Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tbn

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2421
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez tbn

  1. Widać sporo tych małych Seiko na nadgarstkach, co się chyba wiąże z powrotem do mody lat 90. Mnie osobiście mało interesuje kto co nosi, dla mnie zegarek powinien być przede wszystkim wygodny i czytelny. Każdy ma inny nadgarstek, co innego mu lepiej leży. Flik flak mojej kilkuletniej córki ma 31mm chyba, wygląda to spoko. Widać podążała za modą wielu eleganckich mężczyzn z przeszłości. Jednak 38-41 jest bardziej praktyczne, historycznie tutaj się mieści większość sportowych modeli ostatnich dekad. Zwłaszcza jak dochodzą komplikacje, diver bezel it’d. te 38 mm wydaje się rozsądne minimum. Jakiś prosty trzywskazowkowiec to 36mm też będzie ok.
  2. Nie wiem, które zegarki porównujecie ale jak patrzę na metkę Diver 300m vs Sub Datę, PO vs SD, Moon vs Daytona to Rolex kosztuje jednak te 40-50% więcej. No i Na Omegę są rabaty, więc ta różnica jeszcze rośnie. Ja mam podobnie jak kolega vvv, obecny katalog jednej i drugiej firmy mnie niespecjalnie interesuje. Głównie z uwagi na estetykę. Owszem, obie firmy zrobiły postęp w jakości i mechanizmach ale zamieniły zegarki w biżuterię. Moon jest u Omegi wyjątkiem, jedyny zegarek którego nie zmienili od lat 60. Zwłaszcza , że nie mamy danych na temat awaryjności , żeby ocenić mechanizmy. Wszytko opiera się na dowodach anegdotycznych. Co do wartości to też subiektywne. Tak czy inaczej, biorąc do ręki współczesny zegarek czy to Omega , Rolex, Breitling czy inna firma z tej półki ją różnić znaczących nie widzę. Wszytko pryzmat postrzegania marki i upodobań. Jak wejdziemy półkę wyżej dopiero widać różnice w komplikacjach czy grubości mechanizmów.
  3. Rozumiem, że to bardziej Twoje odczucia i to ok. Ciężko mi znaleźć jakiś punkt odniesienia , bo chronografy z ręcznym naciągiem nie są zbyt popularne. Ale przykładowo jedyny model patka jaki kojarzę to 11.5mm. Trochę mniej, porównując do szafirowego Moona, ale też szkło raczej mniej podniesione. Jako bonus w Moonie jest większa WR i metas, który użytkowo chyba jest obecnie najlepszym certyfikatem. Ostatecznie zawsze kwestia jak nam leży, u mnie Moon siedzi płasko jak lubię. Nowa wersja zauważalnie lepiej niż 1861. Ja z chwaleniem 3861 też bym jeszcze poczekał. Na początku był problem z blokującym się chronografem, który już wyeliminowali. Ale dałbym temu mechanizmowi jeszcze kilka lat. Co prawda to kolejna ewolucja Lemanii 1873, więc chyba widzieli co robią.
  4. DJ z karbowanym na jubilee zamienił zegarek w biżuterię, na pewno jest rozpoznawalny. Stare DJ nawet lubię. Nowe wyglądają dla mnie jakby chat gpt projektował generyczny zegarek. Co do grubości Moona to koperta jest cienka, tylko szkło jest podniesione na 2-3mm. Mam podobnie z cyklopem. Nie przeszkadzał mi w sumie w polarze, bo okno daty się zlewa z tarczą. Przy czarnej tarczy wyglda to zwyczajnie kiepsko, biała plama podkreślająca te narośl na szkle.
  5. To był żart, ktoś kiedyś pisał na forum , że do Rolexa trzeba dorosnąć. Dorosnąć to można do VC, Patka, a nie jednego z najbardziej pospolitych towarów luksusowych. Ja ogólnie nie jestem fanem projektów Rolexa, dla mnie poza Subem i Exem są zwyczajnie kiepskie. No i u mnie różne zegarki leżą wygodnie, od starych Omeg po tanie Seiko. Rolki w niczym tutaj nie były lepsze. Także na mnie magia nie działa chyba. Oczywiście Suba ciężko nie docenić, kawałek historii , jeden z nielicznym prawdziwych w tej marce.
  6. Ha, Omega świetna. Nie ma nic bardziej przehypowanego niż Rolex, a cena jakoś chyba najgorsza na rynku. Przez Rolexa można przejść, ale potem się wyrasta.
  7. Nie do końca spectre, tam była trochę inna wersja, limitka. Sekundową miała lolipopa. Tak czy inaczej to chyba mój ulubiony projekt divera. Może kiedyś zmienią się trendy i Omega wypuści ten zegarek bez całej tej polerki i beżowych akcentów.
  8. Jeśli dla kogoś zegarki to marka i prestiż to może go zaboli royal swatch. Ogólnie dobra luksusowe to scam sam w sobie, bo chyba ktoś trzeźwo myślący nie uważa że Omega, Rolex czy AP są warte ceny która jest na metce.
  9. Fajnie, że jesteś Omegowo spełniony. Omega pozostaje moja ulubioną marka za historię programu Apollo i Bonda, ale ostanie lata to niełatwe uczucie. Niestety żadne wypusty oprócz podstawowej linii speedmaster mi się nie podobają, plus ciągłe windowanie ceny. To nie tylko Omega oczywiście , inne marki też to robią. Mam jeszcze jakieś niewielkie nadzieje, że odświeżenie 300m przyniesie jakiś koncepcyjny powrót do lat 90/2000, ale pewnie dalej będzie bling i ściganie się z Rolexem kto bardziej schlebi gustom mas. Pewnie Speedy zostanie moją jedyną Omega. Z resztą podobają mi się chyba już trochę inne rzeczy. Absolutnie genialny VC cardinal points, pokazuje(zapominając o cenie) jak można zrobić nowoczesnego toolwatcha.
  10. Nowy Ex jest bez wątpienia świetnym zegarkiem, proporcje są poprawione. Ale… dla mnie Ex zawsze kojarzy się z 1016, trochę kanciasty z uwagi na 20mm w uchach. Z resztą jak spojrzymy na 54 to widać pewne podobieństwo. Tak samo 6538, koperta 38mm przy 20mm. Kwestia gustu, mnie stare proporcje podobają się bardziej.
  11. A właśnie, tarcza też nie specjalnie mi się podobała. Najlepiej zrobiona jest w 58. Niby czemu jasna? Jako były posiadacz Exa 39 i 58 to są dla mnie zegarki na podobnym poziomie wykonania i ogólnej jakości. Tarcza Explorera to nic w sumie niezwykłego w historii zegarmistrzostwa. Piszę to jako osoba , która uważa że Ex to jeden z najładniejszych projektów sportowego zegarka (w Rolku drugi po subie) ale to jest prosty cep.
  12. Mnie się podoba w sumie wszytko poza rozmiarem. Taki homar Suba 6538, ale z rodowodem. Żeby miał tylko te dwa milimetry więcej. Ale z Tudorem tak jest, fajne zegarki ale coś zawsze popsują.
  13. Jeszcze mogliby się pozbyć wskaźnika rezerwy, nie wiem czemu GS się w tym lubuje. Odkładając na bok estetykę , to pod względem wykończenia i mechanizmu najlepszy obecnie diver na świecie.
  14. Chwileczkę, jaką stalową, to jest proszę pana Rolesium! Tam jest obramowanie bezela z platyny! 50k to niezwykła okazja.
  15. Ja też chętnie zobaczę jak wygląda zaktualizowany BB58, na tym zdjęciu gilt na bezelu jakby bardziej kremowy niż żółty co by było na plus. Miałem starego i jako całość świetny, ale za dużo drobnych wad jak dla mnie. A to na prawdę diver bliski ideałowi, tak niewiele brakuje.
  16. Babla chciałem kupić dla żony, ale nie doczekałem się zanim skończyli produkcję. Ten nowy jest strasznie wieśniacki, idealny dla ludzi w koszulkach Gucci, będą mieli zegarek z napisami Rolex wszędzie na tarczy. Ogolnie jak na 100 lat czegośtam to dramat.
  17. No tak, tylko to troche chwalenie ich za marketing z lat 60'. Glover i Wisman to na pewno piloci wosjkowi, więc Breitlingi nie zaskakują.
  18. Akurat Moonwatch ze zdjęcia czy Navitimer dowódcy misji to prywatne czasomierze członków załogi.
  19. Nie wiem czy ktoś śledzi, ale w misji Artemis II astronauci noszą po 2-3 zegarki. Oprócz standardowych X-33 na wyposażeniu NASA wzięli też prywatne czasomierze. Koch jak pisało Fratello wzięła speedmastera swojego ojca, Glover chyba też ma speedmastera na ręku. Do tego kapitan misji Wiseman z Breitkiem. Milo w sumie, że zegarki są dla nich ważne, ciężko o lepszą pamiątkę.
  20. Zamienili okrągłe indeksy z prostokątnymi, cały wkład Longinesa w ten projekt.
  21. Mogę się podpisać pod twoim postem. Również uważam, że w serii pięciocyfrowej Rolex osiągnął ideał zegarka sportowego. W obecnym katalogu oprócz Exow nic mi się nie podoba. Z tym, że z jakością nie było tak źle. Lata 2000’ to już certyfikacja superlative, koperty i tarcze były nie gorzej wykonane, ba patrząc ile baboli mają nowe Rolki to może nawet było lepiej. W bransoletach zaczęli wprowadzać SEL i pomimo że środkowe ogniwa dalej były puste to jednak poprawiło się wrażenie solidności. Klamra wiadomo, kawałek blachy, ale ja akurat lubię. Co do cen pięciocyfrowych to 100% zgody, nie są warte ceny porównując ile kosztują zegarki konkurencji z tamtego okresu. Ale w tej zabawie chyba cena i rozsądek nie są kluczowe.
  22. Ciężko ocenić jak dokładnie wygląda sprzedaż Swatcha , ten raport Morgan Stanley to nie opierał się na oficjalnych danych ale estymacjach. Można za to ocenić politykę cenową firmy porównując cenę z metki do rynku wtórnego, Omega traci bardzo dużo. Nie tylko Omega w tym segmencie oczywiście , ale wzrost cen retail nie przekłada się specjalnie na wartość dla klienta.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.