Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Właśnie z tym nazewnictwem potocznym to trochę dziwne - tym małym Wostokom faktycznie bliżej jest do Komandirów (uwzględniając np. materiał koperty czy krój wskazówek). @kwisatzhaderach - całkiem ładny ten Wostok Twej Lubej - tę kolorystykę tarczy chyba najciężej znaleźć, najpopularniejsze są te jasnoniebieskie
  2. Ostrzenie wkrętaków zegarmistrzowskich jest z pozoru łatwe, jednak z celu uzyskania lepszej współpracy wkrętaka ze śrubą lepiej poświęcić trochę więcej czasu na odpowiednie zeszlifowanie końcówek. Ja ostatnio praktykowałem ostrzenie na "półokrągło". Chodzi o to, że powierzchnie powstałe po szlifowaniu nie są płaskie lecz lekko wklęsłe. W ten sposób wkrętak nie ma klinowatej końcówki - po umieszczeniu w nacięciu śruby końcówka wkrętaka spoczywa w dnie tego nacięcia. Zaletą jest przede wszystkim mniej agresywne oddziaływanie na łeb śruby, natomiast wadą jest duża pracochłonność przy ostrzeniu. Najlepiej do tego celu użyć pilnika-iglaka o przekroju owalnym. Oczywiście piłujemy poprzecznie do osi wkrętaka.
  3. O Wostoku to można przede wszystkim powiedzieć, że jest mocno wyeksploatowany - koperta poprzecierana, brak bezela (to taki obrotowy pierścień wokół tarczy, z punktami malowanymi czarną i czerwoną farbą). Te Wostoki to tzw. mini-Amfibie, w przeciwieństwie do "dużych" Amfibii nie miały stalowych kopert. Modele te niekiedy są nazywane "młodzieżowymi". Natomiast Poljot - to klasyczny wół roboczy słynący z bezawaryjności Oba zegarki pochodzą prawdopodobnie z lat 80-tych.
  4. Gdyby nie mój limit, który sobie ustaliłem w wydawaniu kasy na zegarki, to sam bym tę Rakietę licytował. Ogólnie to ten model podoba mi się nawet bardziej niż popularniejsza wersja z trójkolorowym ringiem i czarną obwódką
  5. Z racji tego, że wczoraj am skorzystałem z okazji zaproponowanej w tym dziale (Amfibia ) dziś ja coś polecę: Stosunkowo tania (jak na razie) i niewyeksploatowana Rakieta 24H (na oryginalnym 2623HA): http://allegro.pl/raketa-z-tarcza-24-godzinna-i2391021899.html oraz rzadko spotykany Wostok: http://allegro.pl/niesamowity-oblrzym-wostok-w-pieknym-stanie-i2392362441.html
  6. W zasadzie tę Mołnię powinienem wrzucić w "Nowe nabytki", ale z racji tego, że zegar do mnie jeszcze nie dotarł, a jego cena wydawała się atrakcyjna, to wrzucam tu: http://allegro.pl/zegar-molnia-ciekawy-model-stan-dobry-okazja-i2356422056.html Oczywiście jak przesyłka do mnie dotrze, to pochwalę się zegarem w "Nowych nabytkach"... no i potwierdzę czy to rzeczywiście była okazja
  7. Dokładnie tak! W egzemplarzach z lat 50-tych (głownie tych z oddzielnym mostkiem bębna sprężyny) wspomniany problem występował dużo rzadziej. Ale za to w tamtych egzemplarzach cieńsze były czopy osi koła wychwytowego, co miało znaczenie dla ich wytrzymałości.
  8. No ale nie zapominajmy, że w Slavach też był jeden bardzo istotny feler - szybsze zużywanie się jednego z łożysk przekładni chodu (najpierw owalizacja tulejki łożyska, później zużywanie się czopa na średnicy)
  9. No i przyszła paczuszka z wkrętakami. Muszę przyznać, że za tę cenę to warto było to nabyć. Zestaw, który otrzymałem różni się nieco od tego w opisie aukcji - mocowanie końcówek odbywa się nie za pomocą bocznej śrubki tylko za pomocą centralnej nakrętki (podobnie jak mocowane są końcówki w przyrządach do demontażu teleskopów). Zgodnie z opisem wszystko umieszczone w solidnym drewnianym pudełku; jest też zestaw zapasowych końcówek. Same końcówki nie wymagają wstępnego ostrzenia, jak to zazwyczaj ma miejsce w przypadku tanich wkrętaków.
  10. Ja natomiast trochę zaryzykowałem i zakupiłem wkrętaki Toolcraft, takie jak te: http://allegro.pl/zestaw-wkretakow-zegarmistrzowskich-toolcraft-i2300927791.html Gdy tylko przesyłka do mnie dotrze podzielę się uwagami na temat jakości wykonania tego typu sprzętu
  11. Czy rzeczywiście Slavy/Drużby/Miry były jedynymi w pełni udanymi budzikami naszych wschodnich sąsiadów? Bez wątpienia były udane, ale i bardzo powszechne. Nie zapominajmy, że były jeszcze budziki Zaria - też bardzo udane, tyle, że mniej rozpowszechnione. Oddzielnym tematem mogą być budziki Rakieta, w których wykorzystano mocno zmodyfikowany mechanizm naręcznej Rakiety 26xx. Te też nie były tak powszechne jak 11-kamieniowe wyroby z II Moskiewskiej, ale wykorzystanie mechanizmu zegarka naręcznego w budziku "nienaręcznym" było chyba swego rodzaju ewenementem
  12. Tymi dwoma to akurat warto się zainteresować, bo oba rzeczywiście pochodzą z ZSRR. Ma to duże znaczenie, bo obecnie (m.in. na Allegro) jest dużo współczesnych Rakiet 24H, które są prymitywnymi przeróbkami "zwykłych" (12-godzinnych) Rakiet, a żeby były bardziej atrakcyjne to są opisywane "Made in USSR". A co do ceny - to przy odrobinie szczęścia można wyrwać taką Rakietkę w stanie NOS poniżej stówy
  13. Hans - ta Ruhla electric jest elektromechaniczna czy zwykły kwarc? Bo coś mi świta, że Ruhla robiła elektromechaniki bardzo zbliżone do Slav, które z kolei były kopią jakiegoś "kapitalistycznego" werku
  14. Bardzo ładny Poljot No i chyba najrzadsza wersja 3056 - w sensie pochodzenia, bo najczęstsze były Slavy, później Rakiety oraz Czajki. Widzę jednak, że ktoś tego Poljota zmodyfikował poprzez zalutowanie jednej ze śrubek - tej przy stykach silnika krokowego. Z mojej strony też drobna sugestia aby dać mu brązowy pasek - to lepiej będzie grało z kolorem tarczy
  15. Nawet kwarce ostro skoczyły z cenami: http://allegro.pl/lucz-z-ikona-i2257821549.html Przyznam, że licytowałem w tej aukcji ze względu na kopertę tego Łucza (posiadam podobnego Łucza z piękną czarno-niebieską tarczą, niestety ze zrujnowaną kopertą - ten z aukcji miał posłużyć jako dawca). Nie wiem co takiego skłoniło licytujących do dużego podbicia ceny. I to za składaka, bo mechanizm pochodzi z Rakiety 2356 . Przecież tarcze z motywami religijnymi nigdy nie były w cenie
  16. A u mnie zagościli kwarcowi bracia Obydwa w stanie bardzo dobrym, wymagają jedynie wymiany baterii (oryginalnie obydwa miały zainstalowane baterie "USA made", co w przypadku zegarków radzieckich może nieco dziwić ) Stylistycznie są to dość delikatne kostki - maja skromne wymiary (36x27x7mm), zatem nie jestem przekonany czy mogę nosić takiego Poljocika nie będąc posądzanym o noszenie "damki" Ciekawostką w obu egzemplarzach jest ponadto potrójna pozycja koronki - tak jak w zegarkach z szybką zmianą daty Druga pozycja (pierwsza po odciągnięciu koronki) jest neutralna W środku oczywiście poljotowski 2456.
  17. Nie tak dawno nabyłem kwarcową "propagandową" Slavę, sądząc, że w środku siedzi werk 3056: Tymczasem po otwarciu dekla zaskoczenie: Wygląda na to, że w II Moskiewskiej po prostu skończył się zapas werków 3056 i do wolnych kopert postanowiono wrzucić 2356. Na pierwszy rzut oka z zewnątrz nie widać różnicy ale diabeł tkwi w szczegółach: mechanizm 2356 ma mniejszą wysokość w porównaniu z 3056, więc w zegarku z 2356 większe jest wrażenie „głębi” pod szkiełkiem Poza tym nieco inne są wskazówki (w 2356 wskazówka godzinowa nie ma charakterystycznego nacięcia przy mocowaniu).
  18. Były w ogóle Kosmosy w stalowych kopertach? Drugiego też ma w "stalówce" tyle, że tej odpowiadającej Poljotowi De Luxe.
  19. Godna uwagi jest ta Slava: http://www.ebay.com/itm/VINTAGE-RARE-SLAVA-ASTROLOGICAL-ZODIAC-SIGNS-DIAL-DAY-DATE-MECHANICAL-WRISTWATCH-/270943738146?pt=Wristwatches&hash=item3f15815922 24 kamienie! Ciekawe, bo w Slavach z podwójnym datownikiem liczba kamieni wynosiła 26. Oczywiście mówimy o liczbie pisanej na tarczy, bo w rzeczywistości kamieni było chyba więcej
  20. E tam mechanizm z tarczą... Teraz pewien Forumowicz całą taka Rakietkę sprzedaje
  21. To raczej obie wskazówki nie działają - co w tym modelu wcale by mnie nie zdziwiło (częsta i wielokrotnie na tym Forum opisywana usterka tzw. ćwiertnika). Awaria samej wskazówki minutowej może polegać jedynie na jej poluzowaniu. Moim zdaniem to warto tę Slavę odratować - koszt potencjalnego "dawcy" części (a może nawet całego mechanizmu) jest niewielki, a osiągnąć można ciekawy efekt wizualny. Ten model nie jest aż tak popularny, a jego design wciąż wygląda świeżo
  22. No rzadkie na pewno - ale nabywców chyba tak łatwo nie znajdzie; cena na pewno nie działa tu na korzyść Swoją drogą ciekawe aukcje ma ten armeński sprzedający - jest nawet wskazówka datownika do Kosmosa: http://www.ebay.com/itm/RARE-ORIGINAL-UNUSED-POLJOT-COSMOS-POINTER-DATE-HAND-/280848057857?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item4163d94601
  23. Fajna Slava - ale ktoś coś przy niej chyba majstrował, bo na tarczy widnieje 17:28 a tarczka z oznaczeniem dnia tygodnia jest w trakcie zmiany położenia
  24. Z kolei taki "podwójny" Łucz był jakiś czas temu na Allegro - nie pamiętam dokładnie końcowej ceny ale na pewno była trzycyfrowa
  25. No no gratuluję Czajeczki - nie tak często można ją spotkać A ta plastikowa Slava na 2356 wygląda jak rosyjska odpowiedź na Swatcha
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.