Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6763
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Co racja to racja, Hans zawsze "pozamiata" . Choć Amfibia także niczego sobie - łatwo przyćmić się nie da. A widoczny wyżej kirowski ma kapitalną tarczę - cos pięknego
  2. Elginki fajne, Hampden - szkoda, ze zmęczony życiem, bo koperta kompletna byłaby kapitalna . U mnie na razie też nic, ale wkrótce, kto wie
  3. pmwas

    GERLACH

    Strasznie gruby jest ten bezel - bezel grubości koperty wygląda trochę... niestandardowo . Niemniej muszę przyznać, ze na fotkach wygląda bardzo zachęcająco. Może to być całkiem fajny zegarek
  4. Ładny Salucik, a cena całkiem do zniesienia, jakby kto reflektował http://www.ebay.com/itm/SALUT-Soviet-Russian-POCKET-WATCH-1948-2MChZ-/121000670122?pt=Pocket_Watches&hash=item1c2c33b3aa
  5. Nie, chodzi o ew. powłokę, szczerozłota na pewno nie jest. Kłopot polega na tym, ze przy obecnych cenach złota znów uaktywnili się "złomiarze" (nie uwłaczając, oczywiscie) kupujący masowo złocony złom zegarmistrzowski, żeby odzyskiwać powłokę. Z kilkudziesięciu złoconych kopert i bransoletek to już się parę gramów pewnie uzyska, więc biznes może być opłacalny.
  6. Muszę przyznać, ze im dalej od wczorajszego felernego dnia tym bardziej się w sumie cieszę. Troche mi przykro, że Melrose stracił w ten sposób swoją kopertę, ale... jak wspomniałęm, Elgin też oczekiwał na taką, a skoro jest skończony, to niech ma. Prawda też jest taka, ze ostatnio tak pokochałem zegarki z historią, że składaczki cieszą mnie już dużo mniej. jednak jest coś magicznego w zegarku, o którym wiadomo, ze ktos kiedyś go w takiej formie kupił i używał - takie kocha się najbardziej. Choć oczywiście jak już się ma fajny mechanizm, to trzeba mu dobrać kopertę z epoki, bo cóż innego pozostaje ? Zresztą, jako skutek uboczny, z tego Nationala zrobił się kapitalny zegarek do noszenia. Piękny, czas trzyma kapitalnie, a nie jest zabytkiem sensu stricto i nie żal go tak, jak choćby takiego Walthama. Dobrą stroną tego zdarzenia natomaist jest fakt, że Melrose był połatany, ale dalekie to było od ideału. Wtedy miał po prostu ruszyć i to był już ogromny sukces, ale apetyt rośnie, jak to mówią. Teraz jak go rozłożyłem, to widzę, ze jeszcze jest sporo do poprawki i nie będzie to łatwe, zwłaszcza że w takich modyfikacjach na pomoc zegarmistrzów nie ma raczej co liczyć (popukają się w głowę i słusznie). Niemniej - nie będzie to też niewykonalne, bo trzeba po prostu zmontować taki balans, który będzie dobrze współpracował z kotwicą (to był główny powód problemów) i poprawic nieco mostek balansu, bo ma troszkę luzu (w międzyczasie opracowałem nawet technikę . Cóż, ośki się kupują, balansów i włosów ma kilka, więc wybiorę jakiś fajny zestaw, natomiast z płytką przerzutnika to są jaja - jedne za duże, drugie za małe, jak ma dobrą średnicę, to znów przerzutnik za blisko brzegu i się blokuje - katastrofa. Ale coś wymyślę, bo za dużo pracy w toto włożyłęm, zeby mu odpuścić.
  7. Ano fakt, jest... pytanie tylko czy na pewno złocona, bo może to być taki późnoradziecki wynalazek bez złota w złocie... cóż - zobaczymy, aż jestem ciekaw
  8. Hmmm... na tej kopercie tego złota to już praktycznie nie ma. Wartość powłoki znikoma
  9. Myślę, że nikt od nas. Takie zegarki są o tyle super, że bardzo fajnie wyglądają, są mechaniczne i... z reguły bardzo tanie. Drogie "damki" należą do rzadkości i z reguły sa to zegarki i rzadkie i ciekawe zarazem (bo samo kryterium rzadkości w przypadku damskich zegarków nie wystarcza, czego dowodem może być choćby cena, za jaką moja 1609 poszła na alle - o tak rzadki meski zegarek ludziska by się pozabijali ). Także myślę, ze wielkiej batalii o ten zegarek raczej nie będzie
  10. Bahuone - koperta jest Rakietowa, trzyczęściowa. Pabiedy z ZiM miały dwuczęsciową z pierścieniem trzymającym mechanizm. Olusia - ten zegarek ma bardzo ładnie zachowaną tarczę. Jeśli nie przeszkadają Ci przetarcia złocenia na uszach można w sumie za kilka PLNów sobie kupić. Ładny brązowy paseczek i masz fajny zegarek Mechanizm 1601, pospolity i łatwy w naprawach, nie powinien sprawiać większych kłopotów (podobnych modeli Sławy, ale z sekundnikiem raczej radzę unikać, bo to mało udany mechanizm).
  11. Dzięki . Coś takiego na półce również i u mnie podwyższa poziom krytycyzmu, bo wiadomo, że niektóre egzemplarze blakną. Póki co są nawet pierwsze ofiary, choć nie miałem takiego zamiaru. Ostatnio ten nieszczęsny Melrose, którego jakoś połatałem, z konieczności na nieoryginalnych częściach, zdechł i postanowiłem w końcu sprawdzić, co też mu się stało. Efekty są tragiczne, bo przy próbie wprowadzenia poprawek zegarek "zgubił" górny czop osi . Nie mam pojęcia jak i kiedy, nic takiego znowu mu się nie stało. Efekt tego wydarzenia jest póki co taki, że tą śliczna kopertę, którą niedawno pokazywałem dostał jednak odpicowany na błysk Wheeler (ten parę postów wyżej) i jest to ostateczna wersja, a Melrose trafił do szuflady ze złomem. Miał tam pozostać, bo wkurzył mnie do białości, ale... nie poddam się tak łatwo. Nakupię części i zmontuję mu balans, z którym w końcu będzie chodził dobrze. Ale to plany na przyszłość. Trochę szkoda, bo Melrose ładnie w tej kopercie wyglądał, ale ten National wygląda równie ładnie (a też czekał na nową, bo ten zamiennik był strasznie lichy), a przy tym działa też bardzo dobrze. A niestety w mojej kolekcji nie ma przebacz - nie chodzi to się nie nadaje, po prostu. Już od pewnego czasu zresztą miałem poczucie, że stan techniczny Melrose'a zdecydowanie mnie nie zadawala, a wczorajsza awaria w zasadzie jest dobrą okazją, żeby poszukać lepszych cześci do niego. I klnę się, że jak już mi się uda, to mu znajdę piękną srebrna kopertę AWCo. A póki co chociaż tego Elgina skończyłem "na sicher". Tyle tego przynudnego wywodu, ale musiałem się wyżalić, bo szlag mnie trafia od wczoraj. To, co się stało, to klasyczny przykład "przedobrzenia" i cała robota od nowa. Ale może za to efekt finalny będzie lepszy. A wszystko przez tego Walthama, póki go nie było, tolerowałem fakt, że Melrose ledwie zipie Sam siebie pytam po co w ogóle skłądać tego melrose'a, zamiast po prostu rozebrać go na części zamienne, bo niestety, inaczej niż w przypadku Elginów, do tych zegarków części nie ma i w tym stanie są w zasadzie nienaprawialne, a ich wartość jest po takim połataniu znikoma. Ale jednak chcę, zeby działał i tak łatwo ne odpuszczę
  12. Tia... 1301 to mały mechanizm, ale IMO i tak za duży na palec Biżuteryjne cudńko na paluszek z 1200 w środku - to by mogło dobrze rokować. A te czajki, cóż... moim zdaniem trochę porażka Ale oczywiscie do kolekcji jak najbardziej
  13. American Watch Co z 1865 roku - egzemplarz wręcz muzealny. Piękny, oryginalny i w bardzo rzadkiej kopercie AWCo. Piękna, niemal idealna tarcza (ubytek przy otworze na oś centralną). Mechanizm to 11-kamieniowy P.S.Bartlett, model 1857. Warto zauważyć, ze jest to pierwsza werja tego modelu, z włosem poniżej koła balansowego. Mechanizm średniej klasy ze stalowym balansem. W tamtym okresie produkowano jeszcze (z grubsza) niższej klasy mechanizm WmEllery i wyższy Appleton & Tracy. Na płytach sporo przebarwień, ale jest po świetnym serwisie (sprzedawał go zegarmistrz specjalizujacy się w zegarkach z tego okresu) i idzie jakby właśnie wyszedł z fabryki Więcej zdjęć z galerii.
  14. cook - świetny deluxe, klasyka gatunku jak to mówią. I dobry zegarek przy okazji
  15. Acha - pamiętaj jeszcze, ze Ałmaz w takim (oryginalnym, nie po renowacji) stanie to duża rzadkość i wypada zadbać, zeby tak pozostało, co niestety z grubsza sprowadza się do nienoszenia (czytaj zakłądania tylko na moment i rzadko), bo noszony ekspresowo straci na wartości (i kolekcjonerskiej i czysto materialnej). Oczywiście zegarek jest koszmarnie nieszczelny i każdy kontakt z wodą może nieodwracalnie zniszczyć piękną tarczę, a teog byśmy to chyba wszyscy nie chcieli Może to wszystko wiesz, ale wolę napisać, tak dla zasady
  16. Ałmaz to biedniejszy brat Wołny i Wostoka Precyzyjnego. Produkowany na początku lat '60, później także pod wspólną marką Wostok. Mechanizm 2809, znany z "precyzyjnych", ale w uboższej wersji B, bez mikroregulacji i na 18 kamieniach. Wygląda na fantastyczny stan! Jeśli zachował sie tak od nowości, a nie był odnawiany, to jest to coś genialnego...
  17. Ładna kieszonka z Czystopola - i myślę, że da się sensowną cene ugrać http://www.ebay.com/itm/RARE-USSR-RUSSIAN-POCKET-WATCH-ZLATOUST-2-/221134328849?pt=UK_Jewellery_Watches_Pocket_Watches_Accessories_ET&hash=item337ca21411
  18. Jaaaa! Ale kapitalny7 stan tego Wostoka! Do gablotki i nie niszczyć - takich już jak na lekarstwo !!!
  19. Trzeba w końcu zrobić pasówkę z amwerykańskiej "osiemnastki". Materiału na pasówkę od cholery - tylko się brać
  20. Ano tak - nosząc ekranoplan'a czy anchar'a można się przecież bocznego skrzywienia kręgosłupa nabawić
  21. Hmmm... tego to się chyba nie dowiemy. Moze to jakiś "chłopięcy" rozmiar? Czy w tym katalogu są wyodrębnione zegarki dziecięce? Nie chce mi się wierzyc, zeby robili toto dla dorosłych mężczyzn. Choć często prawda okazuje się zaskakująca...
  22. No to już nie wiem. Jest tak mały, że trudno mi go sobie wyobrazic na męskich łapach, nawet na mojej (a'la MrBurns z Simpsonów) był groteskowo malutki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.