SKX był kultowy, bo był tani jak barszcz i „robił robotę” jak na toolwatcha przystało. Natomiast „drogi SKX” to po jakiś oksymoron i zestawienie bez sensu. To tak jakby rzucić się teraz na stare Seiko 5 i za nie płacić jak za nowoczesne zegarki, tylko dlatego, że skończyła się ich produkcja. Kto kupił kiedyś tanio i ma, ten ma. Ale przepłacać za przestarzały i toporny zegarek, tylko dlatego, że to SKX? Nie polecam.