@McIntosh do szybkiej oceny zdolności sprzętu do oddania tego o czym piszesz dobrze nadaje się płyta taka jak ta,
Jeden z kawałków to muzycy idący gęsiego z różnymi instrumentami (marakasy, bębenek, dzwonki) a do tego lider wydaje różne dziwne dźwięki. I ta karawana startuje z głębi sceny zbliżając się do mikrofonu po czym okrąża go kilka razy po czym muzycy wracają w głąb sceny.
Pamiętam jakie było moje zdumienie, gdy muzycy przechodzili przez ściany i wychodzili daleko przed zespoły głośnikowe i dało się przy odpowiednim ustawieniu uzyskać efekt, w którym muzycy pojawiali się za plecami.