Co do zużycia to nie, mój 6-letni Moon wygląda równie dobrze jak 3-letni Ex, który mniej był na nadgarstku. Poza tym, właściciele Roleksów je foliami ponoć obklejają, może stąd takie ładne. Co do wtop to były problemy przy 2500, 8500 i teraz 3861. Omega chyba robi więcej mechanizmów, no i co-axial to duża zmiana, Rolex bardziej ewolucyjnie podchodzi.
Muszę podejść kiedyś do butiku, podpytać jak się sprawy mają. Zakładając najgorszy scenariusz , czyli padnie po gwarancji to zakładam, że w ramach serwisu standardowego go zrobią. W tej chwili serwis chrono chyba jakieś 2700.
Ktoś robił upgrade z 1861 na 3861 i ma jakieś przemyślenia po dłuższym czasie? Odkąd kupiłem nowa bransę zimą jakoś Moon prawie nie schodzi z ręki, tak myślę żeby jednak kupić nowego dla reszty usprawnień. Ta czarniejsza tarcza na filmikach mnie kusi i nowy mechanizm głównie. Boję się tylko, że zostałbym jednozegarkowcem.
Ogolnie ciężko się nie zgodzić, ale niektóre Rolki to specjalny przypadek. Jak kupiłeś Daytone za 50k$, a teraz z tego co piszą na forach już chodzą <40k$, a dni może być niżej to pewnie mało kto będzie zadowolony. Ja chyba nie jestem takim fanem marki, żeby kupować poza AD aktualne modele.
Ja z zakupami na wtórnym bym się chwilowo wstrzymał, za granicą dyskusje o korekcie jak pisał @KOPA76 . Na chrono widać spadki, może korekta a może bańka zaraz pęknie.
A musi być Rolex? Cena za ten zegarek to jest jakiś żart. Nigdy bym nie dał więcej niż MSRP lub niewiele więcej jeśli model nieprodukowany od niedawna. OP to jest bazowy zegarek. Co innego vintage, ale tam są inne mechanizmy.
Oczywiście, jest mnóstwo substancji. Niestety są skutki uboczne. To, że jesteśmy tylko zwierzętami z bardziej zaawansowanych biochemicznym komputerem, których istnienie nie ma żadnego konkretnego celu to fakt. Dyskutowana jest tylko teoria czy ma sens szukanie "szczęścia", skoro nasz organizm samoczynnie dążyć może do równowagi. A skręcając w kierunku neurobiologii czy nawet filozofii co raz więcej zwolenników mają teorie, że zarówno świadomość jak i wolna wola to iluzja. Polecam poszukać i poczytać, całkiem interesującą strawa dla umysłu.
Fakt, niestety zanim się namyśliłem to ceny pięciocyfrowych poszły powyżej mojego progu akceptacji. Ceramike przerobiłem i chemii nie było na dłużej, poza początkowym momentem. Ostatnio mi po głowie do nich chodzi stary Ingenieur, też fajny nudziarz.
Nie będę nikomu tutaj udzielał porad życiowych, bo sam w nie nie wierzę, ale przytoczę trochę odmienny punkt widzenia. Według jednej z teorii ludzie są zaprogramowani na pewien stały poziom „szczęścia”, pozytywne i negatywne zdarzenia mają tylko krótkotrwały wpływ. Zarówno wygrana na loterii jak i utrata nogi w wypadku przykładowo, nie są w stanie na dłużej zmienić naszego zadowolenia z życia. Szczęście to tylko ładunek elektryczny i biochemia mózgu, każdy sam powinien stwierdzić co nam daje kopa jeśli w ogóle. Ściąganie jednorożców czy to pod hasłem „kariera” czy „własna firma” może działać na część ale nie wszystkich.
Ja ogólnie kolorów w zegarkach nie lubię, po paru dniach na ręce nudzi mnie. Ale Pepsi w tych głębokich kolorach uważam za rewelacyjny, chociaż on może nie istnieje w rzeczywistości.
U mnie na iPadzie czerwony wyglada na nasycony, ale ten niebieski niestety jak fiolet, brzydko to wyglada. Nie wiem czy tak jest w rzeczywistości, ale sądziłem że te nowe wypusty już bardziej granat.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.