Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. To, że koperta sciera się od spodu to normalne. Niestety to, czy i jak szybko do tego dojdzie, zależy głownie od grubości chromu i tu jest problem. Powłoki chromowe są dość twarde, mosiądz z definicji miękki - w każdej mosiężnej kopercie jak zetrze się powłoka chromowa, mosiądzu zaraz zaczyna ubywać. Jest to szczególnie niebezpieczne np. w radzieckich kopertach z deklem przykręcanym metalowym ringiem - gdy wytrze się koperta wokół ringu, nie ma gwintu i nie da się przykręcić dekla.
  2. Ja mam znoszonego Kirowskiego ze zdemolowaną tarczą Nawet lubię ten zegarek, dzisiaj sobie noszę...
  3. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    O żesz... piękny!!!
  4. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Tiaaaa i przyczepka na zakupy, bo do bagażnika już nie wejdą... Jakoś nie śledzę doniesień o autach na wodór, ale też nie wiem, czy to wypali Czasem trudno przewidzieć - coś wydaje się realną przyszłoscią, a okazuje się ślepą uliczką, czasem coś wydaje się bez sensu a za poól wieku jest normą. Truizm, ale ciężko czasem przewidzieć...
  5. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Bo niemieckie auta nie miały przecież problemu z emisją spalin, prawda ? Po co hybryda, jak diesel jest wystarczająco ekologiczny? Tak na serio - co do hybryd pełna zgoda, elektrycznych aut znów nie jest tak dużo, ciekawi mnie jak tym się jeździ. Jak mówię, spróbować - chętnie... Mam wrażenie, ze Niemcy być może ogólnie troszkę zaspali i zostali za Japończykami, choć bardziej wydaje mi się, że może wybrali nie do końca dobry kierunek rozwoju. Inwestowanie e diesele i downsizing okazało się chybionym pomysłem, jakość poleciała na pysk, do tego wyszły przekręty z emisją spalin i czapa... Japończycy faktycznie ostatnio jakoś lepiej kombinują
  6. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    No proszę, elektryczne BMW... Szef testował, podobało mu się. Ja tam lubię głosik mojego 2 litrowego bokserka i zabawę biegami, ale przejechać się, czemu nie... Może bym się nawrócił
  7. Mechanizm może nie najwyższej klasy, za to zegarek cudowny... Szkoda, ze ktos bez sensu walczył z odkręconą śrubką, wystarczyło zdjąc lunetę i przytrzymac od drugiej strony
  8. Ładny, IMO warto zostawić
  9. Elginek Zmęczony życiem, ale fajny. Farba radowa na tarczy i wskazówkach...
  10. Wydał komuś innemu... Powiem tak - nawet gościu, który mnie dobrze zna, spisał sobie moje dane jak zgubiłem kwit... Wiedział, ze to na pewno mój, i ża ja to ja, ale gdybym "wysępił" nie swój zegarek, dośc łatwo byłoby mnie namierzyć... Strasznie nieodpowiedzialne, wydac komuś zegarek bez kwitu i możliwości ew. późniejszej identyfikacji osoby, która go odbierała
  11. Jak zgubiony? To nie jest możliwe. Opcje są dwie - albo sobie przywłaszczył i sprzedał (nie wiem, czy wartość tego jest na tyle duża, żeby ryzykować), albo zepsuł i się nie przyznał... obawiam się, że raczej go nie znajdziesz... Przeniosę też temat do vintage, bo myślę, że potencjalny właściciel prędzej znajdzie go tam niż w dziale "poszukuję"...
  12. Nigdy takowego nie rozbierałem, ale ciekawostek bym się nie spodziewał. Zwykły mechanizm z wychwytem szwajcarskim, model płaski. Co niestety oznacza, ze ciężko dostać kopertę, bo musi być oryginalna. Były trzy wersje płaskiego Illinois'a 17 kamieniowy Marquis Autocrat, 19 kamieniowy Lincoln i 21 kamieniowy Illini Kamień w lożysku bębna wynika z faktu, że mechanizm posiada rozwiązanie 'motor barrel', które pozwala na "prawidłowe" ułożyskowanie pierwszego koła przekładni i teoretycznie poprawia dokładność chodu. Oprócz tego były też inne Linclony, w rozmiarach 12, 16 i 18, wszystkie podobnie wykończone i podobnej klasy jak ten. Bardzo dokładnie fabrycznie regulowane. Jeszcze co do pierwszego pytania - wiekszość dobrych amerykańców to po prostu lepiej wykończone zwyklejsze mechanizmy, choć akurat ten model był produkowany tylko w trzech, dobrych wersjach.
  13. Ta Bulova jest spoko - miałem, dałem bratu i... dalej jest spoko. Tylko szkło już porysował niemożliwie, ale to dobrze, bo widać nosi
  14. Na pewno coś w rodzaju "Swiss Fake", jako ze nazwa ma ewidentnie sugerować amerykańskie pochodzenie czasomierza. Jednakze faktycznie jak na swiss fake wygląda nieźle. Niemniej - na 100% szwajcar. Nazwa to fuzja "American Watch Co' z Nowym Jorkiem - Szwajcarscy podróbkarze uwielbiali takie sugestywne połączenia... IMO ciekawy zegar, tak poza wszystkim.
  15. Nie żenada, wcale nie Chodzi o to, że w sprzęgnikach są zębatki z zapadkami... O ile wiem, ten mechanizm nie ma dodatkowego sprzęgiełka odcinającego automat podczas nakręcania ręcznego i podczas takiego nakręcania oba sprzęgniki pracują szybciutko, ale z minimalnymi oporami, bo w stronę "jałową". Jeśli jakimś cudem sprzęgnik zablokuje się "w sobie", faktycznie podczas nakrecania ręcznego wahnik zacznie się obracać. Grozi to uszkodzeniem sprzegnika, o ile sam fakt jego zablokowania nie jest już efektem uszkodzenia. Ponadto, jakkolwiek podczas recznego nakręcania sprzegiełka pracują niemal bez oporów, niemal robi różnicę i zbyt częste dokręcanie może je zwyczajnie zużyć. Ale to trzeba mocno przesadzić. Są automaty, kóre rozłączają moduł nakręcający w czasie nakrecania ręcznego, osobiście znam głównie radzieckie - Wostoka, Poljoty i Rakietę. Wymaga to jednak zastosowania dodatkowego sprzęgiełka, co zwiększa koszty, a i ono takze może się zepsuć/zużyć... Tak to jest - automat to wygoda, ale i potencjalne koszty. Przeważnie też zużywa się szybciej niż sam mechanizm, z uwagi na obciążenia, którym są poddawane jego elementy, zwłaszcza przy gwałtownych ruchach czy wstrząsach.
  16. Owszem, wszystko prawda, jednak sprzegniki zaproponowane przez Girard Perregaux (tzw Gyrotron) są trwalsze. Przedwczesne zużycie spowodowane marną jakością to insza inszosc.
  17. Sprzęgniki jak sprzęgniki - wiadomo, ze to najmniej trwały rodzaj sprzegnika. Natomiast pokazane wcześniej koło - nie do wiary (!!!) Masakra
  18. Faktycznie o koperty niełatwo... U mnie - o dziwo - dwukolorowy Elgin Dwukolorowe Elginy widuje sie rzadko, a tu jeszcze takie wykończenie machnęli na zwykłej, siedmiokamieniowej 290-tce... Ciekawe...
  19. No niezłe... Zrobić dużą datę fajna rzecz, tylko powinna jeszcze działać Jednak większość z nich z 31 przeskakuje na 01, nie na 32. To do ultimate watch fail compilation Co do 21,600 - moim zdaniem nie jest to wada zegarka. Utarło sie, ze dobry zegarek ma miec 28,800, ale moim zdaniem jest to mało istotne...
  20. Zupełnie przeoczyłem, że wrzuciłeś zdjęcie Ładnie zachowany zegarek, myślę, że warto naprawić.
  21. W przypadku tego zegarka o jego wartości decyduje głownie stan tarczy i koperty, oraz czy jest sprawny. Te pospolite wersje mają jakąś tam "sensowną" wartość tylko gdy są dobrze zachowane. Jak jest brzydki to koszt porządnego serwisu potrafi tą wartość przekroczyć...
  22. pmwas

    oszalałem...

    Dzięki Jeszcze - to naprawde melodia przyszłości
  23. Też tak myślę, że o awaryjność tu chodziło... Faktem jest natomiast, że są bardzo eleganckie Hamilton 920: i 922 Jak widać - trend ten sam Zdjęcia podlinkowane z oldwatch.com
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.