Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Owszem, to nie do końca to samo, choć jak pisałem wyżej - renowacja zegarka będącego rodzinną pamiątką celem dalszego jego noszenia - moim zdaniem ma sens. Renowacja zegarków do kolekcji - nie, lepiej znaleźć oryginalny egzemplarz w lepszym stanie. Tu chyba nie ma wątpliwości... Choć niegdyś sam dałem do "zrobienia" tarczę zegarka Typ-17 (aktualnie zresztą u Krzysztofa). Czemu? Bo nie miał wcale. Tzn miał oryginalna blaszkę, z której była zrobiona. Nie jest genialna, ale lepsza niż blaszka. Także wszystko do rozważenia. Ten Prim Sport parę postów wyżej - moim zdaniem, świetny i uważam, ze było warto.
  2. Hmmm. Właśnie nie wiem, jak to jest z tym ulatywaniem duszy z takiego zegarka. Tak jak stary samochód... Gdybym miał po dziadku jakieś fajne zabytkowe autko, np gdyby zachował się jego Moskwicz w kolorze Leningradzkie Noce, raczej bym zrobił renowację i to taką full wypas, niż trzymał rdzewiejącego trupa. Mnie wydaje się, ze tak, jak nie warto robić tego typu renowacji zwykłym starym trupkom, tak właśnie takim pamiątkowym zegarkom może i warto, właśnie z uwagi na tą duszę Jeśli chcesz dalej nosić taką pamiątkę, bo jeśli nie, to faktycznie lepsza chyba taka zużyta... Bardziej prawdziwa...
  3. I tak i nie. Sport I generacji w idealnym (NOS) stanie byłby jednak droższy. Większość dobrych stanów to stany aż dobre, ale jednak i tylko dobre zarazem. Mało jest zegarków z idealną tarczą czy kopertą. Poza tym jeśli ma to być renowacja zegarka np. twojego ojca i chcesz go dalej nosić, stalowa koperta wyprodukowana przez producenta jest lepsza niż chromowany NOS. Do tego - NOS jest pięknym zegarkiem kolekcjonerskim, ma swoją wartość, i nosząc go bezpowrotnie niszczymy perełkę. A tu otrzymujemy zegarek typowo do noszenia. Także to nie ma być opłacalne, zależy czego kto oczekuje - restaurować zwykłego trupka, żeby stał się "kolekcjonerski" - faktycznie bez sensu... Gdybym miał możliwość takiej kompleksowej renowacji Kamy, którą ostatnio pokazywałem, pewnie bym rozważył...
  4. Prim oferuje takie renowacje. Na bazie czechosłowackiego zegarka tworzą nowy, biorąc to, co się nadaje do użytku, a dorabiając np. właśnie kopertę ze stali. Można zatem po prostu zrobić czyszczenie i smarowanie, a można odbudować zegarek jakby na nowo, łącznie z całkiem nową kopertą czy tarczą.
  5. Hmmm. ogólnie jestem za takimi przeróbkami, ale najlepiej samych "luźnych" mechanizmów... Bardzo fajne są 23 kamienowe 920 i 922 - koperty nie sposób dostać, a same mechanizmy nie są horrendalnie drogie. Rozbieranie dobrej kieszonki to nmoim zdaniem spora strata, trzeba jednak przyznać, że wyszło ładnie!
  6. Warto zauważyć, że mało wiemy. W przypadku wczesnych 3602 były chyba z grubsza dwie wersje, różniące się szczegółami w postaci obecności lub braku logo 2CzZ oraz obecności lub braku mosiężnych oprawek kamieni łożyskowych. Czyli wnioskuję, że były co najmniej dwie linie, o ile nie dwie fabryki. Moim zdaniem wszystkie mechanizmy, i te z logo i te bez, z lat 1946-49 powstały w Moskwie, ale... właśnie, ale Mój 2-47 ma albo nr 16 albo 46 tysięcy, słabo widać na zdjęciach sprzedającego. To albo gruba jedynka, albo czwórka... Dowiemy się jak dojdzie - za dużo spoilerów
  7. Spoko, jak dojdzie dostaniecie fotki. Dokładne Tylko sie musi z Białorusi dotoczyć, pewnie z 10-20 dni...
  8. A se kliknąłem... Duzo, dużo USD, ale jak przyjdzie... No wiecie Chyba zacznę zbierać 3602... Teraz to już nie będę miał wyboru
  9. To, że koperta sciera się od spodu to normalne. Niestety to, czy i jak szybko do tego dojdzie, zależy głownie od grubości chromu i tu jest problem. Powłoki chromowe są dość twarde, mosiądz z definicji miękki - w każdej mosiężnej kopercie jak zetrze się powłoka chromowa, mosiądzu zaraz zaczyna ubywać. Jest to szczególnie niebezpieczne np. w radzieckich kopertach z deklem przykręcanym metalowym ringiem - gdy wytrze się koperta wokół ringu, nie ma gwintu i nie da się przykręcić dekla.
  10. Ja mam znoszonego Kirowskiego ze zdemolowaną tarczą Nawet lubię ten zegarek, dzisiaj sobie noszę...
  11. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    O żesz... piękny!!!
  12. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Tiaaaa i przyczepka na zakupy, bo do bagażnika już nie wejdą... Jakoś nie śledzę doniesień o autach na wodór, ale też nie wiem, czy to wypali Czasem trudno przewidzieć - coś wydaje się realną przyszłoscią, a okazuje się ślepą uliczką, czasem coś wydaje się bez sensu a za poól wieku jest normą. Truizm, ale ciężko czasem przewidzieć...
  13. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Bo niemieckie auta nie miały przecież problemu z emisją spalin, prawda ? Po co hybryda, jak diesel jest wystarczająco ekologiczny? Tak na serio - co do hybryd pełna zgoda, elektrycznych aut znów nie jest tak dużo, ciekawi mnie jak tym się jeździ. Jak mówię, spróbować - chętnie... Mam wrażenie, ze Niemcy być może ogólnie troszkę zaspali i zostali za Japończykami, choć bardziej wydaje mi się, że może wybrali nie do końca dobry kierunek rozwoju. Inwestowanie e diesele i downsizing okazało się chybionym pomysłem, jakość poleciała na pysk, do tego wyszły przekręty z emisją spalin i czapa... Japończycy faktycznie ostatnio jakoś lepiej kombinują
  14. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    No proszę, elektryczne BMW... Szef testował, podobało mu się. Ja tam lubię głosik mojego 2 litrowego bokserka i zabawę biegami, ale przejechać się, czemu nie... Może bym się nawrócił
  15. Mechanizm może nie najwyższej klasy, za to zegarek cudowny... Szkoda, ze ktos bez sensu walczył z odkręconą śrubką, wystarczyło zdjąc lunetę i przytrzymac od drugiej strony
  16. Ładny, IMO warto zostawić
  17. Elginek Zmęczony życiem, ale fajny. Farba radowa na tarczy i wskazówkach...
  18. Wydał komuś innemu... Powiem tak - nawet gościu, który mnie dobrze zna, spisał sobie moje dane jak zgubiłem kwit... Wiedział, ze to na pewno mój, i ża ja to ja, ale gdybym "wysępił" nie swój zegarek, dośc łatwo byłoby mnie namierzyć... Strasznie nieodpowiedzialne, wydac komuś zegarek bez kwitu i możliwości ew. późniejszej identyfikacji osoby, która go odbierała
  19. Jak zgubiony? To nie jest możliwe. Opcje są dwie - albo sobie przywłaszczył i sprzedał (nie wiem, czy wartość tego jest na tyle duża, żeby ryzykować), albo zepsuł i się nie przyznał... obawiam się, że raczej go nie znajdziesz... Przeniosę też temat do vintage, bo myślę, że potencjalny właściciel prędzej znajdzie go tam niż w dziale "poszukuję"...
  20. Nigdy takowego nie rozbierałem, ale ciekawostek bym się nie spodziewał. Zwykły mechanizm z wychwytem szwajcarskim, model płaski. Co niestety oznacza, ze ciężko dostać kopertę, bo musi być oryginalna. Były trzy wersje płaskiego Illinois'a 17 kamieniowy Marquis Autocrat, 19 kamieniowy Lincoln i 21 kamieniowy Illini Kamień w lożysku bębna wynika z faktu, że mechanizm posiada rozwiązanie 'motor barrel', które pozwala na "prawidłowe" ułożyskowanie pierwszego koła przekładni i teoretycznie poprawia dokładność chodu. Oprócz tego były też inne Linclony, w rozmiarach 12, 16 i 18, wszystkie podobnie wykończone i podobnej klasy jak ten. Bardzo dokładnie fabrycznie regulowane. Jeszcze co do pierwszego pytania - wiekszość dobrych amerykańców to po prostu lepiej wykończone zwyklejsze mechanizmy, choć akurat ten model był produkowany tylko w trzech, dobrych wersjach.
  21. Ta Bulova jest spoko - miałem, dałem bratu i... dalej jest spoko. Tylko szkło już porysował niemożliwie, ale to dobrze, bo widać nosi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.