Z koncertów to żyją artyści w Polsce, bo jakby mieli żyć tylko ze sprzedaży płyt czy tantiemów - tak, jak ich koledzy zagranicą, to by głodowali (kiedyś pirackie CD, potem lewe mp3). Obecnie sytuacja się oczywiście zmienia - głównie właśnie dzięki yt, spotify, tidal, etc., choć tez dzięki wzrostowi świadomości Polaków. Żeby nie było całkiem OT, Pan z Banku Millenniun [emoji6] na okładce - (nowa?) SMPc 300.