Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Darecki

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    917
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Darecki

  1. Właśnie dotarło do mnie, że od zmiany czasu na letni nie regulowałem mojego Sinna (ETA 2824-2). Porównałem go z wzorcem i odchyłka wynosi +25s grubo ponad miesiąc i przyspieszył tylko 25s - jak dla mnie nieźle. W tym czasie kwarcowa ronda zrobiła +12s.
  2. Ja w mojej miłości do Forda mam jednak umiar i kupuje tylko benzyniaki. Ford nigdy nie miał dobrego diesla, chociaż podobno ten 1,6 w Focusie II jest ok. Zresztą VW poza starymi dobrymi 1,9 TDI (poza wersjami na pompowtryskiwaczach) też coś ostatnio się stoczył
  3. Bo jak to mówią "nie każda morda pasuje do Forda" Miałem 3 Fordy i jak przyjdzie czas na zmiany to wymienie Opla (nieszczęście jedno) na Forda.
  4. Darecki

    Co noszą znani ludzie?

    No dobra my tu gadu gadu, a kolega Boogie dalej nie wie o co kaman
  5. Darecki

    Co noszą znani ludzie?

    Tu chyba zaczyna się konfrontacja pokoleń - albo ja tak stary jestem, albo kolega miał chwile pomroczności
  6. To i ja podzielę się doświadczeniami Poprzednio miałem 3 benzyniaki z rzędu ale wspomnę jedynie o ostatnim. Ford Mondeo 2,0 benzyna - 2,5 roku jazdy, dołożyłem może z 700 zł wszystkiego (kable WN, tulejki w tylnym zawieszeniu i jakiś drobiazg może jeszcze)spalanie:trasa 7-8l, miasto około 12l. Jeździło mi się nim wspaniale i bezproblemowo. Super zawiecha plus rozsądne 145KM Obecnie poza benzynowym płaskim Opelkiem mam też ropniaka - generalnie raczej nigdy się na mnie nie obraził i jak gdzieś pojechał to wrócił ale... 1. Osiowy luz na turbosprężarce - 2000zł 2. sprzęgło plus dwumasa - 3000zł 3. Drobiazgi nie godne wzmianki 4. Pytanie co dalej - pompowtryski??? 1 szt coś koło 1500zł Dodam, że jeśli robie coś, to nie dlatego że padło lecz raczej prewencyjnie bo są już pewne symptomy i może się to spierdaczyć np. w Albanii czy Gruzji. Wóz nie jest awaryjny, generalnie trzeba zrobić sprawy eksploatacyjne jak w każdym innym dieslu. Jednak na starcie koszty eksploatacji diesla to wydatek około 6000zł na sprawy obce silnikowi benzynowemu. Gdyby nie to, że to auto to moje hobby i pałam do niego miłością bezgraniczną to bym go sprzedał po pierwszej wizycie u mechanika Na koniec dodam, że takie koszty eksploatacji mogę przełknąć w terenówce, ale od płaskiego wymagam niskich kosztów eksploatacji, bezproblemowości (np. po kilkudniowym postoju na mrozie) i błogiej ciszy w kabinie nie okraszonej wibracjami. Więc ludzie nie mówcie mi o ekonimicznym 5-6 letnim dieslu bo zaprawdę powiadam wam spalanie to nie wszystko.
  7. Dieslem przyjemnie moment to nie wszystko, kultura pracy silnika, warkot, wibracje w dieslu są uciążliwe. Ilekroć wsiadam do osobowego diesla to zastanawiam się czy jest jeszcze niedogrzany czy niedoregulowany może dla kogoś kto tym jeździ na codzień to norma, ale dla mnie jest to nie do przyjęcia. Przykłady: Ford S-Max na biegu jałowym rzeźnia, a potem i tak niewiele lepiej Opel Vectra C 1.9 cdti - nawet komentował nie będę BMW (chyba 320) z 2003r - tu myślałem, że marka premium i będzie lepiej zawiodłem się. Teraz ekonomia - czasy kiedy niewysilony diesel palił faktycznie kropelkę to przeszłość, teraz jest może ciut bardziej ekonomiczny od benzyniaka. Jest jednak małe ale... Nowy jest dużo droższy od benzyniaka, a stary dużo bardziej awaryjny co generuje koszty nie do odzyskania w paliwie.
  8. Co do parametrów to ciężko dyskutować gdyż trudno znaleźć silniki do porównania. Panuje jednak opinia, że z porównywalnej pojemności zaawansowanych technologicznie silników to jednostka benzynowa ma lepsze parametry. Poza tym nie znam w naszym gronie prawdziwego specjalisty w tej dziedzinie - każdy z nas będzie kierował się swoimi uprzedzeniami i będzie cytował bardzo subiektywne dane. Jeśli chodzi o awaryjność współczesnych silników (mowa o normalnych autach dla Kowalskiego) to jednak w dieslu jest kilkakrotnie więcej elementów mogących się zepsuć niż w benzynie. I właśnie diesle się psują (a może szybciej zużywają) bo są bardziej wysilone, skomplikowane i niestety niedopracowane.
  9. Nigdy diesel parametrami nie zmiażdży benzyniaka. Tutaj chodzi jedynie o mniejszą częstotliwość tankowania podczas długotrwałego wyścigu np. Le Mans. Poza tym chodzi też (a może głównie o reklamę i wizerunek) silników TDI. Kowalski czy też Shmidt kupując swojego wymarzonego VW z aryjskim TDI dostaje posmak świata wielkich wyścigów a klekot zawsze będzie śmierdzącym sadzomiotem. Kiedyś jeszcze diesel był prosty, niewysilony i bezawaryjny, ale obecnie nawet to się skończyło.
  10. Niedługo dojdą do wniosku, że skoro jest klijent to i diesla można by wsadzić w takie cudo Pojawi się nowa nisza. Diesle w sportowych autach śmieszą mnie równie co zagazowywanie mocnych i świeżych benzyniaków - skoro ktoś kupuje auto za ciężkie pieniądze to chyba stać go lać normalne paliwo. Wg mie jak chce się oszczędzać to kupuje się zwykłe wozidełko i jeździ oszczędnie a nie robi takich hecy
  11. Koniec świata Dla mnie wozem z zacięciem sportowym na zawsze pozostanie mocna benzyna. Diesle w tej bajce są jakby na siłe - dla specyficznej grupy klijenteli. Osobiście mam diesla i benzyniaka, ale powiem szczerze, że tego klekota mam tylko dla oszczędności i wygody (wyprawowo 1000 km zasięgu na baku). To co sprawdza się np w turystyce off roadowej (zasięg i oszczędność) nijak nie pasuje mi do sportowego płaskacza.
  12. Sorry, ale nigdy nie zrozumiem chęci posiadania naklejki OPC w klekocie, to jakby na diesla BMW nakleić sobie M-ke Bez urazy.
  13. Wszystko jest w porzadku. Po pierwsze to nowy zegarek i zaczyna się "układać" Po drugie i tak jest bardzo dobrze jak na ten werk Po trzecie, daj mu jeszcze kilka miesięcy na rozchodzenie się.
  14. Darecki

    Jest okej

    Właśnie dzwonił znajomy mechanik, że dwumasa(genuin) do mojego DII td5 kosztuje tylko 1300 zł Cena podlegała ewolucji od 2000zł przez 1800, 1700 i w końcu 1300
  15. Ile masz lat? i które to twoje auto jest z kolei
  16. Twoja VC Bartku to oddzielna historia Twoje auto to wyjątek, który bym brał w ciemno bez oglądania znając jego historię i wiedzac jak było od początku użytkowane. I wierz mi, że może 1 na 1000 VC w dieslu była tak eksploatowana jak twoja
  17. Trzeba było sprecyzować pytanie Odnośnie silnika to akurat najlepszy diesel jaki oferuje Opel, wszyscy go chwalą a jest to konstrukcja Fiata.
  18. Wg mnie taka Vectra od pierwszego właściciela, ale kupiona w Polsce i do tego z benzynowym silnikiem mogłaby mieć taki przebieg. Ale w dieslu z 2007 roku przejechane 140000 km i do tego sprowadzona Wolne żarty. Pomimo tego warto ją sprawdzić w ASO i u pewnego mechanika.
  19. Użytkownicy diesla używacie zimowych dodatków do paliwa typu Castrol TDA ? W tamtym roku lałem to do paliwa bo też zima fest była Poza tym diesla mam od roku i może ktoś bardziej doświadczony się wypowie odnośnie celowości dodawania takich zajzajerów.
  20. Zdaniem mojej małżonki Corsa 1.0 to bardzo dynamiczne auto o wysokim komforcie podróży Jej (Corsy) gabaryty są wręcz idealnie dobrane, i nawet w długich miejskich podróżach nie bolą jej plecy.
  21. Co wy z tą Fabią Kuzyn ma toto rocznik 2006 czy 2007 i fotele w tym to taborety, podobnie zresztą jak w Corsie mojej małżonki. Mam 180 cm i nie widziałem jeszcze auta tego segmentu w którym są wygodne fotele. Małe auto i małe niewygodne foteliki. W kompaktach jest już o niebo lepiej, nie mówiąc o klasie średniej. Mały miejski samochód z fotelami na krótkie odcinki i mowa o ich szczególnej wygodzie jest troche dziwna.
  22. TCS nie miałem a silnik to poczciwy i niezawodny 2.0 duratec 145KM więc wręcz legendarnie niezawodny koń roboczy Forda.
  23. Ja również miałem Forda Mondeo mkIII i o zawieszeniu wielowahaczowym nie mogę powiedzieć złego słowa. Przód na MacPersonach czyli prosty i bezawaryjny, a tył to wielowahacz i tam jedynie tuleje mocujące ramy pomocniczej mogły się zużyć - 4 szt. po 40zł i koszt wymiany 150zł Ale to i tak szczegół, bo żeby je wybić to trzeba w coś uderzyć (moja pani załapała krawężnik ) Odnośnie awaryjności Forda to w moich benzyniakach nie psuło się dosłownie nic, z kolei dużo słyszałem o awaryjności diesli. Zresztą teraz sypią się wszystkie diesle.
  24. Na temat różnych aut i różnych silników narosło wiele mitów. Gdybym sugerował się tym co wyczytam w sieci to w życiu nie kupiłbym Forda (miałem 3) i Land Rovera - obecnie. A tak Fordy miałem w benzynie i zero problemów (kiedyś wróce w do Forda w sensie "płaskacza"), teraz mam Discovery II i nigdy mnie nie zawiódł - nawet walcząc w terenie kilka tysięcy km od domu Ot na tysiące zadowolonych klijentów zawsze znajdą się maruderzy poza tym "jak dbasz tak masz". Z drugiej strony mam kolegę który kupił od szwagra VW Turana, faktyczny przebieg coś 79-80 tyś km. No i to z kolei jest przykład wszystkich bolączek trapiących to auto jakie można wyczytać w sieci jak dla mnie 2.0 tdi VW to totalne nieporozumienie - sypie się na potęgę i do tego pali jak smok. Czyli w sieci ludziska prawdę piszą o tych usterkach, ale jak by to przeanalizować to okazuje się że jest kilku kolesi produkujących się na wszystkich dostępnych forach i sięjących tam defetyzm. Reszta czyli setki tysiący jeżdżą, leją paliwko i cieszą się autkami
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.