Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

itanos

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    148
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez itanos

  1. @Emil/efa116, wolałbym nie ingerować w oryginał.
  2. itanos

    EDC...ale który?

    Łukaszu, mój głos też poszedł na Longinesa, co już zresztą wiesz. Przymierz. A nuż-widelec. Stawiam jednak na to, że po przymiarce go nie weźmiesz. Pozwolę sobie zatem zaproponować alternatywę, której chyba nie rozważałeś (wszystkie mają l2l do 48mm, firma ciekawa i chyba nawet @Zeno nie powie, nie bez słuszności zresztą, że to homary Exa, bo legitymują się podobnie długą historią 😞 https://www.chrono24.pl/mido/mido-baroncelli-iii-automatic-grey-dial-mens-watch---m0274261108800--id15815333.htm https://www.chrono24.pl/mido/commander-datoday--id18768733.htm https://www.chrono24.pl/mido/mido-all-dial-gent--id18354386.htm https://www.chrono24.pl/mido/mido-mens-m0214311106101-commander-grey-dial-watch--id16681211.htm (to jest certyfikowany chronometr, jak Ci się nie podoba pomarańcz, to jest jeszcze z czerwonym sekundnikiem i taka bardziej szaro-czarna: https://www.midowatches.com/us/commander-chronometer-m0214311106100.html) A wczoraj, słowo daję, widziałem Multiforta z czarną tarczą (38mm), jeszcze bez Powermatica, ale został już chyba tylko biały: https://www.chrono24.pl/mido/mido-mens-m0058301103100-multifort-white-dial-watch--id19034802.htm Skoro niespełniona miłość do Exa jest jednak kluczowa, to Tissel będzie zdecydowanie najbliżej; a ile jeszcze zostanie na co innego! Gwiezdny Pył na tej samej Mioycie chyba jednak ciekawszy.
  3. @ICE Niby fajne, ale bez błysku (w metaforycznym znaczeniu, bo to wyjątkowo połyskliwa błyskotka, zwłaszcza na bransolecie). Mnie rozczarował przy przymiarce, chociaż trzeba przyznać, że wykonany nader starannie, jak na ten pułap cenowy. Niemniej: Certiny ładniejsze, Tissoty dla mnie niezapamiętywalne w większości (PR 100, Everytime, Le Locle etc.), więc, jeśli @pizmak je oglądał na żywo, albo choćby na youtubie, to trochę go rozumiem.
  4. @Sierżant Julian możliwości niekrzyczących jest, jak sądzę, sporo, znacznie więcej niż krzyczących, ale jaki ów toolwatch ma być? Nurek, nie-nurek? Do jakiej kwoty? Rozmiary, szczególne wymagania, cokolwiek? Czy ma nie krzyczeć marką, czy stylistycznie też nie? Jeśli idzie tylko o markę, to do rozważenia jest per (odległam ) analogiam do Grand Seiko Orient Star, taki o: https://www.timestore.pl/Orient-Star (z kodem LOJALNOSC za 2280, a z CW chyba jeszcze taniej). Przy czym nie sposób go uznać za niezauważalnego. Jeśli idea jest taka, że to ma być coś bardzo dobrego i ładnego, a zupełnie nieznanego, to może któryś Norqain (to już okolice 10k)? Ciekawym wyjściem byłoby też takie coś: https://www.muehle-glashuette.de/en/watch/s-a-r-rescue-timer-metal-strap/ Niewątpliwy toolwatch, jak na automat niemal pancerny, z 4mm szkłem szafirowym (sic!), wprawdzie z Sellitą, ale stosownie wzmocnioną i wyregulowaną, do tego 1000m wodoszczelności. Gwarantowane, że nikt się za nim nie obejrzy, chyba, że wspomniany pies, względnie delfin-hobbysta.
  5. Czytało się i oglądało dobrze; sam zegar na pierwszy rzut oka przerażający i zbyt invictowy, jak na mój gust, ale im dłużej się ogląda Twoje (świetne!) zdjęcia, tym bardziej zajmującym się wydaje; jest w nim coś (nie)przyjemnie postindustrialnego. Szkoda tylko, że nie dali szafiru (ile więcej mogłoby to kosztować? 50, 75 USD?). Z szafirem byłby fajną alternatywą dla wielu, nawet sporo droższych, nurków, bo a) automat z trytem poniżej nie tylko 1000 PLN, ale i 1000 USD w ogóle zdarza się rzadko, a jeśli już to są to giganty o jeszcze bardziej wątpliwej stylityce (Vostoki na przykład) b) jest do nich niepodobny w detalach, w których nawet te niby do siebie niepodobne, nadal są podobne (dotyczy to choćby bransolety). Też chętnie przeczytam kolejne recenzje. Serdeczności!
  6. @Balansujący Na Osi; a żebyś wiedział, że taki jest plan! Bo tak to już jest z tą Glycine: ja ją teraz noszę na co dzień, ostatnio ciągle, ale w rzeczy samej, mimo, że to niby field watch (a do tego dla mnie o jakieś 2mm za duży), czuję się w niej, ukrytej pod rękawem marynarki (noszę zwykle z t-shirtem, koszul od paru lat nie noszę prawie wcale), wystarczająco elegancko, bo mimo rozmiarów jest mało zauważalna. Jako naprawdę oficjalny (to jest: garniturowy) zegar wolę i tak coś vintage, czasem nawet kieszonkę. Plus jest jeszcze diver (mam jednego na gumie, z niebieską tarczą), ale źle się czuję w diverze daleko od wody, a może i w ogóle źle się w nim czuję, więc wolałbym go w sytuacjach, powiedzmy, wycieczkowo-podróżniczych, nawet nadmorskich, zastąpić Panovą, bo niby czemu nie. Doczytałem jednakowoż, że Hamilton nie ma AR-u; co prawda przy srebrnej tarczy z silnie kontrastującymi wskazówkami i indeksami, to nie powinno aż tak przeszkadzać, ale jest to jednak pewna wada; a z nim akurat trzeba by się pewnie w miarę pospieszyć, bo to już wycofany model i nowych, w tym rozmiarze, jest na chrono24 zaledwie kilka.
  7. itanos

    Ball vs Oris vs Longines

    Longinesa z uwagi na niemal dwukrotnie dłuższą (od Balla) rezerwę chodu, kapitalny design i historię. Ball trochę krzykliwy, jak na mój gust, ale też ciekawy; no i ma tryt. Oris jak Oris, trochę za zwyczajny w kontekście tych dwóch; ale to też zależy który. Mógłbyś wrzucić zdjecia konkretnych referencji, które rozważasz? Byłoby łatwiej wybierać. Przymierzałeś któregoś? Swoją drogą co ma ta, nieco tajemnicza, Eterna, czego te nie mają?
  8. @pizmak; przymierzałem tego Eposa i na żywo nieco rozczarowuje; plus ma WR 50. Certiny (na przykład ta z linku powyżej, ale i te mniej, powiedzmy, tradycyjne) robią (na mnie) znacznie lepsze wrażenie. Polecam Ci wyjście z sieci i wizytę w galerii handlowej. Sprawdź coś na żywo, może akurat któraś z Certin Ci podejdzie, a są powszechnie dostępne. DS (podwyższona odporność na uszkodzenia), WR 100 w każdej (co się ze sobą wiążę), 80-godzinna rezerwa chodu, historia marki i wykonanie to mocne argumenty za na początek. Żeby Ci utrudnić (albo ułatwić, zależy jak spojrzeć) zadanie podrzucam jeszcze kilka innych propozycji (przy czym część ma WR30, ale wyjściowo i takie rozważałeś; wszystkie mieszczą się w budżecie; biały Visodate i Frederique Constant są dość potężnie przecenione; wspominałeś wprawadzie, że nie chcesz Tissota, ale może tych ze starym logo nie wiedziałeś) i wszystkie mają tę zaletę, że są dostępne w Kruku, czyli można zamówić do salonu i przymierzyć. I jeszcze kilka (droższych od powyższych o najdalej sześćset-siedemset złotych)
  9. @Balansujący Na Osi, dzięki, bardziej pierwszy, bo czytelniejszy, nie mam nic nie-vintage z jasną tarczą i lubię niebieskie wskazówki. Czy ja wiem, czy taka błyskotka? Właśnie chyba niespecjalnie (na szczęście). Przy czym Hamilton wcale nie wyklucza Panovy, którą zaproponował @cordi7, zielonej, co do której coraz bardziej się przekonuję, tak stylistycznie, jak i technologicznie, bo skoro w Panovie pracuje ten sam mechanizm co w SAR Rescue Timer to musi mieć w istocie podwyższoną odporność na uszkodzenia. Gdybym się na to zdecydował, to zestaw EDC do rotowania (wraz z moją Glycine) wyglądałby tak: I zastanawiam się teraz, czy to wystarczająco ciekawe rozwiązanie wyjściowego problemu.
  10. @Sierżant Julian, dzięki Twojej sugestii znalazłem Hamiltona, którego nie rozważałem wcześniej, bo nie wiedziałem, że występuje w mniejszej wersji. Jest w całości szczotkowany, ma 80-godzinną rezerwę chodu (w tej kategorii bije na głowę wszystkie inne propozycje), 38mm/47 l2l (czyli idealnie), 11mm grubości (czyli nieźle), bransoleta oyster, swiss made, firma z bardzo ciekawą historią; nazwa też mi się jak najbardziej podoba; do kupienia (nowy) za około 3k. Jedyne kryterium, którego nie spełnia, to WR (50 zamiast 100), ale pływać w nim i tak nie zamierzam. Raczej ten pierwszy. Co myślicie?
  11. @szuwi, rozumiem, jasne. Podkreśliłem wyraźnie, że w żadnym razie nie mam na myśli Twoich wypowiedzi, bo Ty, jako żywo, niczego podobnego nie pisałeś. Może niepotrzebnie dodałem uśmiech po tym zdaniu. Spieszę wyjaśnić, że nie był to ironiczny uśmieszek, tylko zwyczajny uśmiech. Pozdrowienia!
  12. @Sierżant Julian, nie mam nic przeciwko pilotom jako takim, ale w istocie mało który mi się podoba, a poza tym na bransoletach, nie tylko w tym rozmiarze, jest ich naprawdę niewiele.
  13. itanos

    GMT do 20k PLN

    @andrzejp1242, ten Ward (niby Zbigniew Grycan) to się jednak zna na rzeczy. I ceny Tribus, za tak wyglądające zegarki o takiej specyfikacji, też ma nader przyzwoite.
  14. @Peterson, zgoda, może się zagolopowałem niepotrzebnie. Pozdrowienia! @poiuyt, bardzo mi się, przyznaję, podoba, Twoja (rozbudowana) odmiana wieńczenia procesu decyzyjnego poprzez (wiążący) rzut monetą. Explorer (sam w sobie Bogu ducha winny) chwilowo przegrywa o włos, chyba głównie dlatego, że zegarki Rolexa mają sporo, powiedzmy, negatywnego elektoratu. Bywa.
  15. To Seiko ma w istocie świetną tarczę, ale ma też, niestety, mineralne szkło, znacznie mniej odporne na zarysowania. To je raczej dyskwalifikuje. Jeśli chcesz Seiko, to zerknij na przykład na serię Alpinist, a zwłaszcza Baby Alpinist. Jest jeden na bransolecie, kilka na paskach. Mają 70-godzinną rezerwę chodu i szafirowe szkło. Reszta to na pewno dobre zegarki i też bardzo zróżnicowane stylistycznie. Część wydaje się bardziej, a część mniej uniwersalna. Z wymienionych przez Ciebie najbardziej podoba mi się Alpina. Tyle, że to pilot, zegarek nawiązujący do zegarków lotniczych, wojskowych, więc nieszczególnie elegancki z natury rzeczy. Certina DS1 która konkretnie? MV, jako jedyna z zestawienia, to bardzo młoda marka, w zasadzie microbrand. Pozostałe mają za sobą długie i ciekawe tradycje. Niemniej zegarki MV są ogólnie chwalone; i nadadzą się, jak sądzę, do rozmaitych okazji. Swoją drogą, mając w pamięci swoje doświadczenia, szukałbym czegoś na bransolecie i dokupił pasek osobno. Też się zarzekałem, że tylko paski, a okazało się, że zegarek na skórzanym pasku, noszony codziennie, zwłaszcza w wyższej temperaturze, ma swoje wady. Poza tym wyobraź sobie, że jedziesz nad morze, albo spacerujesz nad jeziorem i przypadkowo wpadasz do wody, albo zalewa Cię fala. Albo musisz ratować tonącą. Mało prawdopodobne, ale możliwe. Lepiej mieć wtedy na ręce zegarek z WR 100+ (czyli, na przykład MV) i mieć pewność, że woda mu nie zaszkodzi. Przy WR 50 też nie powinna, niemniej z czasem może być z tym różnie. Jaki masz obwód nadgarstka (zaraz za kostką, na ręce, na której masz zamiar nosić zegarek)? Jeśli masz 17+ to możesz mierzyć w 40mm średnicy i 48mm lug-to-lug, chociaż wielu kolegów by napisało, że raczej 38-39/47-48. Jeśli masz 18, 19 i więcej to możesz rozważyć też nieco większe zegarki. Do jakich strojów i okoliczności ma pasować Twój zegarek? Przymierzałeś już coś? Warto się przejść go sklepu z zegarkami i skonfrontować swoje wrażenie sieciowe z rzeczywistością.
  16. @evilym, to on jest cały ze szczotkowanej stali? Podobnie jak i wtedy, tak i teraz przeszkadza mi w nim w zasadzie tylko napis, już nawet nie samo brzmienie napisu, ale czcionka, umiejscowienie, trudno mi to przeskoczyć. Przy okazji winszuję Nomosa Cluba. Jak się z nim żyje?
  17. @evilym Vero wrzucałem. Niedostępne, niestety. Z dostępnością nowych manuali do 1000 USD w ogóle jest fatalnie, nie wiedzieć czemu (skoro i tak wiele tych małych firm kieruje ofertę do miłośników zegarków i witać, że te z ręcznym naciągiem się wyprzedają szybko). Weiss fajny, ale mnie się zdaje, że kryteria Leopolda spełni jedynie NOS Vintage. Najbliżej stylistycznie oryginałów dziś garniturowych (a, podówczas, często po prostu codziennych) z lat piećdziesiątych i sześćdziesiątych byłby Timex Marlin (który zresztą też już wypadł z produkcji, ale jeszcze pojedyncze nowe sztuki da się znaleść). Reszta to są jednak reinterpretacje, wariacje, a @Leopold by sobie życzył raczej repliki. Ja bym postawił na NOS-a.
  18. @cordi7, dzięki za feedback. Pomyślę. Chociaż mam też nadzieję, że na tym wybór się nie kończy: bo na razie kryteria ściśle spełnia tylko Sinn556 i Damasko DS30 (bo Orion Hellcat, inny niż czarny, byłby może do rozważenia, ale ma polerowane fragmenty). Oraz Citizen Series 8. Osobliwie mało możliwości. Ewentualnie wchodzi w grę ta Panova na bransolecie z chrono24, za 5,5k. Skądkolwiek się ta bransoleta na niej wzięła. Albo w istocie na pasku, ale na pasku to jest jeszcze kilka możliwości szczotkowanych; trudność polega właśnie w znalezieniu czegoś na bransolecie.
  19. Doskonale. Nie widzę w tym sprzeczności. Napisałem chyba już w pierwszej wypowiedzi, że problem z Rolexem nie leży w nim samym (chociaż polityka firmy też dolewa oliwy do ognia), ale (między innymi) w podejściu doń części jego właścicieli/ludzi aspirujących do bycia jego właścicielami. Quod erat demonstrandum także w tym wątku; przy czym w żadnym razie nie mam na myśli Twoich wypowiedzi. Sam Explorer jest na pewno bardzo dobrym i przydatnym zegarkiem, przy czym skopiowanym, mniej lub bardziej wprost, tyle razy, że po prostu (dla mnie), w tej chwili, mało ciekawym, a na pewno znacznie mniej ciekawym od Cartiera. Tutaj o gustach się przecież dyskutuje, gdzie, jeśli nie tutaj, i, mam nadzieję, można to robić w miarę swobodnie, żywo i barwnie. Ucinanie dyskusji na zasadzie: Król jest tylko jeden, w tej cenie nie ma żadnych innych interesujących zegarków, a jak się nie zgadzacie, to trollujecie, nie mieliście w rękach, nie możecie mieć racji tylko potwierdza pewne stereotypy.
  20. @ICE rozumiem, ale jednak wolałbym fabryczne zmatowienie. Swoją drogą, Twój ET zdecydowanie nie wygląda na 100 dolarów. Jeśli ktoś szuka pilota no-logo, to chyba jest lepsze rozwiązanie niż Islander. @cordi7, a gdybyś stanął przed dylematem Nomos Club z Alphą (plus bransoleta) vs Muhle Panova (plus dwa dobrej jakości paski)? Pytam Cię jako, o ile dobrze pamiętam, użytkownika obydwóch. Dla mnie w Nomosie na duży plus ręczny naciąg (paradoksalnie: wygoda), dostępność bransolety (dość oryginalnej, bo niby cienka jak mesh, ale nie mesh), na minus mała sekunda (opatrzyła mi się w kieszonkowcach) i nazwa. Na minus w zasadzie tylko polerowany bezel. W Muhle za to podoba mi się nie tylko mat, ale i fantastyczna tarcza, wskazówki, cały projekt. Oba sprawiają wrażenie dość rozradowujących (czyli: możiwy banan na twarzy) zegarków, ale zdecydowanie nie zabawkowych; a obu nie kupię, wydają mi się za podobne na jakimś poziomie. Sinn MOP zagadał na chwilę. W zasadzie niewiele się różni od czarnego Sinna, poza tym, że możliwa jest dodatkowa gra świateł; czy ciekawa, czy warto zaryzykować; tego nie wiem. @satanic, fajny, ale divera nie szukam. Gdybym szukał, to certyfikowane WR1000 by robiło wrażenie; a przy tym w miarę lekko wygląda. Sinn, Sinn. Pomyślę, pochylę się, rozważę.
  21. @Peterson Ja też nie widzę problemu w takiej motywacji, jeśli nie chodzi o sam zegarek, tylko o powszechnie rozpoznawalny symbol statusu. Znam kilka osób, które niespecjalnie odróżniają mechanizm automatyczny od kwarcowego i które nawet nie sprawdzają czasu na zegarku, ale kupiły Rolexa właśnie z tego powodu. Tyle, że w tej roli Rolex się też średnio sprawdza, bo upodobali go sobie masowo ludzie powszechnie znani z wątpliwego gustu, w związku z tym jak się widzi rolexa, to reakcją (w duchu) jest raczej śmiech niż szacun. Czym zresztą właściciel (świadomie tego Rolexa wybierający, jak autor wątku) nie musi się wcale przejmować. Bawi mnie jednak maskowanie tej (prawdziwej) motywacji umiarkowanie przekonującymi argumentami na forum miłośników zegarków i jak się to czyta, to się chce odpowiedzieć, że Longines V. H. P. 36mm jest bardziej precyzyjny; i ma dłuższą rezerwę chodu. I jest pewnie nawet wytrzymalszy. I bardziej oryginalny. I nie trzeba na niego czekać przez rok. @mario1971 Dobrze. Zapędziłem się. Może w istocie jest tak jak zaświadczasz, że R. jest najlepszy i nie ma konkurencji. Jak nie ma, to nie ma. Cóż poradzić. Pozdrowienia!
  22. @mario1971 Wiem, do tego jest na pasku. Myślałem, że pytasz bardziej ogólnie. Jeśli jedynym argumentem za Rolexem jest 36 mm i WR 100, to OK, rozumiem, nie mam więcej pytań. Zapewne w tym rozmiarze, męskim, w istocie wybór jest niewielki niezależnie od ceny, ale coś by się jeszcze znalazło, poza Cartierami: https://www.chrono24.pl/zenith/zenith-defy-midnight-automatic-gradient-brown-dial-diamond-indexes-unisex-watch---03920067002--id16842556.htm https://www.chrono24.pl/breitling/chronomat-automatic-36--id18239543.htm https://www.chrono24.pl/nomos/nomos-club-campus-neomatik-37-mm-automatic--id11580782.htm (przy czym nie mówię, że jest jakiś lepszy wybór niż Cartier; wprost przeciwnie; tylko dla mnie, i dla wielu innych kolegów, Cartier przebija Rolexa o parę długości stadionu, z przyczyn o których mowa była wyżej wielokrotnie i które są dość oczywiste, więc może już wystarczy).
  23. @ICE To Islander? Zacny. Wolałbym jednak nie ingerować, bo samodzielnie bym nie umiał, a oddawać komuś, to zawsze jednak i problem, i ryzyko, że się nie uda.
  24. Gdyby rzeczywiście było tak, że Rolex się nie psuje, nie rysuje i w ogóle jest, powiedzmy, trzydzieści razy trwalszy od wspomnianego Tissela, to bym zrozumiał; ale obawiam się, że jest, właśnie, jak z mercedesem, czyli różnie. Wyobraziłem sobie tę rosnącą z czasem dumę właściciela W210 albo W220. A poza tym, czy gdyby mercedes od kii ceed różnił się tylko znaczkiem i silnikiem (który by odrobinę kulturalniej pracował i miał trochę więcej mocy), wyglądał poza tym dokładnie tak samo, to czy ktoś by go kupował za trzydziestokrotność ceny kii? To jest w ogóle mało przekładalne, bo takie G-classe jest w istocie wielokrotnie lepsze, trwalsze i bardziej bezawaryjne od Łady Nivy, poza tym designersko mercedesy też obecnie stoją wysoko i wiele z nich w istocie nie jest/nie było do niczego innego podobnych. Jednakwoż technologicznie ciekawsze, bardziej unikatowe (a w wielu wypadkach także trwalsze i mniej awaryjne) jest, dajmy na to, subaru. I o to mniej więcej chodzi. Santos to jest racjonalny przykład; uzasadnienie wyżej. Pierwszy z brzegu inny przykład: https://www.chrono24.pl/oris/calibre-113-artelier-10-days-power-reserve-von-2021-ref-113-7738-4031-ls--id20361567.htm Manual z dziesięciodniową rezerwą chodu. Dziesięciodniową. Za pół rolexa; ale to chyba troche off-top. Chodzi mi o to, że nic w tym rolexie nie ma takiego szczególnego, serio. Ani designersko, ani technologicznie. Gdyby się nazywał Tissel i miał 70-godzinną rezerwę chodu i wyregulowany do standardu COSC mechanizm, był wykonany w stali 904, to by pewnie kosztował 5k. Reszta to znaczek. I to jest poniekąd zrozumiałe, na tym to polega. Tyle, że ten akurat znaczek wywołuje (na przykład u mnie i chyba u wielu innych ludzi) nienajlepsze skojarzenia, których nie wywołuje Cartier, Chopard, Blancpain, Norqain etc. Więc rozumiem uzasadnienie natury inwestycyjnej, albo w stylu kupuję Rolexa, żeby w s z y s c y wiedzieli, że nie mam taniego zegarka, ale reszta uzasadnień wydaje mi się nieco naciągana, bez urazy. Chyba, że naprawdę jest szczególnie, rewelacyjnie trwały i o to idzie. Serdeczności!
  25. @cordi7, dziękuję; wygląda r e w e l a c y j n i e! Rozważę ją tak czy inaczej, ale nie w tej kategorii. Gdyby była na bransolecie, to by była mocną kandydatką. W okolicach 1000 euro nie przeszkadza mi Sellita (zwłaszcza modyfikowana) jako taka; w Glycine nie narzekam, ani na punktualność, ani na kulturę pracy. To co mi najbardziej przeszkadza (w samym mechaniźmie), to zbyt krótka rezerwa chodu. Na pasku wolałbym zatem Cluba, bo nakręcenie codziennie zegarka czy nawet kilku to dla mnie nie problem (nakręcam rozrywkowo vintydże, prawie ich nie noszę, ale w danej chwili, kiedy jestem w domu, co najmniej jeden zwykle chodzi). Przy czym Club jest polerowany i dla mnie na EDC się nie nadaje. W EDC zdecydowanie wolałbym bransoletę, bo paski podobają mi się tylko skórzane, a one mają oczywiste wady (nie bardzo można zamoczyć, w cieplejsze dni są nieznośne etc.); do tego jestem na tym etapie, że prędzej kupię nowy zegarek niż nowy pasek, szukanie, kupowanie, wypróbowywanie, zmienianie pasków mnie bardziej irytuje (jako perspektywa) niż bawi i sobie myślę, że trzeba było posłuchać często powtarzanej rady, że zegarki (zwłaszcza mające być EDC) kupuje się na bransolecie. A Sinn? Skąd taka dobra opinia o nich? Warto, nie warto? Co myślisz o tej wersji Mother of Pearl? PS Ale zaraz, zaraz, czy czasem jednak nie ma Muhle na bransolecie? https://www.hodinkee.com/articles/muhle-glashutte-panova-grau-value-proposition ? Ha, jest: https://www.chrono24.pl/muehleglashuette/muehle-glashuette-panova-blau-automatik-m1-40-72-mit-metallband--id10633344.htm ! Odrobinę to dziwne, bo na stronie producenta próżno szukać takiej opcji. No i lepiej wygląda na pasku niż na bransolecie, przynajmniej tej, a wszystko wskazuje na to, że to oryginalna. PPS Ha, a co do Nomosa Cluba to można przecież, żeby nie czekać pół roku, kupić takiego za 4,5 na pasku a do tego dokupić bransoletę: https://nomos-glashuette.com/en/store/straps?o=9#/en/20-mm/bracelet-20-mm (dostępną w kilka dni) i gotowe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.