Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

agremi

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2039
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez agremi

  1. W sumie, tak sobie pomyślałem, dlaczego nie miałbym Wam pokazać też jego drugiego szkiełka. 🙂
  2. Ten mój kolega będzie trafiał na bazarek, decyzja zapadła, więc jakby co zapraszam na priv. 🙂
  3. Mimo wyniku baardzo pozytywne zaskoczenie. Może nie jak równy z równym, ale prawie. Brawo za postawę.
  4. agremi

    Malarstwo

    Z tymi podmalunkami Dwurnik wcale się nie krył, mówił o tym z tego co pamiętam, że ktoś to robi dla niego. Kiedyś gdzieś czytałem też rozmowę z panią, która u Dwurnika działała. Ale nadal dzieła wychodziły z jego pracowni, firmowane, sygnowane itp. Mówię oczywiście o tym, gdy ktoś jakiś element zrobił za niego, a nie że cała praca była nie jego. Zresztą nawet w dawnych czasach w pracownich mistrzów działali pomocnicy, którzy nie tylko się przyuczali, ale mieli swój udział w dziełach mistrza. Tak że to wcale nie jest ewenement. O ile rozmawiamy o tym samym. 🙂
  5. agremi

    Malarstwo

    Kilkaset gwaszy to moim zdaniem żadna podejrzana ilość. Ale ja niesygnowanych bym nie brał. Gierowski samych płócien namalował pewnie grubo ponad 1000, a ile grafik czy rysunków - nie wiem, czy ktoś wie.
  6. agremi

    Malarstwo

    A co do tej liczby gwaszy Hałasa, to przyznam, że nie wiem ile ich jest, ale nie zwróciłem jakoś uwagi by było ich dużo w obrocie. Może jeszcze wypłyną. Ale zobacz ile prac stworzył np. Dwurnik i jakoś nie szkodzi to jego popularności i cenom. Oczywiście można dywagować, czy jak byłoby mniej to jednostkowa wartość monetarna nie byłby jeszcze większa. Naturalnie sztuce niefiguratywnej jednak trudniej jest się przebić i zdobyć aż taką popularność. Wracając do gwaszy Hałasa, to istotne jest, że są one odrębnym i ważnym elementem jego twórczości, obok prac olejnych. To nie są rysunki Matejki powstające jako szkice do obrazów. Dla mnie to też ważne. Nawet jeśli jest lub wypłynie ich duża liczba, nie widzę w tym nic złego. Każdy z nich jest przecież inny, unikalny. To nie są powielane druki artystyczne, które zresztą też mają swoją wartość artystyczną w przypadku wielu artystów i też są potrzebne, choćby dla popularyzacji i szerszej dostępności sztuki. 🙂
  7. agremi

    Malarstwo

    Niesygnowanych ja bym nie kupował.
  8. agremi

    Co noszą znani ludzie?

    I jak patrzę na to zdjęcie, to chyba nie było najważniejsze… Nie wiem, czy miałem szczęście, czy jak, ale już ze dwa razy miałem w rękach egzemplarze „do kupienia”.
  9. agremi

    Malarstwo

    Bo to jest, a właściwie był, świetny artysta. Przez wielkie A. Stare pokolenie, gdy za „obrazem/ stroną wizualną” szło przesłanie, podbudowa ideologiczno-filozoficzno-światopoglądowa. Jeden z największych w Polsce XX wieku, choć nie do końca doceniony - ale to już się od ładnych paru lat zmienia. Jeśli jego prace Ci się podobają (bo to zawsze jest punkt numer jeden, o ile nie kupujesz do szafy), to nie ma się nad czym zastanawiać. Sztuka w Polsce jest niewiarygodnie niedowartościowana i należy się spodziewać (poza jakąś ewentualną katastrofą geopolityczną), że będzie, tak jak inne dziedziny u nas, raczej podążać i z czasem równać w kierunku zachodnim. Jego prace były wystawiane na ponad 300 wystawach - to naprawdę jest rzadkość. Ma swój styl, charakterystyczny i rozpoznawalny. Poza względami estetycznymi, z własnej obserwacji - widzę jak jego prace są coraz bardziej doceniane na przestrzeni ostatnich 20 lat. Jak się podoba, to zdecydowanie tak. Nie widzę argumentów przeciw - chyba że szukasz efektu wow wśród przyjaciół i znajomych, wtedy bierz „Nowosiela” albo „Beksa”, albo Dwurnika, nic ich sztuce nie ujmując, po prostu są już z różnych względów kilka kroków dalej - sam też cenię i lubię sobie popatrzeć w zaciszu. 😉 Polecam Janusza Przybylskiego, praktycznie jeszcze „nieznanego” (to dopiero jest absurd!) - choć sam sobie w ten sposób potencjalnie szkodzę (ale co tam), bo mi potencjalnie będziesz jego prace wykupować. 😊 Z malarstwa i innej sztuki, przypadkiem (i tylko na chwilę) trafiłem do zegarków. 🤭
  10. agremi

    Malarstwo

    Trzymam kciuki w takim razie.
  11. agremi

    Malarstwo

    Jak Twoje to wielkie gratulacje. Duża rzecz! O ile dobrze oceniam ze zdjęcia, wszystko ładnie i precyzyjnie, czyli wcześniejsze lata, nie ostatni okres twórczości gdy koślawe kulfony wychodziły. Trochę późna odpowiedź 🤭, ale tak, jak najbardziej.
  12. Ja się z Tobą zgadzam. Ludzie mają różne deficyty, wynikające z różnych przyczyn. Ale tak w ogóle to niezależnie od tła fotki, tutaj wszystkie zdjęcia to szpanerstwo - luksusowe zegarki. Próżność. Mniejsza lub większa w zależności od jednostki.
  13. Nadrabianie klasyki współcznesności.
  14. Dzisiaj elegancik podczas finału Roland Garros i zwycięstwa Igi.
  15. W przerwach pomiędzy tłuściejszymi formami ostatnio czytam takie opowiadanka.
  16. W trzy długoweekendowe popołudnia przeczytałem tę legendarną pozycję. Przyznaję, że niezły kawał literatury. I nieźle się ubawiłem, mimo poważnej tematyki. Planuję inne tytuły autora. Dzisiaj w zalewie wszelkiej maści wariactw, wymysłów i dziwactw nie robi aż takiego wrażenia, ale wyobrażam sobie, że w czasie gdy książka ujrzała światło dzienne, 55 lat temu, była pozycją nowatorską i odważną w formie. To jeden z wielu klasycznych tytułów, które mam do nadrobienia, ale jest tyle ciekawych rzeczy, że po prostu wszystkiego się nie da. 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.