Czy rzeczywiście Slavy/Drużby/Miry były jedynymi w pełni udanymi budzikami naszych wschodnich sąsiadów? Bez wątpienia były udane, ale i bardzo powszechne. Nie zapominajmy, że były jeszcze budziki Zaria - też bardzo udane, tyle, że mniej rozpowszechnione. Oddzielnym tematem mogą być budziki Rakieta, w których wykorzystano mocno zmodyfikowany mechanizm naręcznej Rakiety 26xx. Te też nie były tak powszechne jak 11-kamieniowe wyroby z II Moskiewskiej, ale wykorzystanie mechanizmu zegarka naręcznego w budziku "nienaręcznym" było chyba swego rodzaju ewenementem