Oj tak, "szukanie pocieszenia" skąd ja to znam. Sikor na serwis "a to kupię taki co i tak miałęm kupić będzie na przetrzymanie" 😅
Stąd naszła mnie refleksja:
Jak sklejony włos to czasem mocniejsze puknięcie w kopertę naprawia problem. Tak czy inaczej współczuję problemów z nowym zegarkiem. To nigdy nie jest fajne, niech się szybko uwiną
No właśnie to jest chińskie podejście do biznesu. Nakłamać, naobiecywać potem "majfriend, gwarancja do bramy i się nie znamy".
A propos. Mój tani chinol z czerwoną gwiazdą wyzionął ducha. W środku coś chrupnęło, przestał się nakręcać a na koniec odpadła mu wskazówka. Pieknym lobem za 3 trafił do kosza ze śmieciami.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.