490zł oraz pomoc niezawodnego Przyjaciela z forum podczas płatności i zegarek jest jak nowy. Teraz szkoda mi go nosić, bo już w pierwszy dzień pojawił się pierwszy ślad na pasku. Mam wrażenie, że jest on delikatniejszy niż pasek z aligatora... Okazuje się, że Suunto jest wyjątkowo delikatne i sposób użytkowania, który nie pozostawia absolutnie żadnych śladów na GW-9400, dla Suunto jest masakrą. Szkoda, bo podoba mi się jego minimalizm i elegancja, w przeciwieństwie do krzykliwego Casio, ale podatność na uszkodzenia sprawia, że będzie spełniał rolę sportowego dodatku do stroju, a do cięzkiej pracy wraca Casio.