Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adiblue2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    629
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez adiblue2

  1. Dziękuję bardzo za odpowiedź. A jak jest z rozbieraniem 1Zpresso? Czytałem sporo dobrego o K Ultra. Ale konstrukcja wydaje się skomplikowana i obawiam się czy rozbieranie i czyszczenie nie będzie na tyle prostsze i szybsze w C40, że z tym kłopotliwym klikaniem nie wyjdzie na to samo. A Comandante wydaje się bardziej odporny na ewentualne składanie przez "zmęczonego operatora" i potencjalne uszkodzenie gwintu osi.
  2. Cześć. Pewnie już było o młynkach ręcznych. Ale ja mam konkretne pytanie do osób, które użytkują konkretne modele. Obecnie mój młynek do Baratza Vario W+. Posiada płaskie żarna stalowe o średnicy 54 mm produkcji Dittinga. Do tej pory przestawiałem młynek raz pod przelew, raz pod espresso. Ale jest to kłopotliwe. Plan jest taki, aby pozostawić Vario tylko pod shoty espresso i pod bazę espresso do robienia americano. Ekspres z zespołem e61. Aktualnie najczęściej 100% arabica z Etiopii średnio palona. Młynek przy espresso uwypukla nuty cytrusowe kosztem body. I taki profil mi się podoba, aczkolwiek czasem tęsknię za tradycyjnym czekoladowo-orzechowym. Poszukuję młynka ręcznego, który: 1) Będzie dawał zbliżony profil smakowy, ale pod aeropress/przelew, tak bym nie musiał przestawiać co chwila Baratzy i potem kalibrować. Tu wstępnie myślę nad Comandante C40. 2) Pod espresso, ale pod profil czekoladowo-orzechowy i do ciemniej palonych kaw. Tu wstępnie rozważam Kinu M47 Classic. Zależy mi na rozwiązaniach docelowych, solidnych i powtarzalnych. CIekaw jestem opinii użytkowników.
  3. adiblue2

    Perfumy

    Takie "nowości"
  4. adiblue2

    Hi-Fi stereo

    @McIntosh do szybkiej oceny zdolności sprzętu do oddania tego o czym piszesz dobrze nadaje się płyta taka jak ta, Jeden z kawałków to muzycy idący gęsiego z różnymi instrumentami (marakasy, bębenek, dzwonki) a do tego lider wydaje różne dziwne dźwięki. I ta karawana startuje z głębi sceny zbliżając się do mikrofonu po czym okrąża go kilka razy po czym muzycy wracają w głąb sceny. Pamiętam jakie było moje zdumienie, gdy muzycy przechodzili przez ściany i wychodzili daleko przed zespoły głośnikowe i dało się przy odpowiednim ustawieniu uzyskać efekt, w którym muzycy pojawiali się za plecami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.