naprawienie mechanizmu będzie umiarkowanie trudne. Można by go wymienić, ale to nie będzie już ten sam zegarek. Te płyty które są, na bank będą miały ślady korozji, niestety, ale po czyszczeniu powinny się nadać. Resztę poważnie uszkodzonych części trzeba przełożyć z innego mechanizmu, a dostać taki w USA to zaden kłopot - to akurat bardzo pospolity model. Lege artis powinno się zostawić wszystkie numerowane części, czyli mostki i koło balansowe, ale z tym balansem to chyba trzeba będzie pójść na kompromis. Chyba że kupiony trupek i tak będzie miał oś do wymiany, to wtedy powinno zostać oryginalne koło. Bardziej martwi mnie koperta. Niby też nic wielkiego i da się kupić, ale znów - warto by było zachować oryginalną. Trzeba by zatem znaleźć identyczny model i przeszczepić przedni dekiel i lunetę. Wykonalne, ale już trudniejsze... ogólnie musisz sobie zdawać sprawę, ze nakupienie części i potem (zwłaszcza) naprawa to spory koszt, a realna wartośc zegarka w dobrym stanie to jakieś 300zł. Także z ekonomicznego punktu widzenia się to kompletnie nie opłaca. jednak jeśli Ci na nim zależy, to działaj. Ten zeagrek przy odrobinie samozaparcia da się odbudować, a koszty i tak sie rozkładają na kilka etapów... Jakbyś miał jakieś pytania, to oczywiście pytaj na forum, albo mnie na PW - zawsze chętnie pomagam teoretycznie, niestety, bo naprawienie czegoś takiego mnie przerasta...