Rafał dorzucę swoje trzy grosze. Nie jestem przekonany, że w motoryzacji można tak łatwo oddzielić: "obiektywnie ładne" od "podobające się ludziom". Historia pokazuje, że ocena wyglądu samochodów zmienia się wraz z epoką i dominującymi trendami stylistycznymi.
Wystarczy spojrzeć na kolejne dekady. W latach 80. normą były kanciaste nadwozia, w latach 90. zaczęły dominować bardziej opływowe kształty, później pojawiła się moda na wyraziste przetłoczenia, duże grille czy sylwetki SUV-ów. Każdy z tych trendów miał swoich zwolenników i przeciwników, ale z perspektywy czasu widać, że to, co w danym okresie uchodziło za nowoczesne i atrakcyjne, często po kilkunastu latach jest odbierane zupełnie inaczej.
Oczywiście można mówić o proporcjach, harmonii czy spójności projektu, bo są pewne cechy, które wiele osób uznaje za atrakcyjne. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że gusta są kształtowane również przez to, co producenci pokazują na rynku, oraz przez przyzwyczajenie do "języka" używanego do nadawania określonej formy.
Dlatego osobiście powiedziałbym raczej, że istnieją projekty bardziej lub mniej udane, ale ocena ich piękna nie jest całkowicie niezależna od czasu, mody i indywidualnych preferencji.
Weźmy dla przykładu samochód Tomcia - Saaba 9-3 pierwszej generacji. Mnie ten samochód kompletnie się nie podoba, ponieważ przypomina mi bambosza. Sądzę jednak, że w tej kwestii mógłbym się z Tomkiem poróżnić.
Poniżej niesamowity projekt: Genesis Magma GT z V8.