Ale Dziadek pewnie miał na myśli białą koszulę jeszcze przed założeniem ceratowego kołnierzyka i mankietów? [emoji6]U mnie Edycja: Przepraszam, że na raty, ale: To zależy, o jakim oficjalnym przyjęciu mówimy? Jeśli o takim, na którym faktycznie zachowywane są wszelkie konwenanse, etc., to oczywiście zdjąć marynarki nie wypada. Jeśli jednak mówimy o typowym polskim weselu, to ono jest oficjalnym przyjęciem przez jakieś 2 godziny (powitanie Młodych, pierwszy toast, pierwszy taniec). Potem, to już „u cioci na imieninach”...Przy czym zgodzę się, że pan młody, drużba, oraz ojcowie młodych powinni zostać w marynarkach przynajmniej do północy.