Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

McIntosh

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    224
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez McIntosh

  1. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Nie trzeba sięgać do Japonii. Wystarczy w wyszukiwarce Google wpisać: resistivity and electrical conductivity oraz electromagnetic wave difusion.
  2. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Info dotyczy serii Kiwami.
  3. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    A co do Hijiri, to dokopałem się do następującej informacji... Hijiri has astonishing conductivity characteristics, with a resistance value of 0.0001% and an electromagnetic wave diffusion rate of 0.98-0.99 and these volume is almost Zero. Jeden z kolegów napisał tu, że dorabiam "Janusza z Japonii", to może teraz też się wypowie i fachowo wyjaśni, co oznacza powyższa informacja.
  4. Ja słuchałem dziś Mieczysława Kosza i stosowny post wrzuciłem do tematu o muzyce jazzowej. A co do rocka i metalu, to niepowetowane straty dla mnie to... Chris Cornell Layne Staley Chuck Schuldiner Jimi Hendrix
  5. McIntosh

    Jazz i okolice

    Dziś 1 listopada, więc do posłuchania wybrałem płytę Mieczysława Kosza. A poniżej moje instagramowe wynurzenia. Dziś 1 listopada, więc wybrałem do posłuchania płytę artysty, którego nie ma już wśród nas. To Mieczysław Kosz, a mój obiekt zainteresowania muzycznego stanowi nagrany w 1971 r. album pt. „Reminiscence”. W pewnym sensie to fenomen, gdyż jest to jedyna płyta wydana za życia artysty i ta jedna płyta wystarczyła do tego, aby nazwisko Kosz ocalić od zapomnienia. Tak skromny dorobek ma się nijak chociażby do wielkich muzyków jazzowych zza oceanu, którzy w ciągu roku potrafili wydać nawet kilka albumów. Są to jednak odniesienia nieporównywalne zważywszy na okoliczności w jakich znalazła się Polska po 1945 r., a jednak Mieczysław Kosz nie uniknął porównań. Najczęściej mówiono o nim, że to polski Bill Evans, choć niewiele było punktów wspólnych w samej muzyce obu wielkich jazzmanów. Evans stawiał na melodię i „śpiewność” kompozycji podpartą impresjonistycznymi skalami całotonowymi podczas gdy Kosz łączył muzykę klasyczną z free jazzem. Wzorował się na Bachu, Beethovenie, Chopinie, Liszcie jednocześnie przejawiając silną skłonność do improwizacji w istotny sposób przykrywających temat utworu. Słychać to na wydawnictwie „Reminiscence”, na którym między innymi znajdziemy „Tańce połowieckie” Borodina, preludium c-moll Chopina oraz „Marzenie miłosne” Liszta. Artysta jednak dość luźno traktuje melodię wymienionych kompozycji na rzecz improwizacji utrzymanej właśnie w estetyce free jazzu. Na albumie znalazło się też miejsce w kontekście muzyki popularnej wyrażonej w postaci utworu The Beatles pt. „Yesterday”. Tu również stopień przetworzenia pierwowzoru jest znaczny. Resztę płyty uzupełniają dwie autorskie, a zarazem piękne kompozycje Kosza pt. „Wspomnienie”, „For You” oraz utwór pt. „Spełnienie” skomponowany przez kontrabasistę Bronisława Suchanka. Słychać w nich odrobinę dramatyzmu, przygnębiania i melancholii, które były nieodłącznym elementem twórczości Mieczysława Kosza wynikającym też z jego życia. Życia doświadczonego utratą wzroku, uzależnieniem od alkoholu, depresją i deficytem bezinteresownych ludzi wokół. Skończyło się ono w nocy 31 maja 1973 r. w dramatycznych okolicznościach. W chwili śmierci artysta miał niespełna 30 lat. Pozostała wspaniała muzyka. [*]
  6. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Przy okazji sprawdziłem rezystancję moich Puristów i wynosi 0,0033 Ω/m czyli jest niemalże trzykrotnie niższa od Twoich kabli głośnikowych. Trudno powiedzieć, jak to przełożyłoby się na test w praktyce.
  7. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Uważam, że to jest wartość pomijalnie niska. Co powiedzieć o węglowym Van den Hulu, który ma rezystancję 36 Ω/m? 😀 To jest dopiero opór. Ja uważam, że kable mają wpływ na dźwięk i nie należy w ocenie ewentualnych skutków ich stosowania kierować się wyłącznie rezystancją. Trzeba potestować różne opcje, jak chcesz coś zmienić. Jeżeli jesteś z okolic Warszawy lub z Warszawy, to kiedyś w wolnej chwili możemy poeksperymentować. Swoich Hijiri nie będę ze sobą targał, ale z poprzedniego toru audio zostały mi jeszcze głośnikowe Purist Audio Design. Są to kable grube, jak wąż ogrodowy, ciężkie, z przelewającym się płynem w środku 🙂. Ciekawe, jaki efekt wniosłyby do Twojego zestawu audio. U mnie sprawdziły się świetnie, ale w momencie wymiany części sprzętu postanowiłem wskoczyć poziom wyżej stąd wybór Hijiri. Niemniej jednak w przypadku Puristów kontrola w dole pasma oraz bas to petarda. Dynamika też na świetnym poziomie.
  8. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Trudno jest udzielić sensownej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Zacznij najpierw od pomiarów. Użyj miliomomierza, żeby sprawdzić, jaka jest rezystancja kabla, który obecnie posiadasz. Wtedy ocenisz, czy duże są rezerwy w tym względzie. Aczkolwiek nie sprowadzałbym zagadnienia wyłącznie do rezystancji.
  9. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    No i gra. Akurat Dynaudio to świetna firma, a niezbyt wysoka skuteczność to po prostu urok ich głośników. Zresztą ATC na rynku konsumenckim też nie szaleje z efektywnością. Sprawdziłem i mają 84 dB, 85 dB. Kultowe Spendory 1/2 mają 87 dB, 2/3 mają 88 dB. Harbeth ma 85 dB, 86 dB, a w niektórych modelach nawet 83 dB. I zauważ, że wymieniam tu firmy, które są powiązane z rynkiem profesjonalnym. Zresztą, gdybym słuchał małych składów kameralnych lub muzy wokalnej, to nie spojrzałbym na żaden inny głośnik niż właśnie Harbeth. Niska skuteczność w niczym nie przeszkadza pod warunkiem, że zastosujesz odpowiedni wzmacniacz. Oczywiście jeżeli zdecydujesz się na lampę spod znaku Audio Note, wówczas firmy, które wymieniłem, odpadają od razu na starcie. Wszystko musi być dopasowane "z głową" i trzeba pamiętać, że gra cały system, a nie pojedynczy komponent. W przypadku kolegi, to zarówno Rotel, jak i Dynaudio mogłyby nieźle pozamiatać, gdyby ich nie zestawiać ze sobą. Porównałeś to do samochodów, a ja porównam do drugiej połówki. Z jedną dziewczyną będziesz się kłócił, a z drugą rozumiał bez słów. Wszystko trzeba dopasować, jak to w życiu. 🙂
  10. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    To zależy od tego, jaki masz apetyt na dźwięk. ATC ma w swojej ofercie znakomite kolumny SCM 40, które mają skuteczność 85 dB. Do ich wysterowania (tak, żeby to miało sens i grało jak należy) potrzeba wzmacniacza o nominalnej mocy 150 W na kanał przy 8 Ω przy czym producent określa górną granicę na 300 W. Takie życie. Nie bez powodu Audio Note produkujący lampowe wzmacniacze ma w swojej ofercie kolumny o skuteczności 95 dB. Wszystko musi być dopasowane, żeby miało sens. W Twoim przypadku widzę trzy sensowne opcje. Albo wymiana wzmacniacza na mocniejszy prądowo albo wymiana kolumn na takie o efektywności 90 dB albo pogodzenie się z obecnym stanem rzeczy. Wątpię w to, że kable rozwiążą Twój problem. Oczywiście mogę się mylić. Nie jestem ekspertem od spraw technicznych, ale rozumiem podstawowe zagadnienia i mam jakieś tam doświadczenie w sprzęcie audio. @Muzzy, gratulacje. Jest moc. 🙂👍
  11. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    To trudne obciążenie wymagające od wzmacniacza wysokiego ciągłego prądu wyjściowego, żeby wysterować kolumny. Jeżeli chcesz cokolwiek zdziałać kablami głośnikowymi, to powinieneś poszukać kabla o jak najniższej rezystancji, moim zdaniem. No ale przede wszystkim zmierz wydajność prądową wzmacniacza. Wtedy będziesz wiedział, na czym stoisz. To, że wzmacniacz niemalże podwaja moc przy spadku impedancji z 8 Ω do 4 Ω, wcale nie musi oznaczać, iż ma wysoką wydajność prądową, bo ta zależy od jego mocy. Moc nominalna Twojego Rotela to 80 W na kanał przy 8 Ω. Pogrzebałem po wzorach matematycznych i z moich obliczeń wynika, że dla mocy 80 W i impedancji 8 Ω maksymalny prąd wyjściowy Twojego wzmaka wynosi 3,38 A.
  12. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Nie koncentruj się na tym. Sprawdź przede wszystkim, jaka jest efektywność kolumn i wydajność prądowa wzmacniacza (mierzona w amperach).
  13. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Jedno nie stoi w sprzeczności z drugim. Nie jestem pewien, czy wiesz, co właściwie krytykujesz? Pasja audiofilska to dobrodziejstwo dla sztuki, jaką jest muzyka. Dzięki temu audiofile mogą słuchać muzyki w wyższej jakość, a artyści mogą wielokrotnie wziąć kasę za niemalże to samo (czytaj: wznawiać tę samą płytę po remasteringu). Win-win. A co do Twojego ostatniego posta... Na co audiofilom monitor studyjny skoro np. Wilson Audio zagwarantuje im więcej niż satysfakcjonującą jakość dźwięku? Firma ATC oferuje rozwiązania na rynek pro oraz domowy. Jak masz 20 tysi wolnej kasy do wydania i mocny prądowo wzmacniacz, to możesz kupić sobie ATC SCM 40 i cieszyć się super dźwiękiem. I te zestawy również bardzo wyraźnie pokażą różnice między podłączonymi wzmacniaczami nie ustępując monitorom studyjnym, a dając jednocześnie kompletny dźwięk. Posłuchaj, a sam się przekonasz.
  14. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Mylisz się. Poza tym, ponownie - ATC. Ile razy mam to jeszcze napisać, żebyś zauważył? 🙂 Stosuję w swoim torze audio rozwiązania studyjne, ale chyba nie chcesz mi zasugerować, że wielkie jak szafa głośniki estradowe wygenerują właściwą przestrzeń? I chyba nie chcesz mnie zachęcić do stosowania monitorów? Nie akceptuję dużych ograniczeń w dole pasma. No proszę Cię. 😀 Joachim Gerhard - wywiad
  15. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    John Lennon też miał, dlatego Piotr Metz kupił sobie Maka. 😀 Sprytnie pominąłeś firmę ATC do której również się odniosłem. 😉 A co do artystów, to w sumie trochę ich nie rozumiem. Gdybym mógł sobie pozwolić na zakup systemu audio w cenie domu, to szukałbym w ofercie innych firm niż McIntosh jednocześnie mając świadomość, że za miliony zł otrzymam niewielki przyrost jakości w odtwarzaniu muzyki. Myślę, że Vitus i dCS to jest właściwy kierunek. Względnie można by wziąć pod uwagę sprzęt firmy Gryphon, ale nie cały zestaw. W przypadku duńskiej firmy trzeba by trochę pokombinować, żeby odciążyć brzmienie.
  16. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Kiedyś czytałem wywiad z Joachimem Gerhardem, który wyjaśniał zawiłości konstrukcyjne kolumn. Również na etapie konstrukcji samej zwrotnicy występują dość zasadnicze różnice. Na przykład Thiel komplikował zwrotnice w swoich zestawach, natomiast niemiecki Audio Physic upraszczał kładąc większy nacisk na same przetworniki. Zamawiał je oczywiście w Danii i były one modyfikowane zgodnie z wytycznymi AP. Do dziś mam ogromny sentyment do niemieckiej firmy. Audio Physic Spark 3 to były pierwsze poważne kolumny, jakie sobie kupiłem. Komputery... Muzyka z komputera to dla mnie "plastik". Bawiłem się tak, jak byłem dzieckiem. Miałem na Atari program autorstwa Janusza Pelca (Chaos Music Composer) za pomocą którego pisałem muzykę do gier. Miałem z tego fajną zabawę, a przy okazji wpadło trochę "kieszonkowego". 😉 Wracając do spraw audiofilskich, tu różnimy się w odbiorze muzyki. Moim zdaniem dodatkowe przydźwięki dodają charakteru muzyce. Weźmy za przykład płytę Patricka Galloisa wydaną przez Deutsche Grammophon. Patrick gra na flecie "Fantazje" Telemanna i McIntosh znakomicie potrafi wyeksponować to charakterystyczne "pfff" podczas gdy i oddech artysty. Pass Labs też to potrafi, ale masywność dźwięku Passa nieco przykrywa przydźwięki, co już nie specjalnie trafia w mój gust. Gdyby tak jeszcze przesunąć równowagę w dół, to flet w barwie zbliżyłby się do klarnetu, a to byłoby już karykaturalne. Uważam, że dążenie do dźwięku takiego, jak na żywo, to właściwa droga w pasji audiofilskiej i nie ma to nic wspólnego z ideologią. To po prostu fizyka.
  17. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    https://www.mcintoshlabs.com/about/news/how-the-mcintosh-mc3500-powered-the-iconic-woodstock-festival Dam jeszcze trochę zarobić mojej ulubionej firmie. 🙂 Więcej dowiesz się z książki pt. "McIntosh… for the love of music…". 😀
  18. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Według rodzaju? Masz na myśli lampa vs tranzystor? Tu wiele zależy od tego, jakie możliwości w zakresie mikrodynamiki ma zestaw audio. Jedne radzą sobie z tym gorzej, a inne lepiej. Takie życie. A oddech jest bardzo ważny. Jak chodziłem do szkoły muzycznej, gdzie między innymi uczyłem się gry na klarnecie (fortepian był obowiązkowy), to nauczyciel wymagał ode mnie stosowania twardych stroików właśnie po to, żeby zmusić układ oddechowy do właściwej pracy. Ja oczywiście podczas nauki znosiłem te "katorgi", natomiast jak przychodziło do egzaminu, to kupowałem niemieckie, miękkie stroiki, żeby było mi łatwiej grać. 🙂 Oczywiście przed egzaminem w domu je sobie ogrywałem. Jak się nauczyciel dopatrzył, to dostałem mega opierdziel. 🙂 BTW, poprawka do poprzedniego posta. Sprawdziłem i w przypadku AP to były kolumny Midex 2, a nie Codex. Sorry, mój błąd. Część mojego zestawu audio pochodzi od firmy ATC, która jest silnie związana z rynkiem pro i studiami nagraniowymi. A McIntosh z kolei ma swoje wieloletnie doświadczenia w nagłaśnianiu koncertów i również jest obecny w studiach nagraniowych. Szach mat ziomek. 😀 A co do kabli, to nie po to dwa Patki wpakowałem w sprzęt audio, żeby połączyć to wszystko "drutem od lampki".
  19. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Ja nie byłem na Audio Show. Wybrałem się na Ursynów, żeby posłuchać muzyki na żywo. 🙂 Natomiast pojawiło się już sporo filmików na YT, więc podłączyłem słuchawki i przy całej ułomności tego typu odsłuchu najbardziej przypadł mi do gustu zestaw dCS + Audio Research + Wilson Audio. Fragment tego zestawu jest na Twoim pierwszym zdjęciu. Pozytywne wrażenie, choć może przekłamane, wywarły na mnie kolumny Audio Physic Codex. Grały świetnie, a na szczególne uznanie zasługuje fakt, że nie były zestawione z jakimś tuzem hi-endu, ale z gratami firmy NAD. Dynaudio Contour Legacy i Harbeth też zabrzmiały bardzo dobrze. Natomiast odniosłem wrażenie, że w pokoju firmy McIntosh coś nie "pykło". Dźwięk jakiś taki przygaszony, zupełnie inny od tego, który znam ze swojego zestawu. Czy na żywo też to tak kulawo brzmiało?
  20. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    To samo słychać na płytach Dream Theater, Kiko Loureiro, Pearl Jam, The Rolling Stones itp. Ja naprawdę nie wypisuję bzdur i nie musisz mi wierzyć na słowo. Porozmawiaj z jakimkolwiek gitarzystą, który potrafi zagrać cokolwiek ambitniejszego na gitarze. On Ci wyjaśni, że efekt uderzenia kostką w struny gitary jest słyszalny w postaci dodatkowego przydźwięku oprócz granej nuty. Ja tu nie piszę o niczym niezwykłym. To są rzeczy wręcz oczywiste dla muzyków. To samo masz w fortepianie oraz w każdym innym instrumencie strunowym i czy możesz to zrozumieć czy nie, tak po prostu jest. Przecież młoteczki fortepianu poruszane za pomocą dźwigni nie uderzają w puchową poduszkę tylko w naciągnięte struny. Czy naprawdę uważasz, że przydźwięku uderzenia nie będzie słychać? Czy to jest abstrakcja? A jak posłuchasz np. saksofonu, to oprócz granego dźwięku z drewnianego ustnika usłyszysz charakterystyczne "pfff" jako dodatkowy przydźwięk. Dobry sprzęt audio potrafi to w brzmieniu pokazać tylko jeden to wyeksponuje, a drugi wygładzi i zamaskuje. Wolę pierwszą opcję, bo tak brzmi muzyka na żywo.
  21. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Całkiem zgrabnie napisana recenzja sprzed kilku lat. Zgadzam się z większością przytoczonych spostrzeżeń. https://www.avtest.pl/wzmacniacze/item/816-mcintosh-ma8900
  22. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Ja bardzo lubię jazz i ten gatunek stanowi około 50% mojej kolekcji. Może na sprzęcie Accuphase saksofon drażniłby Cię mniej? Może nie każdy z sześciu typów, ale większość? Jazz to złożony temat. Jeżeli lubisz rocka, to fusion mógłby być dla Ciebie możliwy do zaakceptowania. Z mojego punktu widzenia najciekawszy jest free jazz, ale to już momentami przypomina rzeźnię, więc nie polecam. 😉 To trudna muzyka w odbiorze, lecz rozwijająca. W każdym razie zmierzałem do tego, że sprzęt audio powinien możliwie najbardziej zbliżać się do brzmienia instrumentów na żywo, ale nie każdemu obiektywna prawda pasuje stąd różnice w brzmieniu sprzętu również z poziomu hi-end. A w poprzednich wpisach chodziło mi o to, że różnymi zabiegami można poprawić uczucie realizmu odtwarzanego dźwięku, bo dobrego brzmienia nigdy dosyć. 🙂
  23. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Piszę o referencji o którą pytałeś, a tę stanowi brzmienie instrumentów na żywo. Weźmy za przykład gitarę basową. Nie ma znaczenia czy to Fender, kanadyjski Dingwall czy genialny niemiecki Le Fay (moim zdaniem najlepsze wiosła basowe na rynku). Jeżeli zagrasz sobie jakiś riff, to przekonasz się, że dźwięk basu jest zdyscyplinowany, krawędziowy i dynamiczny. Nic się nie wlecze, a brzmienie nie jest tłuste i misiowate. Problem w tym, że wielu producentów tworzy sprzęt audio, który próbuje grać dźwiękiem bezpiecznym, zbyt wygładzonym i nie potrafi dobrze oddać brzmienia tego instrumentu. Jeżeli pójdziesz do klubu posłuchać kapeli jazzowej, to przekonasz się, że trąbka potrafi zabrzmieć ciepło i kojąco, ale już saksofon to łobuz, który dźwiękiem potrafi pocisnąć po uszach, jak żyleta. McIntosh umie oddać koloryt brzmienia tego instrumentu, ale już Accuphase temperuje wszystko, co razi uszy i w efekcie saksofon czasem brzmi na japońskim sprzęcie, jakby cały był zrobiony z drewna niczym stroik. Weźmy też gitarę o której pisałem już wcześniej. Tu podobnie - o ile odwzorowanie wypełnienia brzmienia jakoś firmom audio wychodzi, to już zaokrąglanie krawędzi jest irytujące. Wystarczy wziąć np. Fendera w łapy i zagrać "Little Wing", a z pieca usłyszysz wyraźnie zaznaczone krawędzie dźwięków jeżeli potrafisz poprawnie czyli precyzyjnie oraz mocno uderzyć kostką w struny. Później bierzesz płytę Hendriksa i sprawdzasz, jak sprzęt audio to odtwarza. Jeżeli temperuje krawędzie, to znaczy, że w dźwięku coś nie gra. I tak można wymieniać fortepian, perkusję i wiele innych instrumentów, a kończąc na ludzkim głosie. Kończąc, to nie są abstrakcje lecz szczegóły decydujące o tym, jak blisko zestaw audio jest dźwięku naturalnego. Jeżeli wszystko dobrze przemyślisz i nieco mocniej uszczuplisz konto bankowe 😉, to możesz mieć w domu Dianę Krall, Carlosa Kleibera, Herberta von Karajana, Milesa Davisa, Johna Coltrane'a czy kogo tam lubisz zawsze, kiedy tylko chcesz. 🙂
  24. Visca el Barca! Wreszcie doczekałem się. 😀 4:0 dla moich w Madrycie. Pięknie. 😀
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.