Super fotka, aż zatęskniłem za swoją starą PO Natomiast, co do porównań do innych marek (świadomie nie wymieniam nazw ) to o ile lubię Omegę i postęp w konstrukcji mechanizmów robi wrażenie (Master Coaxial - dłuższe okresy międzyserwisowe, odporność na pole magnet. przy transparentnym deklu i dacie), to jest jedna rzecz, subiektywna wprawdzie, ale przez którą Omega bardzo dużo traci wg. mnie - czyli wygoda użytkowania. Mam na myśli modele takie jak nowa PO 45,5 (o wersji chrono już nie wspomnę), która jest za gruba, czy nowy Mark2, który owszem, wygląda świetnie, ale również jest niestety grubym klocem (koperta pięknie wykonana, szlify i krawędzie robią wrażenie, jednakże pewnie do pierwszego spotkania z framugą drzwi) czy też nawet nowa DeVille chrono, która mimo iż przepiękna to dość mocno odstaje od nadgarstka i nie bardzo daje się schować pod mankietem. Jestem ciekaw kiedy włodarze Omegi dostrzegą ten fakt, że nie chodzi tylko o technologię, ale, że ich największa konkurencja robi po prostu wygodniejsze zegarki