Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

dziadek

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    2129
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez dziadek

  1. Nasi nie są gorsi. W wielu stodołach nie takich "cudów" się dokonuje.
  2. Kol. Orlis proszę mnie żle nie zrozumieć, ja tylko podałem alternatywę na posiadanie drugiego samochodu w rodzinie która w mojej ocenie jest dużo tańsza. Każdy robi jak chce i mnie nic do tego. Ja np.tylko do swojej dyspozycji od kilkudziesięciu już lat mam zawsze dwa samochody, żona mówi że to głupota i wydawanie pieniędzy bez sensu.
  3. Szwagier i teść (już na emeryturze) mojego kolegi są taksówkarzami i obsługują na stałe trzy rodziny w Konstancinie. To znaczy wożą żony, dzieci jakieś babcie wszędzie gdzie tylko chcą. Praktycznie obsługują tylko te trzy rodziny i są bardzo zadowoleni. Pozdejmowali nawet koguty z dachu i podobno takich jak oni w Warszawie i okolicach jest dużo.
  4. Koledzy, mówimy o drugim samochodzie w rodzinie, czyli samochodzie dla niepracującej zawodowo żony która zajmuje się domem i dziećmi.
  5. Jako człowiek konkretny i bardzo inteligentny wyjaśnij mi proszę gdzie tu jest sens i logika. - Rata samochodu 3039 zł miesięcznie x 12 miesięcy = 36,468 zł rocznie. - Koszt paliwa średnio 6 litrów na 100 km x 20 000 km limit roczny = 1200 litrów x 4,72 za litr = 5664 zł rocznie. - Serwis - przeglądy, oleje, opony, filtry, myjnia, itd. około 2000 zł rocznie średnio na 3 lata. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Razem - 44 132 zł roczny koszt. - Roczny koszt 44 132 zł podzielić na roczny limit 20 000 km = 2,20 zł za jeden kilometr - Jeżeli zrobisz rocznie tylko np. 15 000 km to koszt kilometra = 2,90 zł za jeden kilometr Alternatywa - Cena taksówki w Warszawie 1,20 za jeden kilometr (można sprawdzić tel. 22 744 44 44 ) to korporacja. - około 200 samochodów do wyboru. - Serwis, myjnia, paliwo, opłaty za parkowanie itd.itd - nic ciebie nie interesuje. - Samochód zawsze z kierowcą. - Jadąc do pracy i z pracy siadasz na siedzeniu z tyłu i np czytasz sobie gazetę albo rozmawiasz z kochanką. - Możesz się napić kiedy tylko chcesz. - Przy stałej współpracy z jednym taksówkarzem masz dodatkowe korzyści, bo odwiezie i przywiezie Ci dzieci do szkoły, pojedzie z żoną na zakupy, przywiezie Ciebie w nocy z imprezy, itd, itd. I nie będzie doliczał opłaty za otwarcie dziwi. - Nie interesują Ciebie parkingi, płatne strefy, itd. - Płacisz tylko wtedy kiedy korzystasz z taksówki i nie masz bata nad głową w postaci konieczności płacenia rat przez trzy lata. - Na koniec miesiąca dostaniesz fakturę. - Taksówka obsłuży Ciebie, żonę i dzieci dużo taniej niż samochód wzięty na raty.. Zawsze siedzisz sobie komfortowo i wygodnie z tyłu na siedzeniu !!!! Albo z przodu!
  6. Często jeżdżę na Mazury i szlag mnie trafia na odcinku drogi pomiędzy Łomiankami i Mławą, bo jest tam kilkanaście kamer pięć odcinkowych pomiarów prędkości i jeżdżący z miśkami pomiędzy Płońskiem i Mławą cywilny Opel Insygnia. Ku.......wa mać, nigdy nie wiadomo z której strony cię namierzają. W dzień można jeszcze dostrzec te odcinkowe pomiary prędkości, w nocy nie zawsze dostrzeżesz. Nawigacja z janosikiem co chwilę nadaje zwolnij albo radar, bo co kilka kilometrów jakaś wioska albo teren zabudowany i weś się tu ku........a nie denerwuj i jedż spokojnie. Jak przekroczysz dozwoloną prędkość o 50 km/h i dasz się złapać, to trzy miesiące chodzisz pieszo albo jedziesz rowerem. Jeżdżę tam od 40 lat i zawsze było normalnie, a od dwóch lat nie ma możliwości do normalnej i bezstresowej jazdy. Jeszcze od Łomianek od Płońska można trochę przycisnąć, ale dalej to tylko tempomat ustawiony na 50 km/h i gó.no mnie obchodzi cała reszta. Edit. No i prawie już w każdym samochodzie kamery które cały czas nagrywają i ich właściciele z wielką przyjemnością wrzucają filmiki do Internetu i wysyłają do policji. Kiedyś już tu pisałem, że jeszcze kilka lat temu mogłem te 200 km przejechać w ciągu dwóch godzin, no czasem dwie godziny i piętnaście minut. Teraz jadąc zgodnie z nowo postawionymi znakami jadę trzy godziny i pomimo że drogi są świeżo po remoncie, wiadukty nad torami i obwodnice Mławy i Lidzbarka.
  7. Nie no kilka samochodów mnie wyprzedziło. Ale odjeżdżali tak szybko że prawie zawsze po horyzont było pusto.
  8. No to w takim razie od dziś zaczynam się przestawiać mentalnie na wolną jazdę samochodem. W przyszłym tygodniu będę jechał na Mazury to w Płońsku ustawię tempomat na 50 km/h włączę dobrą muzykę i będę sobie jechał do Mławy jak stary przedwojenny dziedzic. W ubiegłym roku zrobiłem pierwszą próbę takiej jazdy. Wyglądało super, deszcz padał było ciemno i z przodu po horyzont miałem pusto, a z tyłu po horyzont sznur świateł. I na tym odcinku tylko raz wyłączyłem tempomat, bo jakiś inny kierowca mnie wyprzedził i jechał przede mną kilkaset metrów jeszcze wolniej niż ja. Jazda spokojna, przyjemna, bezpieczna, muzyczka grała - prawdziwy relaks. A że trochę dłużej się jedzie, to nie szkodzi - relaksu nigdy nie za wiele Przy takiej prędkości wszystkie kontrole radarowe, odcinkowe pomiary prędkości i policjanci w czarnych BMW mogą dziadka cmoknąć w d.....
  9. Ooo! Kolega Kwiatek świeci na czerwono. Gratuluję awansu!!!
  10. dziadek

    Jak wyglądamy?!

    Teraz rzeczywiście mężczyżni nie latają za mamutami tylko za pieniędzmi, powiem więcej, teraz jest jeszcze gorzej, bo i kobiety latają za kasą, a ich dzieci od trzeciego miesiąca życia wychowują zupełnie obcy, przypadkowi i zupełnie emocjonalnie niezwiązani z tym dzieckiem ludzie. Żłobki, przedszkola, szkoły, jakieś gimnazja, itd.
  11. dziadek

    Jak wyglądamy?!

    Rola prawdziwego mężczyzny kończy się na zapłodnieniu. Rodzi i wychowuje kobieta, więc mężczyżnie zatyczki do uszu nie są potrzebne.
  12. dziadek

    Jak wyglądamy?!

    Halo halo, przepraszam bardzo, ale dziadek to tutaj jestem tylko ja.
  13. A czy byłby mi ktoś w stanie wyjaśnić na czym polega satysfakcja z jazdy samochodem? Ciekawi mnie jaką może odczuwać satysfakcję np. przeciętny warszawiak jeżdżąc do pracy super luksusowym samochodem prawie zawsze w godzinach szczytu.
  14. Proponuję Citroena Berlingo w wersji osobowej. Dla rodziny z dwójką małych dzieci IMO idealny. Karoseria cynkowana, w ofercie przynajmniej dwa dobre silniki, dużo miejsca dla wysokiego kierowcy i dla grubszej i niższej pasażerki też.
  15. Mnie się baaaardzo podobają zegary z prostymi skrzyniami i pełnymi tarczami. Więc mogę tylko napisać, że jest bardzo ładny. A jak go zrobisz będzie jeszcze ładniejszy. Mnie też serce rosło jak kupiłem sobie ładnego roczniaka, no i ostatnio zrobiłem badania i wyszło mi że rzeczywiście powiększyła mi się lekko, ale tylko lewa komora .
  16. Ja miałem dwa śluby w drugiej połowie XX wieku. Ślub cywilny wziąłem w czwartek w Warszawie na Starym Mieście i przyjechaliśmy tam fiatem 126p. Urzędniczka była trochę zdziwiona, bo świadek i świadkowa byli elegancko ubrani a my w dżinsach. I w sobotę z tą samą kobietą wziąłem ślub kościelny i wesele z wielką pompą odbyło się u teściów w domu koło miasta Łodzi i do kościoła wiózł nas szwagier nowiutką Ładą 1500 Dokładnie taka jak ta poniżej. W tej Ładzie spędziliśmy z żoną również pierwszą noc poślubną, bo wszystkie łóżka i inne miejsca do spania w domu u teściów były zajęte przez gości.
  17. No nie wiem czy tak solidnie trzeba przydzwonić.
  18. Panie Łukaszu, sądząc po tekście który Pan napisał można odnieść wrażenie, że jest Pan młody i bardzo porywczy i pisze Pan szybciej niż myśli - może to kwestia smogu w Łodzi. Mam prośbę, na mojego posta niech Pan ewentualnie odpisze dopiero wtedy kiedy Pan odbierze zegar i sprawdzi dokładnie jaki ma nabity numer seryjny. Jeżeli mechanizm ma numer seryjny 20031 (tak jak Pan napisał) to został wyprodukowany w latach zbliżonych do roku 1875 (odpowiedż Kolegi Bajmar), ale wtenczas używano innej sygnatury. Do tej sygnatury która jest nabita na werku z Pana zdjęć bardziej pasuje numeracja 20031(?) czyli sześciocyfrowa, a to powoduje, że Pana zegar jest młodszy o minimum 15 lat. Numer mechanizmu napisany przez Pana 20031 przy tej sygnaturze wykluczył Kolega Tarant. Szanowny Panie Łukaszu, w związku z powyższym pisanie o Koledze który chce Panu zupełnie bezinteresownie pomóc w ustaleniu dokładnej daty produkcji że jest ślepy, albo że robi łaskę, albo że jest za długo adminem, albo że wypalił się zawodowo, albo że nie jest alfą i omegą jest w moim głębokim przekonaniu i delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Jeżeli się okaże że mechanizm ma nabity sześciocyfrowy numer, to moim skromnym zdaniem należałoby Kolegę Taranta bardzo mocno i w dużym pokłonie przeprosić za te niczym nieuzasadnione oszczerstwa i pomówienia!! Pozdrawiam
  19. Nic się nie skończy. Samochodowi handlarze zawsze będą dwa kroki przed ustawodawcą. Na krajowe auta kupione w salonie powstanie nowy rodzaj usługi. Po prostu, część z Was będzie zlecała cofnięcie licznika przed każdym przeglądem. Samochody po 4 lub 5 latach będą miały legalny przebieg np.10 000 km i kto to udowodni że jest inaczej. Dzisiaj usługa skręcenia licznika podobno kosztuje 100 zł , znając życie, to po zmianie przepisów stanie się bardziej powszechna i stanieje. Jest na to społeczne przyzwolenie, bo każdy chce mieć samochód z małym przebiegiem i kupiony od dziadka.
  20. dziadek

    Jest okej

    Będzie bardzo OK. jeżeli otrzymam od Sz.P. poprawną odpowiedż na następujące pytanie. Jak ogólnie wiadomo zegarek składa się z kilku lub kilkunastu różnej wielkości kółek zębatych i trybików. Pytanie brzmi. Od jakiej ilości zębów na obwodzie koła nazywamy koło zębate, kołem zębatym, a od jakiej ilości zębów, trybem? Edit. I jeszcze poproszę o poprawną odpowiedż na to pytanie. Czy zaistnieje różnica w przenoszeniu energii, jeżeli zmniejszymy lub zwiększymy średnicę koła wychwytowego i zmniejszymy lub zwiększymy proporcjonalnie do niego kotwicę?
  21. Na liczniku prawie 230 000 a kierownica prawie na całym obwodzie gładka jak zadek niemowlaka.
  22. No niezłe. Wyobrażam sobie minę właścicieli jamnika Mój Mruczek czasem przyniesie mysz albo ptaka na taras albo przed dom i zawsze widać że jest z tego niesamowicie dumny i zadowolony.
  23. Tak ładnie o nim napisałeś, że pomimo że Teofila widziałem tylko raz, to też uroniłem za niego łzę - rozstania zawsze nie są łatwe.
  24. Taka ogólna konstatacja. Moim zdaniem, zegary z pełną tarczą wyglądają zdecydowanie ładniej niż zegary z tarczą dzieloną.
  25. dziadek

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jedno pytanie chodzi mi po głowie. Ciekawe czy zaczęli numerować zegary od jedynki?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.