Cześć! Ja mam podobnego Junghansa tylko w bardzo prostej klasycznej skrzyni z przełomu XIX/XX w. Po tej Waszej dyskusji odnosnie wskazówek sprawdziłem i są prawie identyczne jak w w/w Beckerach. Może ktoś je produkował juz wtedy na skalę przemysłową dla różnych odbiorców? Nie wiem. Troche zgaduję Ulan ja bym obstawiał że to nie masa perłowa ale rzeźbienie w drewnie które po zapoliturowaniu daje taki ciekowy efekt pod odpowiednim kątem patrzenia. Ale mogę sie mylić. Korona owszem ładna ale moim skromnym zdaniem nie do końca pasuje do tego zegara (Josza sorry ). Aż się prosi korona jak w tym Beckerze poniżej . Z tego co się zdążyłem napatrzyć na zdjęcia różnych skrzyń to listwy łukowe na koronach często są kontynuacją tej poziomej na górze skrzyni. Z drugiej strony jeśli taka korona podoba się właścicielowi to wszystko jest w porządku. Powiedzmy że to moja słabość przy renowacji. Staram się w miarę możliwości metodą porównawczą odgadywać tego rodzaju elementy. ale przyznaję że jest to bardzo trudne.
Teraz już znacznie więcej 535 GBP czyli jakieś 2500zł plus przesyłka. Jak na nasze warunki to drogo. Ale muszę Wam napisać iż mam szczęście ponieważ kupiłem niedawno takiego oto Endlerka od Pana który lubi Endlery jak my . Numer 66xxx. Jak łatwo zauważyć jest to ta sama skrzynia którą ma Endler z Ebaya. Identyczną miał też Endler wystawiony przez Pana Mariusza bodajże latem tego roku. Dwa powyższe przykłady skrzyń są teraz dla mnie bezcenne ponieważ dzięki nim będę w stanie odresturować tego Endlera i przywrócić mu dawny wygląd. Niestety skrzynia jest bardzo zniszczona a właściwie fornir i jak się okazuje niekompletna (brakuje dwóch elementów po bokach brody. Kupiłem go ze względu na stosunkowo niski numer. Większość Endlerów z jakimi się spotkałem miała numery od ~80xxx wzwyż. Nigdy nie wiadomo skąd przyjdzie ratunek w takich sytuacjach A mechanizm....miodzio....kompletny w super stanie tylko do lekkiej konserwacji.
A może ten opis napisal właśnie ojciec - junior??? Rodzina jest długowieczna 3 pokolenia od 1812 roku. Wszytko jest możliwe. Nurtują mnie te płaskorzeźby kobiet na rogach drzwiczek i to wachadło zawieszone na drzewcu
Co do skrzyni Ulan to zgadzam sie z Tobą. Dąb po 100 latach wyglada inaczej. Kiedyś widziałem Endlera w skrzyni dębowej i kolor był bardziej miodowy, ciemniejszy. W tym przypadku dużo ciekawszy jest sam mechanizm z centralną sekundą.
Witajcie, Na ALL pojawił się znowu ten piękny prawie dwumetrowy wiszący Becker z centralna sekundą z 1910 roku. Zdjęcia są na poprzedniej stronie niniejszego tematu. chodzi o ten w dębowej skrzyni. Polecam popatrzeć bo nieczęsto bywają takie zegary na aukcjach. centralna sekunda Podaję tylko link w celach powiedzmy edukacyjnych. Ech szkoda że nie wygrałem w totka w minioną sobotę.
Zwróćcie uwagę na ten zegar..... zegar Dawno nie widziałem takiego mechanizmu na All. Mam do zaoferowania zegar z podziałem astronomicznym, w pełni sprawny. Tarcza nowa - replika ze szkła sodowego, z wypalonymi cyframi, ramka też replika. Całość oprócz wymienionych elementów w pełni oryginalna po profesjonalnej renowacji.
Dzieki za info. Porozmawiam czy nie mógłby wykonać kopii. Bo w moim drugim Reschu mam wskazówki oryginalne. A na marginesie wskazówki wskazówkami ale zachwytów nad zegarem po renowacji nie zauważyłem. Czyżby Wam się Resche opatrzyły ? Czy może zegar nie w Waszym guście jeśli chodzi o formę skrzyni ?
Czas się pochwalić Gebruderem Reschem ktory właśnie skończyłem odnawiać. Stan przed renowacją: W trakcie: I po: Niestety nie ma oryginalnych wskazówek co oczywiście jest pewnym problemem ale trudno. Moze uda mi się trafić. Mechanizm 80000 (bez żadnych 100tys. czy 200tys powyżej numeru na płycie mechanizmu) Zegar był odnawiany według wzoru który udało mi się znaleźć w internecie. Mam jeszcze pewne pomysły odnośnie korony która powinna być troszkę masywniejsza w formie ale na razie mój stolarz jest zasypany innymi elementami które mam mi dorobić. Mazerunek na koronie własnej produkcji (tu ukłony w stronę Kiniola za uchylenie tajemnic tej techniki). Troszkę ją z konieczności uprościłem ale działa! Poza koroną tylko 3 inne drobne elementy były dorabiane. Które? To już moja tajemnica. Zegar chodzi dokładnie. Musiałem mu zamontować krótszą sprężynkę zawieszki wahadła bo bardzo spóźniał. Podnoszenie soczewki wahadła śrubą regulacyjną nie dawało wystarczającego efektu. I to tyle. W kolejce czeka kolejny do zrobienia. Pozdrawiam
Króciutko chciałem trochę nawiązać do wypowiedzi w temacie "zegary kiniola" i aukcji dotyczacej Laterndluhr i opisu. Poniżej link do aukcji mechanizmu rescha. Moim zdaniem jest to już gruba przesada i lub co gorsze niewiedza: Resch Pomijam styl wskazówek ale informowanie iz mechanizm jest z 1865-67 jest nierzetelne. Ten mechanizm jest o 30lat młodszy!!!
Chyba zbliżamy się powoli do granicy. Zważywszy że Endler produkował zegary 25 lat to przy numerze 160,000 wychodzi średnio 6,4 tys na rok czyli średni poziom jak na tamte lata. Nie sadzę aby Endler przekroczył 200,000. Ale poczekajmy może jeszcze ktoś dorzuci jakiś wyższy numer
Witam, Zamierzam opracować tabelę określającą wiek Endlerów. Oczywiście czysto teoretyczną tabelę ale zawsze będzie to materiał porównawczy. Aby się za to zabrać proszę o informację jaki najwyższy numer Endlera udało się Wam spotkać. Ja tydzień temu miałem okazję obejrzeć werk z numerem 132,xxx. Muszę to ustalić aby mniej więcej zorientować się ile Endlerów wyprodukowano.
Popatrzcie na to cacko......................... mniam mniam! Jest na "ezatoce" nr 350331655009. Cena odpowiednia dla tych co mogą ją zapłacić. Kiepskie fotki ale to Elsner & Petrovitz !!!
Ale czy mazerunek mógł nie miec rysunku słoi? Mam fragmenty mazerunku imitujacego chyba czeczot orzechowy na Reschu ale tam widać cos na kształt rysunku drewna. Tutaj po usunięciu brązowej farby miałem tylko litą czerń bez żadnych rozjaśnień. Czy inia to forma gruntu/podkładu? Co mi radzicie w takim razie? Niestety częściowo usunąłem już tą minię. Zwłaszcza na drzwiach skrzyni. Niestety muszę sie uczyć na własnych błędach. Jak odtworzyć ten mazerunek? Jesli jest on lity bez rozjaśnień to mogę sam spróbować. Może wystarczy po prostu zapoliturować czarna politurą dodatkowo podbarwioną czarnym pigmentem?
Uważam iż powinniśmy się właśnie w ten sposób ostrzegać i konsultować zakupy między sobą żeby uniknąć wpadki która w przypadku tych pięknych przecież zegarów może być baaaardzo dotkliwa. Licze na kolejne przykłady "unikalnych" i "100% oryginalnych" biedermeierów.
Mam poważny problem a właściwie zagadkę której nie potrafię rozwiązać! W trakcie czyszczenia mojego Endlera ze sztucznego tandetnego mazerunku który faktycznie był zwykła farbą odkryłem warstwy wcześniejsze. Chodzi o tego brązowego Endlera ze strony 1 niniejszego tematu. Szczerze pisząc miałem wrażenie jakbym malował pokój w starej kamienicy i odkrywał całą historię wcześniejszych kolorów. Po usunięciu tego brązu ukazała się .......czerń a pod nią ........czerwień...z tym że nie wszędzie gdzieniegdzie pod czernią było już surowe drewno. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt iż broda nie jest fornirowana a wygląda jakby była zrobiona właśnie pod takie malowanie. Po oczyszczeniu widać łączenie kawałków drewna z których jest ona zrobiona! Wniosek.......Nie mogło na tym być politury tylko jakiś kolor aby zasłonić to łączenie! Nie ma mowy o kombinacji bo na brodzie z tyłu jest odbita sygnatura Endlera! Drzwiczki są z litego drewna chyba brzozy więc tutaj nie problemu tak robiono jak chciano uzyskać jawniejszą skrzynię. Górna część jest z kolei fornirowana (tez chyba brzoza). Po co ktoś zadawał sobie trud z fornirowaniem skoro miał to potem malować na czerwono czy czarno jakby wynikało z w/w wykończenia brody? Fornir był wtedy drogi. Co więcej ramki boczne skrzyni są nie tyle fornirowane co obłogowane obłogiem 3-4mm!!! Po co? skoro miały byc malowane? Wszytko to jest bardzo dziwne i pisząc szczerze....zgłupłem!!!!! Nie wiem co robić....... Jeśli bym chciał odtworzyc skrzynie w tej "manierze" kolorystycznej to broda i góra byłaby czerwona drzwiczki czarne a tylko przypory na górze i dole drzwiczek czerwone. Toż to stylistyczny koszmar!!! O ile wiem nie robiono takich skrzyń. Byłem pewny że to malowanie to był zwykły kaprys wcześniejszych właścicieli i po oczyszczeniu całość zapolituruje i będzie super!!! Tak myślałem do momentu aż oczyściłem brodę....która nie ma forniru.....i kiszka! Stanąłem w miejscu i myślę już 3 dzień co dalej i w którym kierunku pójść. Może maci jakieś pomysły. Może widzieliście coś podobnego. Pozdrawiam
A ja u naszych południowych sąsiadów znalazlem takiego kombinowaznego bidermeiera: koronka wokó rarczy nie jest z odlewu ale tłoczona z blachy mosiężnej (tak na pierwszy rzut oka). Skrzynia wygląda na nowiutką. I ta cena...14,000koron (numer aukcji 1241674254) Dodałem zdjęcie w celach edukacyjnych chociaż przyznam iz zegar mi się podoba. Nimniej jednak jak na kopię lub skąłdak to trochę za dużo Pozdrawiam
No to co powiecie na tego póżnego biedermeiera? Aukcja ALL biedermeier Poniżej kilka zdjęć skrzyni i mechanizmu. Traktuje ten temat edukacyjnie. Akurat jeśli chodzi o rozpoznawanie biedermeierów kopia-oryginał to dłuuuuuga droga przede mną. Wydaje mi sie że warto zamieszczać takie zdjęcia aby na forum podyskutować a z czasem kazdy z nas czegoś się dowie o tych pieknych zegarach Według sprzedającego ten egzemplarz miał dorabiane biedermaierowskie ozdoby skrzynia jest podobno oryginalna. Mnie osobiście nie podoba się fornir na plecach skrzyni. Wyglada bardzo pospolicie jakby był robiony z jednego liścuia forniru.
Chapeau bas! Gratuluje cierpliwości w poszukiwaniach. Piękne! Zwłaszcza ten Nierlich! A tak z ciekawości to udało ci się je upolować w naszym pięknym i spustoszonym przez wojny kraju czy to zdobycz importowana.
Co do rodzajów mechanizmów Rescha to oczywiście wszystko się zgadza. Konserwatyzm jest generalnie moim ulubionym światopoglądem tym niemniej w technice nie zawsze się sprawdza. Faktem jest iż gdybym nie przeczytał opinii w Podwapińskim to sam raczej nie wyciągnąłbym takich wniosków na temat kotwicy wychwytu. Co do skrzyń myślę że mam rację. Porównując kulturą opracy mechanizmu Becekra z Braunau i Rescha wskazałbym jednak na Rescha. Ale to czysto subiektywne odczucie Na szczęście nie muszę szlifowac palet w moich Reschach działaja bez zarzutu. Z różnych stron o zegarach zwłaszcza stron powstałych w USA wynika że Resche stoją wyżej w hierachii tamtejszych kolekcjonerów .
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.