Nie przeczę sam sobie, raczej wskazuję, że osoba nabywająca produkt niekoniecznie ma wpływ na sam trend. To, że młodsi* szybciej akceptują nowe rozwiązania i często ich wręcz oczekują, nie znaczy, że starsi ich nie chcą, tylko potrzebują więcej czasu, żeby stały się dla nich standardem. Premium patrzy w przyszłość, a nie w przeszłość. Sądzę, że całe zespoły ludzi badających rynek wiedzą lepiej, jak się po nim poruszać, niż kilku forumowych motoryzacyjnych purystów.
Więc tak, młodsi tego chcą, a starsi się do tego adaptują. Jeżeli forma im odpowiada, to ją przyjmują.
Czy są lepsze auta? To już kwestia gustu. W tej klasie realnie konkurują dziś głównie Mercedes-Benz Si BMW 7, i ewentualna alternatywa w postaci Porsche, które rownież poszło w tę stronę.
Dla przykladu nowa Porsche Panamera ma kilka ekranów i mocno cyfrowe wnętrze, więc ten trend dotyczy całej branży, nie tylko BMW.
Różnica jest taka, że Porsche robi to bardziej zachowawczo i zostawia jeszcze sporo fizycznych elementów, a BMW idzie bardziej radykalnie w minimalizm i cyfryzację (Neue Klasse).
Czyli to nie jest tak, że BMW "odjechało", tylko raczej poszło o krok dalej w tym samym kierunku, w którym idzie cała branża.
*) W Chinach właściciele BMW serii 7, to ludzie w wieku 34 - 36lat. W moim przekonaniu, są to ludzie młodzi.
Zgadzam się, tylko ja bym to inaczej ujął. To nie jest kwestia, że Bentley czy Rolls są mniej nowoczesne. One są równie zaawansowane technologicznie, tylko tę technologię chowają pod klasyczną formą, jak choćby obrotowe panele w Bentley Flying Spur.
Z kolei BMW i Mercedes-Benz robią odwrotnie, eksponują technologię i robią z niej element designu. W BMW 7 Series (G70) masz wręcz luksusowy minimalizm, redukcję formy i przeniesienie wielu funkcji do świata cyfrowego.
To świadome pójście w kierunku trendów znanych z technologii i nowoczesnego designu. BMW nie tyle je wymyśla od zera, co bardzo konsekwentnie przenosi je do motoryzacji.
Z kolei Bentley czy Rolls-Royce "celebrują" detal i fizyczność, tam luksus polega na tym, co możesz zobaczyć i dotknąć.
Więc, jest to kwestia dwóch różnych filozofii luksusu, jedna jest bardziej cyfrowa i przyszłościowa, druga bardziej klasyczna i dyskretna ( i znacznie droższa - to szczyt piramidy w segmencie limuzyn).