-
Liczba zawartości
1930 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez sthool
-
Ritter - w pełni się z Tobą zgodzę co do zalet "bocznego" przeniesienia napędu na wskazówki, ale takie rozwiązanie nie wyklucza chyba zastosowania "normalnego" osadzenia koła zmianowego (czyli pośredniego kola w przekładni wskazań). Jak wiadomo w mechanizmie 2809 i jego następcy - 2209 trzpień koła zmianowego osadzany jest w otworze wykonanym w płycie mechanizmu. Ale żeby było śmieszniej ten trzpień jest dociskany płaską sprężynką. Jedynie uzasadnienie jakie przychodzi mi na myśl to kasacja luzu. Jednakże rozwiązanie takie ma jedną wadę - przy cofaniu wskazówek opór wspomnianej sprężynki może zostać pokonany i dojdzie do wyzębienia zębnika koła zmianowego z kołem godzinowym. Skutkiem tego będzie brak "zgrania" wskazówki minutowej z godzinową.
-
Czy ktoś jest w stanie wyjaśnić dlaczego w werkach 2809 (zarówno 18, jak i 22j) oraz wostokowskich 2209 koło zmianowe przekładni wskazań było osadzane inaczej niż w większości ówczesnych zegarków?
-
O a czemu Kolega na swojej stronce, przy podawaniu informacji o mechanizmach Slava 24xx nie wspomniał o bazowej aczkolwiek rzadko spotykanej wersji bez kalendarza (2409)?
-
Z tym spasowaniem chodziło mi o to, że stosowane barwy wskazówek i tarczy średnio pasowały do stalowych kopert. Na przykład czerwona tarcza z białymi indeksami i złotymi wskazówkami w stalowej kopercie - w moje opinii takie "ciepłe" barwy tarczy nie pasują do "chłodnej" stalowej koperty. Pierwsze skojarzenie jakie mi przyszło na myśl po zobaczeniu takiej kombinacji było takie, że zabrakło złotych kopert i mechanizmy, które miały do nich trafić "na siłę" wciśnięto w trochę mniej szlachetne opakowania w postaci "all steel". Co do kroju wskazówek Poljota z aukcji - we wspomnianej czerwonej wersji oraz w wersji oliwkowej występował właśnie taki kształt wskazówek. W "stalówkach" ze srebrnymi tarczami stosowano nieco krótsze czarne wskazówki z seledynowym wypełnieniem. Jak tylko znajdę okazję aby pożyczyć aparat, to cyknę fotki mojej stalowej rodzince 2609
-
W tych stalowych Poljotach oryginalne wskazówki pasowały do koperty jak pięść do nosa Była na przykład wersja ze srebrną tarczą i szerokimi czarnymi wskazówkami, była też ciemnoczerwona tarcza + złote wskazówki. W Poljocie z tej aukcji chyba po prostu zamieniono jedynie tarczę, bo wskazówki pasują do "stalówki" z oliwkową tarczą.
-
Trymer to akurat potrafię odróżnić, bo to ten element , który posiada nacięcie na wkrętak A co do wspomnianego rezonatora - w późniejszych wersjach 3056 ten duży rezonator zastąpiono takim mniejszym cylindrycznym, który z wyglądu był identyczny jak te stosowane w 2356.
-
Kłócić się nie będę, bo w tematach elektrycznych nie czuję się na tyle pewnie. Ale chodzi mi o taką "puszkę" blaszaną z dwoma wyjściami. Kształtem przypominała ona kondensatory stosowane w większych układach scalonych.
-
Żeby trochę rozruszać nowo powstały kwarcowy temat napiszę parę potencjalnie pożytecznych porad, które mogą się przydać osobom, samodzielnie naprawiającym ruskie kwarce. Porady te są efektem moich ponad trzyletnich doświadczeń z różnymi kwarcami RUS/USSR: 1. Werk 2356 (czyli chyba najbardziej rozpowszechniony kwarc zza wschodniej granicy) był produkowany przez większość ówczesnych radzieckich/rosyjskich firm zegarkowych. Nie oznacza to jednak pełnej zamienności części pomiędzy mechanizmami pochodzącymi z różnych fabryk; odmienne były np. średnice łożysk w przekładniach, inne konstrukcje mostków (mocowane dwiema lub trzema śrubami). Sytuację komplikuje fakt systematycznego wprowadzania lekkich modernizacji w obrębie jednej fabryki. 2. Powyższej sytuacji, jak dotychczas, nie zaobserwowałem w przypadku werków 3056. Tam można zamieniać części między werkami pochodzącymi z różnych fabryk - uważać trzeba jedynie na generacje werków (3056 i późniejszy 3056A). 3. W kilku modelach Rakiet (zarówno z mechanizmami 2356, jak i 3056) koronka była wkręcana na wałek na LEWYM gwincie - trzeba zachować ostrożność przy ewentualnym demontażu, aby nie ukręcić takiego gwintu. 4. Baterię w werku 3056 instalujemy odwrotnie niż to ma miejsce w większości współczesnych tanich kwarców - tzn. biegun dodatni ("wiekszy") ma znaleźć się bliżej płyty mechanizmu. 5. W starszych wersjach mechanizmu 3056 zwróćmy uwagę na stan lutów na płytce drukowanej - konkretnie chodzi o luty mocujące kondensator. W pierwszej serii werków 3056 ten kondensator miał duże wymiary i ciężar, co w połączeniu z "naturalnymi" wstrząsami powodowało uszkodzenie lutów i przerwę w obwodzie.
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
sthool odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Jedyne co można stwierdzić po przeglądaniu Internetu hasłem "Chaika 2256" , to fakt, że zegarki pod nazwą "Czajka" występowały chyba z wszystkimi kalibrami "klasycznych" kwarców oprócz 2456: były przecież Czajki z maleńkim kwarcem 1956, popularnym 2356, olbrzymem 3056, rzadkim 3050 i omawianym 2256. -
Dziękuję za przychylność Nazwa tematu bardzo dobra - myślę, że nawet przeciwnicy kwarcoków będą tam zaglądać
-
Oczywiście chodziło mi jedynie o temat w naszym dziale a nie o osobny poddział Ja już w zasadzie taki temat założyłem - tyle, że na początku odnosił się on werku 3056, ale później zaczęliśmy tam pisać o innych radzieckich kwarcach Więc jeśli to możliwe to proszę o zmianę nazwy tego tematu na "radzieckie/rosyjskie kwarce". Temat nosił tytuł "3056 - mała zagadka" i został założony 09.08.2011. I w takim temacie pisalibyśmy właśnie o wszystkich kwarcach zza wschodniej granicy
-
A jakie jest zdanie naszej Administracji na temat proponowanego kiedyś przeze mnie tematu o radzieckich/rosyjskich kwarcach? Czyżby ze względu na pewną niepopularność tego rodzaju zegarków ten temat nie miał szans na wykiełkowanie?
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
sthool odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Niestety nie dysponuję odpowiednim sprzętem fotograficznym, ale to werk taki jak na czwartym górnym zdjęciu z tej stronki - tyle, że mój ma złocony mostek: http://sekondtime.wo...om/ussr-quartz/ -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
sthool odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Ostatnio na pewnym portalu aukcyjnym udało mi się kupić 4 niesprawne kwarce: płaskiego Łucza, damską Slavę, łucza z podwójnym kalendarzem i Czajkę. Początkowo myślałem, że wszystkie te kwarce bazują na werku 2356, ale po zdjęciu dekla od Czajki oczom mym ukazał się dziwoląg w postaci werku 2256 Muszę przyznać, że nawet nie wiedziałem o istnieniu takiego mechanizmu. W Internecie informacje na temat tego werku są skąpe - nawet M. Gordon posiada tylko jeden zegarek z tym werkiem. Ktoś wie w jakich ilościach i kiedy powstawał ten mechanizm? -
Ktoś kiedyś na naszym Forum nazwał tę Slavę "zegarkiem inżyniera" - ze względu na skojarzenie kratki z tarczy z papierem milimetrowym I trzeba przyznać, że trafne to było skojarzenie. Z tego względu pasek powinien być bardziej "techniczny" niż "garniturowy". Moim zdaniem odpadają wszelkie wybrzuszone błyszczące paski - alternatywą są delikatne stonowane paski , wspomniana przez mojego Przedmówcę czerwona wstawka jak najbardziej może być
-
To, że trzeba oliwić ten trzpień to ja wywnioskowałem po paru awariach spowodowanych "suchym" zaciśnięciem ćwiertnika; oczywiście mówię tu o swoich błędach Bywało niekiedy tak, że bezpośrednio po złożeniu wskazówki dało się normalnie przestawiać, ale po jakimś okresie czasu i kilku przestawieniach połączenie "ćwiertnik - trzpień" po prostu się zacierało, co objawiało się niemożnością przestawiania wskazówek. Później w każdym remontowanym mechanizmie zacząłem oliwić omawiane połączenie - i efekt zacierania nigdy się nie powtórzył Nie ma też obaw o nadmierny poślizg powodowany obecną oliwy; to połączenie po prostu musi być smarowane. Przy okazji kolejna porada dla samodzielnie naprawiających - nie polecam czyszczenia mechanizmu bez zdejmowania ćwiertnika z koła minutowego. Po takim czyszczeniu również może dojść do zatarcia sprzęgiełka.
-
Ten opis pasuje do poślizgu na ćwiertniku. Po jakimś czasie pracy tarcie na styku ćwiertnika i koła minutowego jest za małe aby mechanizm "pociągnął" wskazówki . Tak jak wspomniałem we wcześniejszych postach dot. mechanizmu 2627 - usterka ta była częsta w Slavach serii 24xx (ze względu na wadę konstrukcyjną i być może technologiczną - zły dobór materiału). Przy okazji porada dla osób zaczynających przygodę z remontami mechanizmów (od takich porad chyba właśnie jest ten dział ). Przy składaniu mechanizmu, przed założeniem ćwiertnika na trzpień koła minutowego należy ten trzpień naoliwić. W przeciwnym wypadku czeka nas przykra niespodzianka w postaci nadmiernego oporu przy przestawianiu wskazówek. A co do naprawy "ślizgającego się" ćwiertnika - po jego demontażu należy go DELIKATNIE zacisnąć (małymi szczypcami, bądź np obcinaczkami do paznokci) i ponownie zamontować pamiętając o wspomnianym nasmarowaniu Zaciśnięcia dokonujemy na tulejce ćwiertnika w miejscu, gdzie widoczne są dwa małe przeciwległe karby wykonane fabrycznie. Przedstawiony opis nie dotyczy zegarków Slava serii 24xx - tam technologia będzie nieco inna, ale to już temat na osobnego posta
-
A faktycznie zapomniałem, że były jeszcze Poljoty na mechanizmie 2627. Co nie zmienia faktu, że częste kręcenie wskazówkami w celu zmiany daty jest dla ćwiertnika "niezdrowe"
-
Oczywiście, że były takie Łucze - kostki 23j złocone - najczęściej z czarną tarczą Często występowały też bliźniacze złocone Cornaviny - kostki. Coś nie mogę w sieci fotek znaleźć ale zdaje się, że było coś takiego niedawno na Allegro.
-
Jeżeli mówimy o mechanizmie 2627 stosowanych w Slavach (a tak wywnioskowałem, bo Rakieta 2627 miała szybką zmianę daty za pomocą koronki, a nie przycisku), to niestety jedynym sposobem na zmianę dnia tygodnia jest kręcenie wskazówkami. Nie należy jednak tej czynności wykonywać za często, bo może się to skończyć awarią ćwiertnika. Objawem tego będzie chodzący zegarek ze stojącymi wskazówkami W Slavach takie awarie to dość częsta przypadłość.
-
Do tego, co napisał mój Przedmówca dorzucę jeszcze dwie przyczyny: 1.Luz wzdłużny na łożyskach balansu - dotyczy to zwłaszcza ciężkich balansów (np. w 2809 i 3602) oraz sytuacji, w której zastosowano za dużo blaszek regulacyjnych pod półmostkiem balansu. 2. Tarcza kalendarza - nie dotyczy to na pewno wszystkich mechanizmów - ja zaobserwowałem to (a raczej usłyszałem) w Wostoku/Mirze 2214. A co do "latania" całego werku w kopercie - tu jest też jeszcze jedna przyczyna, o której nie napisał kol. Voli - usunięcie uszczelki pod deklem.
-
Na podstawie własnych doświadczeń moge polecić Allegrowicza o nicku noe1960. W ostatnim czasie sprzedawał on sporo rzadkich "rusków" - większość z nich jako zegarki używane. Kupiłem u niego rzadką Rakietę kwarc oraz Amfibię 17j. - oba zegarki używane ale bardzo zadbane, czas realizacji wysyłki był bardzo szybki. Warto mieć to na uwadze Z tego, co widzę, to obecnie w ofercie tego użytkownika jest m.in. styrana ale rzadka Slava 3056 i ciekawa Moskwa: http://allegro.pl/64-zegarek-slawa-kwarcowy-uzywany-i2085839731.html http://allegro.pl/72-zegarek-moskwa-uzywany-i2088041767.html
-
Popieram pomysł o "Nabytku miesiąca", ponadto widziałbym jeszcze dwa odrębne tematy: 1. Typowo "mechaniczny" temat - poruszane byłyby tam kwestie dotyczące usterek i ich napraw - coś na wzór ogólnoforumowego "Kącika zegarmistrzowskiego". Zdaję sobie sprawę, że temat ten odwiedzany byłby przez wąską część użytkowników, bo nie każdy "grzebie" w mechanizmach. 2. "Radzieckie/Rosyjskie kwarce" - jest, co prawda, kilka wątków na ten temat ale warto byłoby to zebrać i rozwijać w jednym miejscu. Tyle ode mnie - mam nadzieję, że nikomu nie naraziłem się proponując temat o kwarcach, których co poniektórzy na tym Forum nie trawią Przepraszam również jeżeli zaproponowane przeze mnie tematy już istnieją a mogły się zagubić w mnogości "drobnych" postów.
