jak bardzo lubię ich design (inspirowany mocno Patkiem ale cóż) i cenę za to ze mają inhouse'y to kiedy przymierzyłem flyback chrono miałem uczucie braku jakości. Nie wiem czemu, może to subiektywne bo wcześniej byłem u Rolexa/Tudora i Breitlinga.
Trochę tak jest ze w Polsce złoty rolex kojarzy sie z taksiarzami i gangsterką lat 80/90. W większości oczywiście to był "ryż" ale tak się utrwaliło. Szkoda bo to marka z super tradycjami i designem który broni się od lat.