Dokładnie.
Może nie w biedronce, ale już od 14 lat możesz iść i za gotówkę nie pokazując nawet dowodu osobistego kupić czarnoprochowca. Strzelałem z tego wielokrotnie. To zabójcza broń. Niebezpieczna tak samo jak inne rodzaje broni palnej.
I tak samo celna.
Praktyka pokazała dobitnie że nic takiego się nie dzieje na naszych ulicach.
Był JEDEN przypadek - gdy właściciel warsztatu samochodowego czarnoprochowcem się obronił przed wizytą miłych panów w szeleszczących dresikach którzy chcieli tylko "poprosić" o drobną opłatę za "ochronę".
Zresztą sytuacja opisana przez Turczyna.
Natomiast pan Zieliński nadal uparcie będzie twierdził, że od ochrony obywateli jest państwo i policja.
Niestety okazało się ostatnio że sam policjant się biedaczek nie ochronił przed dżentelmenami w żółtych dresikach. To co ma powiedzieć obywatel?
Ale nie, pan Zieliński z mentalnością milicjanta nadal swoje.