Ok, niech kolega @raphael walczy jak lew, i niech ta walka okaże się zwycięska (czego mu życzę, bo rozumiem wkurzenie z powodu spaprania zegarka), ale czy nie można tego streścić, jak już to całe neverending story się skończy? A jak sprawa oprze się o sąd to co, będziemy czytać sprawozdania jak z procesu OJ Simpsona, czy AmberGold?? Czemu to ma służyć?? Mnie mało już interesują te przepychanki, i wielu innych kolegów też, czemu wyraźnie dali do zrozumienia...