Ostatni mechanizm na częsci doszedł. Wykosztowałem się na model 5 z 17 kamieniami (czyli takze w łożysku centralnym) i koło centralne i tak nie pasowało To właśnie kłopot z tymi topowymi wersjami - wszystko mają cieńsze... Stanąłem przed dylematem, czy oszlifować oś koła centralnego, by pasowała, czy próbować wymieniać kamień łożyskowy... Ponieważ oryginalny kamien był mocno popękany i i tak wymagał pilnej wymiany - zdecydowałem się na drugą opcję. Udało mi się ładnie "pozyskać" kamień z mechanizmu dawcy i jeszcze piękniej rozłupać go przy montażu Oczywiście był to jedyny kamien, jaki miałem, więc w pierwszej chwili chciało mi się płakać, potem postanowiłem wsypać części do pudełeczka i udawać, że mechanizmu nigdy nie kupiłem, a potem... zainstalowałem mosiężne łożysko i zmontowałem mechanizm. Szczerze - do kitu taka robota, ale z braku kamienia.. jak trafi mi się kamien łożyskowy, to podmienię, na razie projekt skończony. Działa. "Tak se", ale działa. Jeszcze tylko trzeba trochę podregulować