Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6689
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Jak ten poljot to nie perełka, to czekam z niecierpliwością!!!
  2. Kolejny śliczny Illinois z okolic 1880r. Jak widać (no, słabo widac ) nie ma ćwiertnika, uszkodzone jest też jedno z kół pod tarczą, ale czesci już się zamawiają. kupiłem tanio jako niesprawny, ale po doprecyzowaniu wyszło mi, ze moze uszkodzenia nie są duże. Po zdjeciu uszkodzonego ćwiertnika zegarek ruszył i chodzi bardzo dobrze. Oczywiscie dokładności nie sprawdzę, ale na oko i ucho mechanizm pracuje niemal idealnie. Brakuje jeszcze kołeczków mocujących nóżki tarczy, ale to już żaden kłopot. Warto zwrócić uwagę na wykończenie płyt. Jest dziwne, jakby nie pasuje do siebie, ale tak ma być. te mechanizmy były tak właśnie dziwnie wykańczane szlifami w różnych kierunkach, a mostek balansu dostawały jak leci - przy takich płytach w paski widuje się wszystko możliwe wersje niklowego mostka balansu, jakie były wówczas produkowane, mniej wiecej z równą częstością. Niedbalstwo? na pewno, ale wtedy w amerykanskich fabrykach było jeszcze trochę bajzlu, a trzeba też pamiętać, ze to absolutne początki niklu na płytach w USA. Piękna, średniej wówczas klasy, 11-kamieniowa maszyna EDIT: O, może tak lepiej : Dodatkowym plusem jest koperta Fahys. Widać, ze kiedyś był w niej inny zegarek, bo ma slady po srubach mocujących, ale inaczej niż to zwykle bywa, jest do koperta "z epoki", także z okolic 1880 roku.
  3. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Waltham Premier Submarine: Fajny maluszek, dziś damka, choć wtedy nie było to takie oczywiste . W przyszłym tygodniu do remontu. Ciekawe jest rozwiązanie zakrecanego dekla - koperta ma wystający gwint, na który nakreca się dekiel (trochę jak w butelkach ).
  4. Dziś w Bytomiu tak sobie, myślałem, ze wrócę z niczym, a tu w pudle ze złomem znalazłem taką Mołnię. Może nie po cenie złomu, ale też nie za drogo, a cieszy bardzo Uploaded with ImageShack.us
  5. Owszem, Sława ostatnio wypuściła parę fajnych modeli. Wielka szkoda, że mechanizmy pochodzą z zapasów - z tego, co wiem większosć maszyn Sławy kupił makTime i Sława mechanizmów niestety już nie produkuje
  6. Wostok z okolic 1980 roku. wartosć - w tym stanie, tzn bez czyszczenia, z rysami na szkle IMO poniżej 50zł. Pospolity zegarek w średnim stanie po prostu.
  7. A jak szczęśliwy nabywca wskoczy z tym zegarkiem do basenu, to jego nibotyczna wartość nagle odpłynie w siną dal . Tego sprzedawcę znam, od dawna poluje na ebayu szukając ofiary
  8. Hmmm, to nie ten temat - może mod by przeniósł do "Co to za zegarek"? Ten Poljot chyba jest oryginalny, w ty moresie powstało duzo tego typu dziwacznych modeli. Wczesne lata '90 to początego najgorszego dla ruskich zegarków okresu, trwającego do poczatku XXI wieku, po którym rozpoczęła się powolna odbudowa tej gałęzi przemysłu w Rosji.
  9. Ten Wympieł to oryginał, o zgrozo, produkowany w Mińsku w najgorszych latach Łucza, na mechanizmach Sławy. A co powiecie na to: http://allegro.pl/rosyjski-z-wojny-ojczyznianej-1941-1945-i1519416422.html
  10. 21 i 22 I ja też, I ja też!!!
  11. Trafił się jeszcze jeden illinois - tym razem malutki, 27mm: Zegarek zniszczony, ale mechanizm na szczęście w dobrej kondycji Trochę informacji o mechanizmie, dzięki koledze z WUS http://elginwatches.org/scans/sales_catalogs/1917_Oskamp-Nolting/m_pg_S6.html Co ciekawe - w Springfield stosowali szwajcarskie włosy i sprężyny - nie wiedziałem
  12. Ładne! Podobią mi się te Rakietki Iskra zresztą też
  13. Ruskie zegarki bardzo rzadko mają dokładne nazwy, co jest dość normalne w przypadku masowej produkcji. Po prostu jest to złoty Wostok z lat 70 czy wczesnych 80 i tyle. Może gdzieś w jakimś katalogu ma jakiś numer modelu, ale raczej nikogo to nie interesuje . Więcej informacji? Cóż, poza tym co widać, mogę powiedzieć, ze jest to dośc czesto soptykany zegarek, mechanizm 2409, konstrukcja radziecka z lat '70, w ładniejszej wersji wykończeniowej ze szlifowanymi kantami. Mało awaryjny, łatwy w serwisowaniu. Charakterystyczny, skaczący sekundnik (z uwagi na zastosowane rozwiązanie "indirect drive"). Nietypowa częstotliwość pracy balansu (19800bph).
  14. No tak, niewątpliwie ładny zegarek
  15. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    No i sekundnik gdzies się zgubił
  16. Zmienili nazwę bo ponoś Vostok się ciskał, zresztą w zasadzie słusznie - skoro Renault zmusił Fiata z rezygnacji z nazwy Gingo, bo do Twingo zbyt podobna, to tym bardziej Amfibia jest zbyt podobna do Amfibii . Więc został Wodołaz, co już niestety nie brzmi tak ładnie jak Amfibia
  17. Te tarcze od Moskwy faktycznie nienajlepsze. Wiesz, koperty nieszczelne to się zasyfiły, a po myciu - jak widać
  18. Dejte Czajce wałek z koronką i będzie git. Ładnie się jej ta tarcza zachowała
  19. Nie, tarcza została taka, jaką ją znalazłem. Pan safinowski coś tam wspominał, że mógłby poprawić, ale bardzo nie lubię przeprowadzania renowacji, gdy nie jest to absolutnie konieczne. Jeden błąd i mamy spory problem, bo takiej tarczy łatwo nie dostanę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.