Bierze się stąd, iż w naszym kraju nie ma żadnego związku pomiędzy intelektem, a zasobnością portfela. Pieniądze zarabia się nie głową, a tupetem i bezczelnością. Dodajmy uwarunkowania kulturowe, czyli Pan jadący karetą przegania pospólstwo z drogi. Tak było od zawsze, więc czemu miałoby się zmienić? Widzę to niemal codziennie, nie tylko na drodze. Czyli debil z pieniędzmi nadal jest debilem, tylko groźniejszym.