Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Dzisiaj małe spotkanie z bliskimi przyjaciółmi, wiec... Tissot Złoty Tissot z ok 1950 roku, którego dostałem od sąsiadki (sic!) na 18-tkę Piekny zegarek. Nieco nadgryziony zębem czasu, ale piękny
  2. Elgin U.S.A Elegancik żeby przywitać nowy rok
  3. Hmmm... cholera wie. O ile zegarek marki Bure z mechanizmem Zenitha dałoby się ogarnąć, o tyle zegarek marki Zenith z mechanizmem Burego - nie. Po prostu nie ma w tym sensu...
  4. Wyglada na to, ze „zwykły” Bure to może być po prostu GFJ... zwłaszcza, ze dokładne pochodzenie tych mechanizmów chyba nie zostało sprecyzowane, a przynajmniej nie znalazłem takiej informacji. Ślady prowadzą do LeLocle i tyle ciekawe czy Bure zaopatrywał się w fabryce GFJ?
  5. Gutkaes&Lange nr 2207 My prrrrrrreecious
  6. pmwas

    Taki oto kotek w worku...

    No OK... zegarek - oczywiście - rozebrałem i "obfociłem"... tylko nie miałem czasu i energii wrzucić. Przepraszam za smartfonowe foty Zegarek posiada działającą "maltankę".. miło, bo z reguły była demontowana gdzieś po drodze... W tym - bardzo klasycznie zaprojektowanym - mechanizmie najciekawszy jest chyba super-prosty mechanizm nastawczy, przełączany przyciskiem. Cztery elementy między płytami i spreżynka na górze - cudownie proste... Mechanizm to całkiem ładny Orion. Niby tylko 15 kamniów, ale ładne wykończenia, szatony i mikroregulacja... Do tego wychwyt z podwójnym plato i balans kompensacyjny z breguetowskim włosem (przypominam, że nie jest to autentyczny włos z głowy Bregueta!). Super... Sam włos był zardzewiały i próbowałem go nieco wyczyścic... ale zawsze trzeba wyważyć agresje takich działań, bo można wygiąć lub rozpęknąć... Usunąłem tylko z grubsza rdzę powodującą dotykanie się poszczególnych zwojów... I już. Nie ma tu nic niesamowitego. Mechanizm do koperty. Raz jeszcze sygnowany dekiel... Taki zwykły zegarek... ...ale "dostawca dworu" to zawsze instytucja Wskazówkę wymienię jak znajdę... aktualnie nie posiadam...
  7. Wracając do początku tematu - Curtis żyje i ma się nieźle
  8. No dobra, mam to i spieszę pokazać... Na pierwszy rzut demontaż i... niespodzianka! Nóżki od tarczy (obie!) zostały przyklejone kropelką! Normalnie... koszmarynka Jedną ktoś usiłował przylutować, ale kropelka była widac lepsza... Ta odpadła od razu. Druga chciałem zostawić, ale też odpadła... Postanowiłem wstawić nowe nóżki, co skończyło się totalnym zdemolowaniem tarczy i na tym etapie chciałem zegarek posłać do pudła z częściami Starałem się jak nigdy, wyszło jak zawsze. Owszem, ta emalia na 8 była juz rozwalona, kij ją dmuchał. Ale na 2 niestety też mi się odprysk zrobił i - przepraszam - dupa zbita... Koniec końców wstawiłem działające nóżki, takie z wcięciami na śrubki. Ta bardziej zdemolowana nieco się zdecentrowała przy nitowaniu. Potem zaciapać ubytki epoksydem i będziepanzadowolony... Dobra - mechanizm. To, czym mechanizm przyciąga uwagę to całkiem ładnie wykończone koła naciągowe z "wilczymi zębami"... Faktycznie - "jest moc", ale to by było na tyle. Reszta to bardzo typowy szwajcarski "średniak" z tego okresu. Może nie szrot, przynajmniej nie fabrycznie. Bo potem został zdemolowany licznymi naprawami i aktualnie znajduje się w agonalnym stanie... Montaz jest prosty (wiem, beczka mi się obróciła, potem to poprawiłem...) Na mechanizmie nr 5969 i nr koperty... 15 kamieni i wychwyt szwajcarski... Plato przerzutnika wygląda na przylutowane ( 😮 ) Kotwica to chromowany mosiądz??? Tak wyglada - to chyba przetarcie powłoki... Mechanzim zmontowany chodzi, ale marniutko. Może potrzebuje mocniejszej sprężyny, a może to wina zużycia i uszkodzeń... Tarcza jest zdecentrowana i uszkodzona i mi się płakać chce... Ale (ledwo) zmieściła się w "szrokiej normie" i nice nie obciera... Ogólnie... dobrze, że nie był droższy. Dwie stówki można dać za takie "zwiedzanie", ale to nic wielkiego, tylko udaje
  9. Edox Delfin Chyba jeden z pierwszych zegarków 20atm...
  10. Edox Delfin... Chyba jeden z pierwszych zegarków 20atm...
  11. Pod tarcza... szczerze mówiąc - badziew pokażę jak dotnę fotki
  12. Takie toto, kupione od Grześka na allegro. Nieduże, Amerykanie pewnie powiedzieliby 12-14s. Koperta jest chyba angielska, lub "na Anglię"... Wygląda na oryginalną, ale kto to wie? Teraz mechanizm... Stan straszny, wspomnienie po złoceniach i lutowany włos... Ale chodzi... Faktycznie ma wygląd czegoś dobrego, ale bez żadnych sygnatur... Wrócę tu za jakiś czas, gdy dorwę się do moich narzędzi i go rozmontuję Póki co... tyle... gdyby ktoś miał pomysł, kto zacz,,, hmmm.. ciekawe...
  13. Wiesz jak to z chińskimi zegarkami i ich produkcją... cholera wie kto, cholera wie gdzie... zresztą - podobnie było przez chwilę ze Striełami - te rozkminy gdzie i kto którą zrobił
  14. Szturmańskie, rocznik 1949.
  15. -> M1234 Koperta MOŻE być oryginalna, bo nie widac dodatkowych śladów po śrubkach... Wg bazy danych mechanizm z około 1908 roku. Wersja średniej klasy, pospolita. Dobry mechanizm... pospolity, ale dobry.
  16. Rzecz w zasadzie niewykonalna bez zrobienia totalnej demolki w mechanizmie... jesli to standardowy rozmiar - lepiej po prostu dokupić „kieszonkową” kopertę i tak poskładać.
  17. pmwas

    A.Eppner&Co., Wleń, No 15005

    Takie toto z alle... Urwany dekiel, ale poza tym całkiem niezły...
  18. Dzisiaj wciąż Elgin Ładny
  19. pmwas

    Wadliwy Sea Gull 1963

    Warto tez zauważyć, ze w erze masowej produkcji, gdy części są wytwarzane w sposób powtarzalny, częściej mamy do czynienia z problemami wynikającymi z wadliwego montażu (oliwienie, regulacja) niż z wadliwej części. Chyba ze któryś element ma wadę projektową (np źle dobrany lub niezgodny ze specyfikacją materiał). To tak jak z rosyjskimi Wostokami - wiele jest wadliwych, ale rzadko trzeba coś wymieniać...
  20. Bardzo to ładne... też bym sie zainteresował, nie dziwię się...
  21. Od kilku dni wciąż BeiHai... mechaznizm wykończeniem ewidentnie naśladuje produkty z Glashutte... Tylko naśladuje, bo jak się przyjrzeć szczegółom wykończeń, jakos wcale TAKA dobra nie jest. Niemniej - nie jest to zwykły zegarek Piękna „limitka”
  22. Beijing BeiHai - „limitka” na 50-lecie fabryki... Rzadko noszę, bo mi szkoda
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.