Kieszonkowe
Stowarzyszenie-
Liczba zawartości
1705 -
Rejestracja
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Kieszonkowe
-
Witaj zasada polerowania czopa jest taka że dobierasz odpowiednią tarczę i odpowiednie zagłębienie do obrabianej średnicy czopa. Oczywiście mówimy tu o zegarach i zegarkach - a nie zegarach wieżowych . Czop powinien być dokładnie lub ciutkę większy od zagłębienia w krążku, do górnej powierzchni czopa dociskasz polerownik ręczny i polerujesz do średnicy podanej na krążku uwaga !!! nie poruszamy polerownikiem jak to czasami jest pokazywane bo wtedy spolerujemy też zagłębienie w krążku. W przypadku polerowników mechanicznych zasada jest trochę inna (właśnie przez obracanie się krążka polerującego) Powinny one być wyposażone w czujnik/śrubę mikrometryczną na której ustawia/zadaje/mierzy się średnicę obrabianego czopa czop wystaje lekko ponad zagłębienie w krążku (służącym w tym przypadku jako podpórka) i dlatego mimo ruchu tarczy polerującej nie następuje spolerowanie krążka. Za średnicę czopa odpowiada tu czujnik mikrometryczny a nie rozmiar zagłębienia w krążku. Może właśnie dlatego nie kupiłem pokazywanej przez Janusza przystawki (do mojego muzeum ) bo oprócz braków nie widziałem możliwości precyzyjnego regulowania średnicy. Pozdrawiam i miłego dnia Roman
-
Nie nie archiwizuję. Po prostu aukcja była niedawno, zwróciłem na nią uwagę i dodałem do obserwowanych. Teraz wróciłem do All.. i wyciągnąłem zdjęcie. Cena 200 PLN nie była zawrotną ale doszedłem do wniosku że raczej hurtowo nie będę polerował czopów. I dałem szansę Kolegom w tworzeniu muzeum . Co z Gruzińską ? Pozdtrawiam Roman
-
No niestety stary już jestem i powoli trzeba myśleć o wyzbywaniu się majątku a nie jego gromadzeniu . Bo dzieci wyrzucą to wszystko na śmietnik - prosiłem tylko żeby powiadomiły moich znajomych na który . A Twojego nowego nabytku szczerze zazdroszczę - trzeba będzie go nasmarować w Gruzińskiej . A pro po do kompletu tam chyba był też uchwyt - czy nie pasował ? Pozdrawiam Roman
-
Janusz, jestem pełen podziwu - niedługo będziesz miał prawie takie samo muzeum "otwieraczy do konserw" jak ja . Niestety mimo że bardzo bym chciał (wiesz za co) to nie jestem Ci pomóc po prostu muszę się przyznać - nie mam nic takiego . Miłego dnia Roman
-
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Na Twoim filmiku nie było widać wyraźnie osi balansu a jedynie koło wychwytowe, a to właśnie że względu na charakterystyczne wystające pałki zostało nazwane wychwytem przecinkowym. Jeśli mówisz że oś balansu jest "falująca" to pozostaje mi nic innego jak tylko dalej szukać w moich zakurzonych księgach. Albo przyjąć że jest to jakaś "wariacja" na temat wychwytu przecinkowego. Idę trochę jeszcze pokartkować Roman -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Krzysztof a nie jest to przypadkiem ten wychwyt Kilka lat temu miałem w rękach / robiłem taki zegarek. Jeśli tak to jest to wychwyt zwany "przecinkowym" i jest to wariacja na temat wychwytu cylindrowego hamującego Jana Antonina Lepina z 1750 roku. Dość rzadko spotykana. Pozdrawiam Roman -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Ok. To w takim razie podpowiedź zastanów się lub poszukaj co wchodzi w skład wychwytu cylindrowego i sam odkryjesz różnicę. Miłej nocy Roman p.s. Masz rację że cylinderek to żargonowa nazwa zegarka z wychwytem cylindrowym..... i tyle -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Drogi Mirku, już kiedyś obiecałem że nie będę Cię na forum pouczał . Na początku Twojej zabawy z zegarkami starałem się Ci pomóc zarówno pod względem teoretycznym jak i sprzętowym. Ale jak to często bywa doszło do etapu że "uczeń przerasta nauczyciela" i dlatego staram się nie komentować Twoich wypowiedzi. Co nie znaczy że nie czytam i obserwuję je uważnie (co jakiś czas tylko podkreślając na żółto moje wątpliwości ) Natomiast jeśli Ty w Swoich wypowiedziach dodajesz uwagi /zaczepki - typu "żeby Roman się nie czepiał" "bo Roman zauważy" To automatycznie prowokujesz mnie do odpowiedzi. Ale nie był bym sobą gdybym Cię nie poprosił o samodzielne dojście do wiedzy. Zastanów się jaka jest różnica między cylindrem a wychwytem cylindrowym. Miłego wieczoru Roman -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
I tu się z Tobą zgadzam - cylinder to cylinder -wychwyt cylindrowy to wychwyt cylindrowy. Jeśli nie widzisz różnicy to po co przepłacać Miłego popołudnia Roman -
Witaj, tak kiedyś umieli powiem więcej teraz jest mało fachowców którzy to dorobią tu masz jedno z cieńszych 0,3 mm przeciętnie osiągają do 0,6 mm. W Gdańsku jestem jestem w stanie dorobić praktycznie każde szkiełko problem polega tylko na tym że nie są dostępne tak cienkie tafle szkła (najcieńsze jakie udało mi się znaleźć u "małego żółtego ludka" to 0,5 ale minimalna partia to była 100 kg. do końca życia bym tego nie zużył ) więc radzimy sobie inaczej. Na powyższym zdjęciu które kiedyś zrobiłem wyraźnie widać też że nie jest ono "płaskie geometrycznie" W zwykłych kieszonkach też bywają szkiełka płaskie (jeśli kupujesz stare NOS szkiełka to posiadają one naklejki z dwoma liczbami pierwsza mówi o średnicy szkła a druga właśnie o jego wypukłości są też specjalne narzędzia podobne do dioptriomierzy służące do pomiaru właśnie wypukłości. POzdrawiam Roman
-
Szkiełko "pod dekiel" czyli "savonette" Pozdrawiam Roman p.s. Ono wcale nie jest płaskie
-
Witaj, zegarek wygląda na szwajcarską produkcję z końca XIX - początku XX wieku. Część tej produkcji była też eksportowana do USA. Na to wskazuje producent koperty która ma też typowe amerykańskie zdobienia. Koperta grubo złocona !!! Pozdrawiam Roman p.s. W Wa-wie każdy dobry zegarmistrz (patrz spis na forum) powinien sobie dać radę. Jak nie to mogę spróbować pomóc ale wtedy musiałbyś wysłać zegarek do Gdańska.
-
Witaj, jak nie chcesz TUR-a to zastosuj silniczek od hulajnogi (wiem że Koledzy z forum stosowali) a wtedy manetką "gazu" możesz regulować obroty. Pozdrawiam Roman
-
Jeśli Cię to tak bardzo interesuje to wystarczy poszukać w drukowanych opracowaniach - ale podpowiem. Wzory na płytach wykonywane są przy pomocy specjalnych maszyn . Polega to na szlifowaniu płyt odpowiednimi maszynami wyposażonymi w głowice zakończone specjalnymi tarczami z odpowiednio twardych gatunków drewna lub kości np. słoniowej. Lub odpowiednimi rylcami. W najprostszym wykonaniu to jest t.zw. szlif genewski czyli centryczne okręgi ułożone równolegle - tak wykończone są np. starsze modele Mołnii o których kiedyś dyskutowałeś. Płyty amerykańców myślę że były robione masowo na liniach gdzie za sterowanie głowicy rysującej odpowiedzialny był rodzaj spirografu podobny do zabawek do rysowania zazębiających się kółek dla dzieci dostępnych na jarmarkach . Tu masz chyba zdjęcie takiej maszyny niestety takiej nie mam ale mam nadzieję że Janusz mi kiedyś taką zrobi Pozdrawiam Roman
-
to pewnie wszystko zależy od wprawy. W starych tokarkach nie masz wyświetleń obrotów, więc albo ustawiasz to na kołach pasowych albo tylko wyczucie. Myślę natomiast że jak chcesz to na bazie sterownika/pedału możesz Sobie zrobić regulacją śrubową. Pozdrawiam Roman
-
Dużo zegarmistrzów używa do napędu polski silnik TUR z pedałem sterującym do maszyny szycia. Pozdrawiam Roman
-
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Drogi Krzysztofie. Długo myślałem o "Twoim" zegarku. Niestety "słoń mi na ucho nadepnął" i wszelkie sprawy z muzyką są mi obce. Poszukałem jeszcze raz w internecie pod hasłem "metronom" i nasuwa mi się pytanie skąd wiemy że to jest "koński metronom". Policzyłem ilość taktów na Twoim filmiku i wychodzi koło 40 na minutę - czyli tak jak chyba zaczyna się skala normalnego metronomu. A można ją przecież zwiększyć przesuwając dźwignię. Tak samo "dzyń" = okazuje się że jest to dostępna funkcja w zwykłych "ludzkich metronomach".. Jak wysilam swoją pamięć to przypominam sobie że chyba podczas któregoś z naszych spotkań Adam też chyba pokazywał taki kieszonkowy metronom - może się odezwie i wypowie w tym temacie. Pozdrawiam Roman p.s. Wiem że pochodzisz z muzykalnej Rodziny więc Tobie łatwiej będzie rozwiązać ten problem. -
Witam, właśnie wróciłem z lasu od znajomych - i spojrzałem w moje zakurzone książki podają to samo co we wcześniejszych ekspertyzach Kolegów. Jest to model 1908 z roku 1917 produkowany dość długo bo od 1908 do 1932 roku np. w roku 1917 wyprodukowano go 44 000 szt. a ogólnie blisko 350 000 szt. Mechanizm bardzo podobny do tego z rysunku tylko uboższy w kamienie Pozdrawiam Roman
-
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
No wiesz Krzychu jak można ogłaszać wyniki przed zakończeniem "Ciszy Wyborczej" za to grozi wysoka grzywna POzdrowienia Roman p.s. A jednak pierwotnie się myliłem to nie jest krokomierz chociaż coś wspólnego z krokami ma tyle że końskimi . A tak swoją drogą kiedyś trafiło w moje ręce podobnie wyglądające urządzenie które nie miało jak w typowych krokomierzach wahnika/młoteczka tylko jakby nierównomiernie obciążony rodzaj balansu spełniający tę rolę. I był to typowy krokomierz. -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Spokojnie trzeba stopniować emocje do wieczora jeszcze sporo czasu Miłego dnia Roman -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
No Krzysztof kawał dobrej roboty Wszystko gra i dzwoni a na dodatek błyszczy się jak "psu jajca" Miłego poranka Roman p.s. Ja nie próbuję "wpadać" bo już wiem -
Nie masz za co dziękować. Jak "longcase1" Ci to tak samo tłumaczył to znaczy "tak trzymać" on jest naprawdę fachowcem przez duże "F" Terminologią się nie przejmuj bo nie problem jak ktoś jej nie zna - problem jak ktoś jej uporczywie używa udawając swoją fachowość. Co do polerowania kołków to kiedyś nim sobie nie kupiłem tego typu polerowników rubinowych i szafirowych tu rubin kwadrat 0,7 i okrągły 2 mm To używałem papieru ściernego 2500 i 5000 który pociąłem sobie w cienkie paseczki. Pozdawiam Roman p.s. Jeśli kiedyś się wybierzesz do 3city to służę takimi paseczkami gdzieś jeszcze powinny być
-
Witaj, nic nie pokiełbasiłaś , sprawdź ew. lekko podegnij kołki (opad, spoczynek) + czy powierzchnia kołków jest gładka. Później jeszcze trochę oliwy i powinno wszystko być dobrze. Wychwyt kołkowy jest jednym z prostszych wychwytów. Nie chciało mi się pisać (tym bardziej że ostatnio mam dość dydaktyki na forum) więc poszedłem do biblioteki i myślę że te dwa zdjęcia powinny Ci pomóc. tu masz ogólną zasadę ustawienia wychwytu a tu zasadę ustawienia kołków. Pozdrawiam Roman p.s. Jakby co to pisz na P.W. co będę mógł pomogę
-
W zegarmistrzostwie wszystko (zwłaszcza w nazewnictwie) jest logiczne, jak chcesz to podeślę Ci słownik zegarmistrzowski. A do zawieszania wagi polecam katgut (catgut) lub linki do żaluzji mało się wyciągają. A miało nie być dydaktyki Dobrej nocy Roman
-
Dzięki Leszku za podjęcie wyzwania dydaktycznego Pozdrawiam Roman
