A ja nabyłem takie dziwadło: Sądząc po wyglądzie, to ten zegarek pochodzi z lat 60-tych lub 70-tych. Nie za bardzo wiem jak się dostać do jego wnętrza, a nie chcę nic uszkodzić, więc otworzę go po dokładnym obadaniu jak to trzeba zrobić Ale po wyglądzie sekundnika i odgłosie pracy mechanizmu podejrzewam, że w środku siedzi werk od Pobiedy z centralną sekundą. Jak widać na drugim zdjęciu, w pokrywie są dwa otworki - jeden służy do uwalniania wałka, natomiast przez drugi otwór mamy dostęp do dźwigni regulatora chodu. Najciekawsze jest zastosowanie tego cudaka - na obudowie z tyłu są dwa styki a nad tarczą przezroczysta płytka z naniesionym czerwonym znakiem (pokręcana bezelem). Taki układ może być wykorzystany jako budzik albo mechanizm sterowania bombą zegarową