Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6729
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Ładny, IMO warto zostawić
  2. Elginek Zmęczony życiem, ale fajny. Farba radowa na tarczy i wskazówkach...
  3. Wydał komuś innemu... Powiem tak - nawet gościu, który mnie dobrze zna, spisał sobie moje dane jak zgubiłem kwit... Wiedział, ze to na pewno mój, i ża ja to ja, ale gdybym "wysępił" nie swój zegarek, dośc łatwo byłoby mnie namierzyć... Strasznie nieodpowiedzialne, wydac komuś zegarek bez kwitu i możliwości ew. późniejszej identyfikacji osoby, która go odbierała
  4. Jak zgubiony? To nie jest możliwe. Opcje są dwie - albo sobie przywłaszczył i sprzedał (nie wiem, czy wartość tego jest na tyle duża, żeby ryzykować), albo zepsuł i się nie przyznał... obawiam się, że raczej go nie znajdziesz... Przeniosę też temat do vintage, bo myślę, że potencjalny właściciel prędzej znajdzie go tam niż w dziale "poszukuję"...
  5. Nigdy takowego nie rozbierałem, ale ciekawostek bym się nie spodziewał. Zwykły mechanizm z wychwytem szwajcarskim, model płaski. Co niestety oznacza, ze ciężko dostać kopertę, bo musi być oryginalna. Były trzy wersje płaskiego Illinois'a 17 kamieniowy Marquis Autocrat, 19 kamieniowy Lincoln i 21 kamieniowy Illini Kamień w lożysku bębna wynika z faktu, że mechanizm posiada rozwiązanie 'motor barrel', które pozwala na "prawidłowe" ułożyskowanie pierwszego koła przekładni i teoretycznie poprawia dokładność chodu. Oprócz tego były też inne Linclony, w rozmiarach 12, 16 i 18, wszystkie podobnie wykończone i podobnej klasy jak ten. Bardzo dokładnie fabrycznie regulowane. Jeszcze co do pierwszego pytania - wiekszość dobrych amerykańców to po prostu lepiej wykończone zwyklejsze mechanizmy, choć akurat ten model był produkowany tylko w trzech, dobrych wersjach.
  6. Ta Bulova jest spoko - miałem, dałem bratu i... dalej jest spoko. Tylko szkło już porysował niemożliwie, ale to dobrze, bo widać nosi
  7. Na pewno coś w rodzaju "Swiss Fake", jako ze nazwa ma ewidentnie sugerować amerykańskie pochodzenie czasomierza. Jednakze faktycznie jak na swiss fake wygląda nieźle. Niemniej - na 100% szwajcar. Nazwa to fuzja "American Watch Co' z Nowym Jorkiem - Szwajcarscy podróbkarze uwielbiali takie sugestywne połączenia... IMO ciekawy zegar, tak poza wszystkim.
  8. Nie żenada, wcale nie Chodzi o to, że w sprzęgnikach są zębatki z zapadkami... O ile wiem, ten mechanizm nie ma dodatkowego sprzęgiełka odcinającego automat podczas nakręcania ręcznego i podczas takiego nakręcania oba sprzęgniki pracują szybciutko, ale z minimalnymi oporami, bo w stronę "jałową". Jeśli jakimś cudem sprzęgnik zablokuje się "w sobie", faktycznie podczas nakrecania ręcznego wahnik zacznie się obracać. Grozi to uszkodzeniem sprzegnika, o ile sam fakt jego zablokowania nie jest już efektem uszkodzenia. Ponadto, jakkolwiek podczas recznego nakręcania sprzegiełka pracują niemal bez oporów, niemal robi różnicę i zbyt częste dokręcanie może je zwyczajnie zużyć. Ale to trzeba mocno przesadzić. Są automaty, kóre rozłączają moduł nakręcający w czasie nakrecania ręcznego, osobiście znam głównie radzieckie - Wostoka, Poljoty i Rakietę. Wymaga to jednak zastosowania dodatkowego sprzęgiełka, co zwiększa koszty, a i ono takze może się zepsuć/zużyć... Tak to jest - automat to wygoda, ale i potencjalne koszty. Przeważnie też zużywa się szybciej niż sam mechanizm, z uwagi na obciążenia, którym są poddawane jego elementy, zwłaszcza przy gwałtownych ruchach czy wstrząsach.
  9. Owszem, wszystko prawda, jednak sprzegniki zaproponowane przez Girard Perregaux (tzw Gyrotron) są trwalsze. Przedwczesne zużycie spowodowane marną jakością to insza inszosc.
  10. Sprzęgniki jak sprzęgniki - wiadomo, ze to najmniej trwały rodzaj sprzegnika. Natomiast pokazane wcześniej koło - nie do wiary (!!!) Masakra
  11. Faktycznie o koperty niełatwo... U mnie - o dziwo - dwukolorowy Elgin Dwukolorowe Elginy widuje sie rzadko, a tu jeszcze takie wykończenie machnęli na zwykłej, siedmiokamieniowej 290-tce... Ciekawe...
  12. No niezłe... Zrobić dużą datę fajna rzecz, tylko powinna jeszcze działać Jednak większość z nich z 31 przeskakuje na 01, nie na 32. To do ultimate watch fail compilation Co do 21,600 - moim zdaniem nie jest to wada zegarka. Utarło sie, ze dobry zegarek ma miec 28,800, ale moim zdaniem jest to mało istotne...
  13. Zupełnie przeoczyłem, że wrzuciłeś zdjęcie Ładnie zachowany zegarek, myślę, że warto naprawić.
  14. W przypadku tego zegarka o jego wartości decyduje głownie stan tarczy i koperty, oraz czy jest sprawny. Te pospolite wersje mają jakąś tam "sensowną" wartość tylko gdy są dobrze zachowane. Jak jest brzydki to koszt porządnego serwisu potrafi tą wartość przekroczyć...
  15. pmwas

    oszalałem...

    Dzięki Jeszcze - to naprawde melodia przyszłości
  16. Też tak myślę, że o awaryjność tu chodziło... Faktem jest natomiast, że są bardzo eleganckie Hamilton 920: i 922 Jak widać - trend ten sam Zdjęcia podlinkowane z oldwatch.com
  17. No właśnie, sęk w tym, że nie znam nazw tych zapadek. Jednak widac, że trend był podobny - tak Hamilton jak i South Bend zrezygnowali z tych długich zapadek montowanych na krawędzi mostka. Studebaker 12s to chyba ten sam mechanizm, tylko inaczej wykańczany, więc tak "grube" rzeczy jak kształt płyt musiałby być ujednolicone.
  18. Tez ze zwykłą zapadką to wersja nowsza czy starsza? Amerykanie woleli chyba "zwykłe" zapadki naciągu. Hamilton zmienił z długą, schowaną na krawędzi płyty zapadkę z modelu 920 na "zwykłą" przykręcaną obok koła zapadkowego w modelu 922... Sorry, ale nie wiem , jak te dwa typy zapadek się nazywają, nigdy mnie to jakoś nie zainteresowało
  19. pmwas

    oszalałem...

    Ech, żebym miał sprzęt Chciałbym mieć dobrze wyposażony warsztat, ale to na pewno nie w najbliższej przyszłości. Na razie - kolejne podejście do stworzenia wałka z gwoździa: Od przymiarki do gotowego wałka. Wykonano przy użyciu wiertarki i dwóch pilników do metalu Serio... Tym razem naprawdę jestem zeń zadowolony
  20. Części... Oczywiście dostanie jakichkolwiek części do A&P jest niemożliwe. Dlatego zasotsowałem balans z późnijeszego Lancastera, bo siedmiokamieniowych Lancasterów "jak psów". Teraz muszę jeszcze zdobyć złote śruby regulacyjne (jadą ) i będzie git. Niestety, nieoryginalny balans bardzo obniża wartość mechanizmu (tak ze dwa razy), ale cóż, na "dobrego" A&P po prostu mnie nie stać... Póki co czeka na śrubki, więc zapiernicza +2 czy moze +3 sek na minutę Ale chodzi... Ciekawostką jest bardzo szeroki przerzutnik z (oczywiscie) pasującą do niego kotwicą... Nie mam zdjec kotwicy, bo cały mechanzim rozbiorę jak mi juz śrubu przyjdą, na razie skupiłem się na poskładaniu kompletu balansowego. To żółte kóleczko na osi to pierścień dystansujący - dorobiłem, bo cięzko było ustawić mniejszą płytkę przerzutnika w odpowiedniej odległosci.
  21. Ano, właśnie tak Mechanizm Adams&Perry to wysokiej klasy, 20 kamieniowy chronometr. Wyróżnia sie dwa modele, pierwszy mający opatentowan przez Perry'ego mechanizm remontuaru oraz zapadkę naciągu, oraz drugi (powyzej), posiadający bardziej typowe i prostsze w produkcji rozwiązania. Rozmiar 19. Firma nie pociągnęła za długo, a po przekształceniu produkowała nieco zwyklejsze mechanizmy, najpierw jako Lancaster WCo, potem Keystone WCo (nie mylić z producentem kopert). Oczywiscie double roller odszedł w zapomnienie i wrócił już dopiero pod szyldem Hamiltona... Topowe modele Lancaster i Keystone też miały 20 kamieni, ale to już nie było to samo. Jedną zdezelowaną dwudziestokamieniówkę nawet ostatnio pokazywałem...
  22. I w końcu długo poszukiwane cudo-bóstwo Mechanizm Adams&Perry z Lancaster! Niestety musiał być jakiś 'haczyk', bo kompletne są poza moim zasięgiem - haczykiem by nieoryginalny, monometaliczny balans. Cóż, oryginalny balans dawno zginął w akcji (sądząc po tym, że nieoryginalny posiadał kilka oryginalnych śrubek - pewnie się złamał), ale założyłem inny balans kompensacyjny z Lancaster i na razie cyka. Czekam jeszcze na transporcik złotych śrubek i będę mógł dokończyć robótkę ciekawostką jest podwójny przerzutnik - A&P to najpewniej pierwszy (ok 1875r) amerykański zegarek z tym rozwiazaniem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.