Wszystko zależy od tego jaki on ma pomysł na zapewnienie wolności słowa. Jeśli chodzi o zupełna wolną amerykankę to takie miejsca już były, choćby 8chan i skończyło się, że siedziało tam mnóstwo wszelkiej maści ekstremistów. Wolność słowa to tez nie opowiadanie bredni jak Trump, że zwycięstwo mu ukradziono i podburzanie społeczeństwa. Z drugiej strony jest amerykańska woke culture, która ma tendencje do cenzurowania opinii, które im się nie podobają. Zobaczymy w praniu jak zwykle.