Mnie wogole nie dziwi hype na Rolexa, smartwatch czy g-shocks.
Świat się zmienia , potrzeby, przeznaczenie styl życia ludzi się zmienia i to cała reszta equipmentu musi się do tego dostosować.
Ludzie żyją aktywnie , zapłacą za premium w pierwszej kolejności za coś niezawodnego , trwałego i dostosowanego do zmieniającego się otoczenia.
A taki Rolex sprawdza swoje mechanizmy w ponad 20 różnych crash testach i każdy z modeli musi chodzić po upadku , wypadku, uderzeniu itp. I w 10/10 przypadków tak będzie. Jeśli dodać to tego moc brandu i dokładność mechanizmów ponad cosc, to z czym do ludzi w dzisiejszych czasach mają startować producenci komplikacji, liderzy piramidy? Wielkie komplikacje, firmy typu Patek, Lange trafią do koneserów, prawdziwych smakoszy zegarmistrzostwa (z kasą i klasą), nieco mniej aktywnych w dosłownym tego słowa znaczeniu.