Ja kiedyś dawałem tipy praktycznie zawsze, dzisiaj czasem jest to utrudnione przez płatności kartą, nie zawsze niestety ten tip poszedłby do pracownika, czy pracowników (zawsze o to pytam).
Ne daję natomiast jak ewidentnie coś jest nie tak i nie ma próby naprawy sytuacji przez obsługę itp. Ostatnio w czeskiej Pradze nalali mi za mało piwa, tak ok. Półtora centymetra poniżej kreski (to jest tam niestety nagminne, kiedyś starałem się z tym walczyć za każdym razem, teraz już się znudziłem i właśnie po prostu nie daję tipów w takiej sytuacji) - w związku z czym od razu mówię do żony „jak zwykle… i znowu tipa nie będzie”. Myślałem, że po prostu nie zostawię, ale kelner dał mi szansę zamanifestowania faktu braku tipa i tegoż braku przyczyny. Podając rachunek oświadczył, że serwis nie jest wliczony i w obec tego rozumie, że nie mam nic przeciwko by doliczył 10%. Zostałem zatem zmuszony do oświadczenia, że owszem mam coś przeciwko i wyjaśnienia z czego to wynika. Zrozumiał i przyznał się do błędu. Może teraz będzie pilnował by było nalane ile trzeba? Wątpię.