Po 15 latach zdecydowałem się wymienić swoje buty górskie. Używałem Meindl Borneo, głownie chodzenie po Tatrach, kilka wyjść w roku. Fantastyczne obuwie, bez gore tex, nigdy nie puściły wody pomimo chodzenia jakimś strumieniem czy w mokrym śniegu. Lekkie pęknięcia na podeszwie, główny problem, że po kilkunastu latach widać trochę parcenie się gumy, dlatego zdecydowałem się na zmianę. Otok trzymał 14 lat, lekko się rozkleił w ubiegłym roku dopiero. Następca mógł być tylko Meindl, tym razem model Engadin, bo chciałem trochę twardszą podeszwę i wyższą cholewkę. Meindl oferuje usługę wymiany podeszwy, koszt chyba 500-600PLN, tylko trzeba wysłać do Niemiec. Ale stwierdziłem, że czas na nowe.