-
Liczba zawartości
6689 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez pmwas
-
Ten problem jest bardzo, bardzo częsty i dotyczy wylacznie aut że skrzynią ADS/BAIC w wersji bez odpowietrznika. Obczytałem z pomocą translatora masę wpisów na forach. Różnie sobie ludzie radzą. Ktoś wymienił odpowietrznik w reduktorze, ktoś inny - nie wiem czemu - cały reduktor, ogólnie idea jest taka, że skrzynia nie ma odpowietrzenia, bo reduktor ma, więc zrobili połączenie skrzyni i reduktora i ciśnienie w skrzyni ma być obniżane przez odpowietrznik reduktora. Najczęstszym spotkanym problemem jest to, że - nie wiem czy w/w połączeniem czy przez uszczelniacz - olej przepompowywany jest do reduktora, gdzie jest go potem za dużo. Drugim - wyciek przez uszczelniacz wybieraka. Owszem, co jakiś czas ktoś napisze, że u niego wszystko git. Ale więcej jest ludzi dołączających do wątku z tym samym kłopotem. Dotyczy to - jak wspomniałem - tylko wersji z "chińczykiem", pozostałe tego kłopotu nie mają. Oczywiście - zaczęło się po remoncie skrzyni, bo wcześniej sam byłem pod spodem i było sucho. Więc może faktycznie zaślepili połączenie reduktora że skrzynią? Nie wiem. Nie będę wyjmował skrzyni, prościej będzie wsadzić odpowietrznik. Starczy ściągnąć tzw "żółwia" i można się wyżyć na chińskim badziewiu 😀
-
Z drugiej strony, co szkodzi zrobić ten odpowietrznik? Znów trzeba podłogę ściągać i zejdzie z tym z pół dnia, ale w sumie to nie takie trudne. Otwór 9mm na prowadnicy, żeby był prostopadle, nagwintować m10/1 i wkręcić... To chyba "amelinium" więc powinno być łatwo. Kłopot w tym, że musi się udać i to za pierwszym razem, duża presja...
-
Z tym czarnym to jest gorzej niż myślałem. Postanowiłem rozpędzić go do 100km/h bez osłon. Po chwili zrobiła się fontanna. Dosłownie zaczął pluć olejem po całym aucie, dobrze że wziąłem gorsze ubrania. Tam jednak jest ciśnienie konkretne. Albo nie działa system wyrównujący ciśnienia w reduktorze i skrzyni, albo reduktor jest przelany i odpowietrznik nie działa, ale wtedy też by lał. Może zaslepili to połączenie przy remoncie? Piszą, żeby przypadkiem nie wpaść na pomysł zaślepienia tego otworu, czyli ktoś kiedyś musiał wpaść. Korci mnie żeby - jako akt rozpaczy - zamontować odpowietrznik w tej skrzyni. Normalnie tragedia, to się nie nadaje do eksploatacji... Z konieczności w góry pojechałem pomarańczowym. Jeździ fajnie, tylko ta pompa sprzęgła leje coraz bardziej. Muszę w końcu dać, żeby ją wymienili, bo mi lakier rozpuszcza 😡 I sprzęgło zdarza sie, że nie rozłącza do końca, ciekawe czy to jedna i ta sama usterka? Dziś się wyklarowało, że to sprzęgło, bo na 1-ce na sprzęgle jechał sobie do przodu... Zresztą dlatego chciałem jechać czarnym, bo ten jeszcze nie ogarnięty, ale czarny jak zwykle zdechły 🤦 Chyba wrócę do pomysłu sprzedania go jako złom do swapu, bo jakoś nie widzę szans na ogarnięcie tej skrzyni, a dawać kolejnemu mechanikowi w cholerę kasy żeby dalej było źle...
-
Znów to samo. Opaska wrzyna się w gumę i przecina ją. Muszę kupić szeroką opaskę, która będzie miała bardziej równomierny nacisk i nie wlezie w ten rowek...
-
No dobra, postęp jest, bo nie śmierdzi tak bardzo. Tzn to auto śmierdzi smażonym olejem w zasadadzie już stale i niestety trzeba by zdemontować osłonę i to wszystko umyć (kiedyś ogarnę na kanale), ale na wydechu nie dymi świeży płonący olej i stojąc obok auta nie czuje się smrodu. Więc jest lepiej. Czy dobrze to pewnie nie, bo - jak pisałem - po trasie z Sosnowca do Pyrzowic stale 110-115km/h niewielkie ilości oleju się jednak na górze skrzyni pojawiły. Teraz staram się nie przekraczać 100km/h, też powinno pomóc...
-
Coś jeszcze musi śledzić, bo konta na FB nie mam, ale telefon też słyszy i wyświetla dopasowane reklamy... Ale auto złomu jeszcze nie bylo 😀
-
Mam wrażenie, że mój telefon mnie podsłuchuje...
-
-
Tu jeszcze inna ciekawa złotówka. Taka ani ładna ani brzydka... Moneta z pewnego źródła, ale od rozpakowania przesyłki mi się nie podoba. Blacha (tzn głównie tło) ma bardzo nierówną powierzchnię i gdybym takie coś znalazł np na targu staroci, bałbym sie, że fals. Ale źródło pewne. W powiększeniu widać, co z monetą nie tak... Uderzona stemplem dwa razy. Najlepiej widoczne na prawej 18-tce, ale orzeł też ma "cień".
-
Taka ciekawostka... Żółta 10-groszowka z 1816. Nie jest jasne, czy to wadliwa seria ze źle dobranym składem stopu, czy falsyfikat z epoki. Spotyka się je co jakiś czas. Dla porównania - marna bo marna - srebrna 10 groszowka z 1816. Ta żółta grubsza. Jak mówię, te monety się spotyka i zdania co do ich pochodzenia są podzielone... Ogolnie... Masakra z cenami tych monet z kongresówki, teraz każde byle co to już kwoty powyżej 250zł, a mówię o stanach 4-tych... A że o lepsze stany ciężko i do tego - jak już są - kosztują dużo za dużo, moja kolekcja monet z kongresówki to stany 3 i 4... Wyróżnia się kilka, np ta złotówka... Owszem, trochę podrapana, ale ładny stan jak na monety Aleksandra I...
-
WASZE ULUBIONE RUSKI, KTÓRE CZASAMI ZAKŁADACIE
pmwas odpowiedział tomirek → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
-
-
BTW, tu jest wersja starsza, z odpowietrznikiem Tu ta gumowa osłona nie ma opaski... Myślę, że ta opaska jest jednak dokładnie po to, żeby olej nie wyciekał.
-
Przy prędkościach ponad 100km/h dalej lało. Choć nie tak, jak przedtem. Natomiast wyglądało, jakby lało z tych śrub po bokach, mocujacych dźwignię. Dokręciłem je mocno i teraz już się tylko poci. Mocniej nie dokręcę, bo boję się urwać. Wszak gwint w lewej już był uszkodzony. Nie bardzo, bo to tylko 1/3 pierwszego zwoju, ale jednak. Zresztą bardziej się poci z prawej. Ale tam też dokręcone chyba porządnie. Ogolnie. Trudno. Pocić się może, byle nie lał jak wściekły. Ten skrzyni naprawdę nie da się pomóc.
-
Jak będzie lało, to zajrzę. Jak nie, to mam to w nosie. Gdzieś się to musi odpowietrzać, bo jak nie, to przelewa reduktor, usiłując się odpowietrzyć tamtędy. A wtedy przepełniony reduktor zaczyna pluć odpowietrznikiem, względnie lewarkiem lub czujnikiem prędkości. Ona jak jest gorąca, to pluje olejem przez uszczelniacze i to znana rzecz. Ruskie robią niestworzone rzeczy, dodatkowe uszczelki, rurki odpowietrzające wyprowadzane gdzieś pod maskę, ten temat jest znany na forach. Także jak wywala przez ten uszczelniacz, to nawet spoko, przynajmniej nie leje gdzies dołem tylko górą. Specjalnie nie doszczelniam na samej dźwigni, bo liczę, że powietrze tamtędy ew. ucieknie, a olej może aż tam nie dopłynie, tylko się będzie kisił na dole. Bo jak chwilę jeździłem w ogóle bez osłony, to tylko było jeziorko, ale wcale strasznie nie lało. Najgorzej jak to dotknie tej gumy, bo wtedy po niej ścieka w dół. Krótko mówiąc. Zobaczymy. Jesli nie będzie kłopotu, to nie będę robił większego, bo w tym aucie czego nie dotknąć to się pierniczy i może taka prosta, bylejaka naprawa problem rozwiąże... Do tego jestem pewny, że próba dopasowania uszczelniacza skończy się niepowodzeniem, a oryginalnego nie dostanę. Ew. gdyby udało mi się zdobyć uszczelniacz, to wtedy rozważę rozgrzebanie tego
-
Dalem na silikon i "trytytkę" i lało. Silikon bez sensu, a guma za twarda na "trytytkę". Musiałem wygrzebać ten silikon, bo po zaciśnięciu wylazł dolem i już był zupełnie bez sensu. Także po prostu zacisnąłem to na chama i zobaczymy. Wiecie, może w beznadziejnym aucie beznadziejna naprawa zadziała? Nie wiem. On naprawdę jest do swapu, bo z 💩 bicza nie ukręcisz, a ta skrzynia to naprawdę jest 💩
-
Uszczelniacz ponoć taki A od góry fabrycznie jest tak: To że leje w tym miejscu to po prostu skrzynia do d*py. Ona jest połączona z reduktorem, żeby wyrównywać poziom oleju, bo ponoć potrafi przestrzykiwac olej do reduktora i go przepełniać, jeśli nie ma tego kanału,którym olej może wrócić (stąd ten sam olej w skrzyni i reduktorze) i pewnie dlatego reduktor po rozgrzaniu pluje olejem przy machaniu jego lewarkiem. Ogolnie... Spróbuję to doszczelnic i jak nie będzie lało to kończę temat. A jak będzie to znów podłoga do demontażu, cały wybierak sobie wezmę do domu i pokombinuję, ale problemem tej skrzyni jest brak odpowietrzenia i rosnące ciśnienie w trakcie pracy. A olej wywala najmniej opornym uszczelniaczem. Rzecz znana, opisywania, przecież nie będę odpowietrznika montował w tej 💩skrzyni 🤦
-
Tam nie ma dużego ciśnienia. Powinno wystarczyć jak się to uszczelni. Oryginalnie ma uszczelnienie, a tu było docięte z większego mieszka coś, co nawet dobrze nie przylegało. Natomiast (doksztalcilem się) jakieś tam ciśnienie jest, bo ta chińska skrzynia nie posiada odpowietrznika i lubi tędy wywalać olej, zwłaszcza jak się nagrzeje. Sęk w tym, że w Polsce bardzo trudno o części do tej skrzyni i myslę, że niezbyt chętnie będę tam grzebał... Bo nawet jak wyciągnę uszczelniacz, to nowego mogę nie dostać...
-
Prawie się udało. Silikon plus opaska i było ok, niestety guma pękła na styku z opaską
-
Miałem rację. Zrobiłem trasę że zdjętymi gumami, zostawiłem tylko tą najmniejszą "podejrzaną" i leje spod gumki od wybieraka Tu już zdjęta, ale wyciek jest spod tej gumki, leje dosc mocno...
-
Ogolnie zgoda, ale nieładnie jest pryskać olejem na auta z tyłu 🤦🤦🤦
-
To? Ono jest wredne. A po drugie - jeśli świeżo wyremontowana skrzynia leje, to obciąża to raczej robiacych remont niż samo auto.
-
Dzisiaj patrzę i jednak chyba bez demontażu skrzyni nie są rady. Auto po trasie jest z tyłu w kropki, czyli wyciek musi być konkret, bo od kapania z wybieraka chyba by się nie obrzygał cały Najgorsze, że ta skrzynia jest niedawno po remoncie, nie powinna raczej tak lać. Tak liczyłem, że ona jest jeszcze zaolejona z powodu wycieku z niedokręconego korka, ale niestety oleju na podwoziu przybywa.
-
Niby dobrze, ale... ...od wewnątrz gumowa osłona dosłownie ocieka olejem. Może to zatem stąd cieknie, bo przecież z dołu raczej nie zassało?
-
Tak się zastanawiam... ...czy to może lać spod tej gumy? Bo jak się obejrzy te skrzynie (foto z neta)... ...to oryginalna guma jest mocowana jakby "trytytką". Domyślam się, że chyba robi ona za uszczelnienie wybieraka...
