Mam taką powłokę drugi rok. Oczywiście aby ją zabezpieczyć nakładałem na nią wosk itp. Po roku efekt zniknął. Detailer polecił umyć auto płynem do mycia naczyń. Po zabiegu woda znów zbierała się w ładne kropelki. Okazało się, że te woski w jakiś sposób zatkały powłokę. Lakier nadal jest w idealnym stanie. Powinno się ją odświeżać co roku, a dla mnie takie czary jak wieczna trwałość pod warunkiem cyklicznego odświeżania to czysty kit. Dodatkowo pojawia się dylamat w przypadku malowania elementu, nie da się zrobić cieniowania na sąsiednie elementy. Sumując mam mieszane odczucia, ale jednak stosuję.