Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Darecki

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    920
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Darecki

  1. Darecki

    GW-9400 Rangeman

    Też widziałem go na żywo TT i mam bardzo pozytywne odczucia. Rozmiar większy niż Riseman, ale w granicach (mojej) normy Fantastycznie czytelny, dopracowany, praktyczny (płaski metalowy dekiel). Przyciski wyglądają na metalowe, a całość bardzo solidnie. Poczekam jakiś czas bo raczej na pewno stanieją (plus rabacik) i wtedy pomyśle o zakupie.
  2. Darecki

    GW-9400 Rangeman

    A co do kompasu to polecam Rectę. Przynajmniej to prawdziwy kompas a nie zabawka.
  3. Darecki

    GW-9400 Rangeman

    Rangeman ma tą "poprzeczkę" jednak nieco wyżej i mam nadzieję, ze nie będzie jak w Risemanie. Co do zdejmowania plastiku z dekla to życzę powodzenia z odkręcaniem tych wkrętów Otwory w plastiku zaraz się wyrobią i w sumie zegarek do wymiany. Risemana używałem w ciężkich warunkach i właśnie ten zabudowany dekiel go dyskwalifikuje, w godzinę też trzeba dobrze się wpatrywać w słońcu żeby odczytać. Zresztą kiedyś już pisałem, że optymalny pod względem wyrazistości wyświetlacza był stary dobry Mudman.
  4. Darecki

    GW-9400 Rangeman

    Rangeman ma coś, czego brak Risemanowi. Są to przecież G-Shocki i służą nam w ciężkich warunkach - wilgoć, pył, kurz, starty naskórek - generalnie czasem masakra. I tu jest przewaga Rangemana, który ma płaski prosty spód idealny do spłukania syfu wodą i przetarcia - nic nie zalega i nie śmierdzi. Riseman niestety ma ten plastikowy pierścień przykrywający częściowo stalowy dekiel i tam zbiera się cały syf. Dla mnie właśnie to oraz mało czytelna godzina (poprzeczka rzucająca cień na górną część cyfr) sprawiają że raczej przesiądę się na Rangemana
  5. A ja jednak polecam Corsę. W tych pieniądzach można szukać ładnej Corsy C, autka mimo że małego z zewnątrz to jednak obszernego w środku Moja pani miała taką 3-drzwiową z silniczkiem 1.0 i o dziwo ładnie to jeździło (oczywiście jak na autko miejskie). Plusy: całkiem pakowna i wygodna, a do tego cicha w środku Minusy: no jednak masa drobnych awarii nie przystoi autu z 2004 roku - nie były to duże wydatki Spalanie: miasto (Kraków-Skawina) około 7 litrów Co do Forda Ka to silnik 1.3 prosty, bardzo trwały i idealny pod gaz, skrzynia biegów trwała, zawieszenie tanie, ale blacharka TO JAKIEŚ NIEPOROZUMIENIE.
  6. Właśnie wróciłem moim LR DII td5 z Bałkanów i spalanie jak piszesz - średnia to 10 l przy czym na trasie Zakopane - Plitvice to było niecałe 9 l, potem w górach na asfalcie koło 10 l, w Albanii w terenie nawet nie liczyłem Generalnie DII to fajna fura, wygodny na asfalcie i dzielny w terenie. Mity o awaryjności to bzdety, mój co lato robi 3 tygodnie na Bałkanach a w Polsce jako drugie auto w rodzinie za SUVa i pojemne kombi i nigdy nie zawiódł - zawsze wraca do domu szczęśliwie a ile frajdy daje to hoho
  7. Generalnie mowa tu o zegarmistrzach (od mechaników) a ja potrzebuje takiego który by mi wymienił mechanizm kwarcowy (Ronda) w Sectorze. Wiem wiem, że zrobi to każdy wymieniacz bateryjek, ale ja będę namolny i proszę o polecenie takowego który zrobi to naprawdę porządnie. To mój pierwszy "porządny" zegarek zakupiony 16 lat temu i chciałbym go dobrze zrobić Strojny odpada, robił go już, kosztowało to sporo i niestety jednak trzeba wymienić cały mechanizm.
  8. Niedoróbki jednak zdarzają się wszystkim. O ile w przypadku Stenka można usprawiedliwić to ceną, to nie mam wytłumaczenia dla prestiżowych marek. Najlepszym też zdarzają się wpadki http://www.network54.com/Forum/353391/thread/1320595343/The+mysterious+PAM318 Gdyby było mnie stać na to cudo, to po tym bym się załamał
  9. Ja akurat mam porównanie do Sinna gdzie luma jest idealna. No cóż, małe manufaktury (też Stowa) widać nie do końca radzą sobie z takimi niuansami wykończenia.
  10. Zacznę od tego, że szukam fajnego zegarka na Unitasie Przeglądając ofertę różnych firm oczywiście zrobiłem przystanek na lotnikach Steinharta. Nigdy nie rozumiałem dlaczego są tak tanie, od razu zaznaczam ze nie przeszkadza mi bynajmniej kopiowanie wzornictwa uznanych firm. Ale to co zobaczyłem w materiałach reklamowych (czyli teoretycznie wzór konspekt) spowodowało olśnienie. Uploaded with ImageShack.us
  11. Darecki

    Jest okej

    Jaka tam tajemnica, wracam z Afganu Pozdrowienia z Bagram.
  12. Darecki

    Jest okej

    Jest ok - jestem w drodze do domu Co prawda od tygodnia i to już moja 2 baza przejściowa, ale to zawsze bliżej domu. A tam moje dziewczynki (żona i córcia) no i podstolik jakiś w perspektywie z napojami procentowymi wreszcie.
  13. Darecki

    Jest okej

    Jest ok bo: - wreszcie odblokowali nam dostęp do edytowania postów i mogę cokolwiek napisać - bo Nowy Rok mieliśmy witać w zaciemnieniu a tu poszły w gre śmigła i puszczały flary nad bazą z tej okazji co wyzwoliło w wojsku chęć do wywalenia w powietrze posiadanych zapasów środków pozoracji - bo będąc w tych ciemnościach przez chwile jak na widelcu nikt nam nie dowalił w tej chwili uniesienia Poza tym że żyjąc w prochibicji Sylwester przypominał stype było całkiem ok bo schrony tej nocy były puste Pozdrawiam
  14. Dobra to teraz ja cos dorzuce Poza plaskatym do pomykania po mieście i do rodzinki czasem posiadam też Discovery II i może się wypowiem -ale po kolei: 1. Ekonomia to rzecz tu drugorzędna ale tragedii ze spalaniem nie ma, ceny opon są w normie (porównywalne do osobowej klasy średniej wyższej), ceny serwisu dopóki nie katujesz auta w naprawde cięzkim terenie tez są porównywalne do motoryzacyjnej średniej 2. Komfort jazdy - no tutaj to zalezy, do jazdy po centrum Krakowa mam co innego ale na trasie jest to wygodne auto (pewnie wygodniejsze z racji wysokiej pozycji za kierą od wielu osobówek) 3, Co wazne nie można wrzucać terenówek do jednego wora (nie mówie tu SUVach) i jeśli Discovery II, III, IV oraz Land Cruisery czy Pajero są powiedzmy komfortowe to już co do Wranglera bym się kłócił (ten pojazd jest porównywalny jeśli chodzi o komfort z Defenderem) 4. Bagażnik - tutaj kolega karczochrulez ma zapewne do czynienia z SUVami bo osobiście polecam obejrzeć bagażnik Disco II czy LC 95 lub 120, a do tego mozliwości jego (bagażnika) są ciut większe niż w płaskim 5. Na koniec sposób uzytkowania tegoż wynalazku - tu poniekąd się zgadzam z Karczochrulezem gdyż faktycznie większość tych aut nie zjeżdża z asfaltu, a tu (na asfalcie) wole płaskie choć nie zawsze Jednak duuuuuużo tych aut jeżdzi tak jak stwórca to przewidział i są te nasze fury pocharatane, pogięte i zmęczone życiem ale to co potrafią zapewnić posiadaczowi to już inna historia. Generalnie posiadanie takiego auta to stan świadomości - świadomości jego zalet i ograniczeń, koszty przygotowania terenówki do sezonu też do niskich nie należą, Jednak pijąc browarka wysoko w górach Albanii czy Rumunii na dzikiej polanie gdzie wdzierałeś się np. 20 km przez cały boży dzień nie ma się żadnych wątpliwości czy było warto
  15. A pytałeś o terenówkę A tak poważnie to napisz do czego potrzebujesz tego 4x4, bo musisz zdawać sobie sprawę z ograniczeń różnych samochodów. Ten Sorento wydaje mi się, że nie grzeszy wielkością bagażnika i jest to raczej typowy SUV (czyli moim zdaniem auto do wszystkiego i niczego)
  16. A mój kolega ma LC120 z 2006r przebieg 150000 km i właśnie padły wtryski CR (Denso) koszt sztuki to 2600zł - Toyota to porządne auto, znane z bezawaryjności Nie ma co koledze specjalnie doradzać, teraz sypie się wszystko i trzeba wybierać to co bardziej się podoba. Odradzić można jedynie diesla 3.0 z Nissana Patrola.
  17. Nie jest tak źle z tym DIII o ile nie kupisz z pierwszego roku produkcji. Od 2006 roku wiele rzeczy poprawili i jest to całkiem znośny samochód, szczególnie z manualną skrzynią biegów i na spreżynach (a występowały takie). Ja do niedawna byłem nakręcony na Toyote LC120 jako następce mojego DII, ale jeżdżę na "wyprawy" z kolesiami tojociarzami i powoli mi przechodzi LC120 to bardzo przeciętny samochód i bardzo przepłacany. Porównując do DIII: 1. Zawiecha LC120 to również miechy powietrzne a do tego bardzo awaryjne i bez możliwości konwersji na sprężyny 2. Silnik D4D to porażka (Denso) 3. Rdza w Toyocie to standard 4. Wykończenie wnętrza to porównywalny standard jak w DIII 5. Awarie blokady tylnego mostu w LC120 I można by mnozyć dalej, a co ważne to ceny serwisu Toyoty zabijają Podsumowując LR DIII warto wziąśc pod uwagę jako wygodnego SUVa z opcją wyprawową - ludzie tymi wozami śmigają po takich krajach gdzie diabeł mówi dobranoc Jest jeszcze opcja (jeśli kolega szuka tradycyjnego prostego LR-a) kupić DII. Np. po lifcie tak z końca produkcji, wsadzić w niego pare złotych coby nie było niespodzianek i cieszyć się z fajnej wyprawówki i tak dużo tańszej niż np. LC95. Mój przykład - DII zrobione i ogarnięte zaraz po zakupie śmiga juz 2 lata bez niespodzianek i nawet w górach na pasterskich ścieżkach tysiące km od domu nie mąci mi spokoju podróżowania. Zresztą z każdym autem, a szczególnie z LR-em jest tak że jak dbasz tak masz
  18. Discovery II Interesują Cie takie klasyki,czy też pytasz o DIII lub DIV
  19. Czyli tak czy siak jest to chore. Tak na logike moc przenoszona z silnika na koła jest podawana bezpośrednio, tutaj z kolei silnik spalinowy poprzez prądnice napędza silnik elektryczny Przecież to dodatkowe ogniwo generujące straty. Mam wrażenie, że koncerny w pogoni za źle pojmowaną ekologią popadają w głupizne i stąd takie wynalazki. Przykład Prius - nie taki ekonomiczny jak by się wydawało i nie taki zielony jak go opisują (zużywanie się aku i potrzeba ich utylizacji i zakupu nowych)
  20. No właśnie, jak to dokładnie jest z tą jazdą na silniku spalinowym. Wszędzie w testach (włącznie z Kornackim) bredzą, że silnik spalinowy ładuje tylko akumulatory tutaj kolega pisze że jest tak jak by na to logika wskazywała. Wydaje mi się że gdzieś w tłumaczeniach testów wdarł się błąd i te papugi typu Kornacki to powielają bez zrozumienia, a jest tak jak kolega napisał.
  21. Tak sobie przegladam ofertę Casio i widzę, że bateria G-9000 mudman obliczona jest na 3 lata. No i muszę pochwalić mojego Mudmana, który działa na orginalnej bateryjce od wczesnej wiosny 2007 roku czyli ponad 5 lat i ma się dobrze. Nadmienić przy okazji musze że G przeszedł ze mną kilka dziwnych przygód (zegarek wojenno - wyprawowy) a był czas że stoper szedł w nim nieprzerwanie przez 1,5 roku. Co ciekaw zegarek kupiony z allegro od znienawidzonego przez "bladego runera" sprzedawcę o wdzięcznym nicku Calineczka 15 (jeśli czyta to pozdrawiam - BN też a co tam )
  22. We Frogach zastanawia mnie jedynie sensowność płacenia ponad 2000zł za Casio. Ja łupie w G-Shockach zewnętrzną gumową warstwę, wytrzymuje mi ona kilka lat i zegarek do wymiany Frog ma pancerną, długowieczną kopertę i gumę na wierzchu która posypie się w kilka lat. Może gdyby Casio zagwarantowało dostępność tych gum na powiedzmy 10-15 lat to może... a tak kupisz Froga i po 3-5 latach będzie jak każdy inny Casio. I idąc tym tokiem rozumowania G to jednorazówka - jak najtańsza którą wymienisz na nowy po kilku latach w cenie gumy do Froga
  23. http://www.forlessthanever.com/searchProduct.php?group=Watches&keyword=frogman&lgroup=Watches&page=1&node=377110011&brand=casio&page=1 Kupowałem tam nóż Gerbera i co mogę powiedzieć to że jest ok szybka dostawa, zero problemów. Polecam.
  24. Umiejscowienie filtra i wlotu powietrza do niego to dwie różne sprawy. Puszkę filtra zawsze masz na wierzchu blisko kolektora, a wlot to już różnie. Jedne wlot mają w nakolach, inne w atrapie a i pewnie są jeszcze inne patenty
  25. Słowa "większa kałuża" to stwierdzenie tego kolesia, ja tego nie widziałem. Dla niektórych pojęcie kałuży jest względne Inna sprawa że samochody na platformie Golfa IV miały z tym poważny problem, a dodatkowo też z nisko umieszczoną miską olejową. Ale to w sumie nie ten wątek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.