Hej !
Początki fabryki Howarda siegają samych poczatków produkcji zegarków w USA.
Edward Howard byl wśród - można powiedzieć - ojców założycieli amerykańskiego zegarmistrzostwa i wraz z Dennisonem zakladali pierwszą fabrykę w Waltham, czego dowodem są cenione i poszukiwane mechanizmy sygnowane Dennison Howard Davies.
Potem drogi obu panów się rozeszły i Howard założył własną firme, słynącą z jakości aż do jego śmierci, po której prawa do nazwy przejęła Keystone Watch Case Company.
Dalsza produkcja zegarków marki Howard (wciążdobrych jakościowo) odbywała się w Waltham, ale... to inna historia.
Fakt faktem - "prawdziwe" zegarki marki Howard są poszukiwane i cenione przez kolekcjonerów. Zwłaszcza tych z USA, bo poza Ameryką o marce Howard mało kto słyszał.
I tak - po wielu latach zbierania amerykańskich czasomierzy, w końcu kupiłem pierwszy (sic!) zegarek tego producenta,
Mam wprawdzie kilka Keystone-Howardów, ale "prawdziewgo" Howarda nie miałem i - w zasadzie - wciaż nie mam, bo to trup, nie zegarek.
Na wstępie dodam, zę Howardy miały niestandardowe rozmiary i własne koperty, więc ta - 5 letnia, tzn z 5-letnią gwarancją - koperta na pewno została dopasowana później, pewnie w miejsce oryginalnej, złotej.
Z tej strony mechanizm wygląda nieźle i nawet trochę cyka.
Problemy zaczynają się z drugiej strony...
Po pierwsze - nieprzecietnie łądna (z reguły są zwyklejsze) tarcza jest nieoryginalna.
Tarczka sekundnika jest uszkodzona i poklejona, ale przede wszystkim ktoś spiłował nóżki i przykleił tarczę do mechanizmu.
Tarcza posiada metalowy pierścień mocujący, który daje się oderwać (cholera, kiedyś wystarczyło wymienić pierścien, a nie demolować kolejną taczę!!!), co też zrobiłem,
Trzy z czterech nózek będa pasować, więc po prostu zamocuję tarczę na trzech nóżkach i 'fertig".
Mogę kupić tarczę do tego mechanzmu (bo akurat są dostępne), ale ta tarcza warta jest zostawienia (w sumie mnie korci kupienie tarczy dla samego pierścienia, ale te dostępne są za dobre i za drogie)
Większym problemem jest brak wielu elementów mechanizmu naciagowego...
Może nie jest to oczywiste, ale będzie, wraz z postępem prac.
Póki co znalazlem i wylicytowałem wrak na eBay'u, powinien dotrzeć za 2-3 tygodnie.
Wydaje się mieć wszystko, czego potrzebuję, więc mam nadzieję, ze mechanizm uda się naprawić.
A warto, bo... przeciez to Howard!
Trzymcie kciuki i... do usłyszenia za miesiąc!!! Chyba że wcześniej dla rozrywki zajmę się tarczą