Czy to malkontenctwo? Raczej nie, bo z czego niby mamy się cieszyć? Reprezentacja z definicji reprezentuje Polskę. Jeśli tak ma reprezentować, to lepiej niech sobie jej członkowie siedzą w swoich klubach, gwiazdorzą, reklamują kondomy i w ogóle robią, co chcą, tylko niech nie reprezentują. To nie reprezentowanie, tylko kompromitowanie. W dodatku za grubą kasę. Polskiej piłki nie ma. Zastanawiam się, czy ona musi być? Może wcale nie musi, skoro nie da się zgromadzić kilku facetów, którzy potrafią kopać piłkę i ze dwóch, którzy potrafią im powiedzieć, jak to robić. Może zamiast na siłę ciągnąć tę farsę za grube miliony to po prostu rozgonić to towarzystwo na cztery wiatry, a pieniądze przeznaczyć na jakiś sensowny cel