Czytam tą dyskusję o kolorach...
Nigdy nie przejmowałem się zanadto kolorem.
Punto, Stilo i Imprezę dostałem, więc "darowanemu koniowi...", Swifta chciałem w białej perle, ale czerwony był 6000zl tańszy*, a Alfę brałem jaka była i... zupełnie przypadkiem trafiłem w dziesiątkę, bo Ganinex naprawdę na zdjęciach nie oddał piękna tego koloru. Można mówić, że jak na taką wyścigowkę jest zbyt stonowany, ale ona jest piękna w tej zieleni.
Jedynym kolorem, który świadomie wybrałem z "palety" był ten:
BTW, przegoniłem dziś Giulie na trasie do Nowego Targu i z powrotem i to auto lata.
Owszem, dla niektórych to tylko 280KM, ale uważam, że w codziennym ruchu to aż za dużo, bo to auto bardzo namawia do grzechu
Pomarańczą trzeba się wysilać, żeby nie zamulać, a Alfą trzeba pilnować, żeby prawka nie stracić
*dziś bym zapłacił 6kzl za kolor, ale wtedy to były prawie 2 moje pensje...