w sensie że jedzie, hamuje i skreca?
Bez urazy to co napisze jest subiektywne i oparte na kilku latach rzeźbienia w Nivie i Ładzie 2106.
Zaczynam:
Błagam cie - jakbyś był leśniczym na dorobku to bym zrozumiał a tak bedziesz miał rzeźbe w kale. Bo samochodem to można było nazwać w 1976 w Rosji. A teraz to nawet nie wiem czym.
Takie auta były fajne 40 lat temu jak było tylko to a na zachodnie nie było cie stać. Teraz to masz przed soba wieczną walkę ze wszystkim. Jak zaczniesz na jednym końcu auta to jak skończysz na drugim to to co zrobiłeś na początku już będziesz do roboty. Auto będzie gniło od patrzenia a po każdym offrołdzie będziesz coś łatał poprawiał albo szukał dlaczego coś się nie świeci.
Wiec zamiast gniotsa nie łamiotsa to będziesz miał wieskaniecznyj remont.
Oczywiscie klasyka z tego zrobisz jak wsadzisz w to cos z 25 tys zł