PRGreg
Użytkownik-
Liczba zawartości
719 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez PRGreg
-
No to mam gotowe wytyczne do restauracji skrzyni którą kupiłem ostatnio dla jedego z mechanizmów. Ta moja nie miała brody i korony. Teraz wszystko już wiem! Genialne jest to forum! Musze tylko odpowiednio to zaprojektować i jazda do stolarza!
-
Powiedzmy że to miła niespodzianka, która będzie mnie kosztować dużo mrówczej pracy. Ale wiem że efekt będzie ciekawszy niż gdyby był czarny. Poza tym to nowe doświadczenie
-
Gratuluję Ulan zgrabnie to wykombinowałeś. Czy na plecach były dziurki po innym werku czy to komplet bo mechanizm wyglądał z tego co pamiętam na starszy niż skrzynia. Jeśli potrzebujesz natchnienia na oryginalny wychylnik to służę fotografią z mojego "rudego". Czytając twój post nie mogę się doczekać kiedy będę mógł posłuchać z jaką amplitudą "rudy" będzie ze mną rozmawiał. Ale jako ciekawostkę napiszę że kupowałem go prawie ze 100% pewnością iż pod rudym paskudnym lakierem znajdę czarną politurę (jak to zwykle bywało przy "serpentynkach") A tu niespodzianka, pod spodem jest mazerunek imitujący chyba mahoń! Piękny kolor tyle że mam problem z takim usunięcie lakiery żeby nie uszkodzić tego mazerunku. Iście benedyktyńska praca
-
Cześć, bardzo dziękuję za te wyjaśnienia. Wiedziałem że coś jest nie tak ale nie znałem przyczyny. Sprawdziłem palety są wytarte i i wypadałoby je przeszlifować. Chyba jednak bez fachowca nie dam rady. Za cienki "Bolek" ze mnie żeby samodzielnie szlifować palety
-
Politurę już troszkę zmatowiłem wełenką stalową. to co widać na zdjęciach to politura pokryta woskiem barwiącym antiquaire Starwaxa. Nadaje delikatnie aksmitny połysk. Niestety już poza moim zasięgiem jest czarna politura idealnie gładka. Ale z drugiej strony jak to Dziadek slusznie zauważyl nie o to chodzi w renowacji starych mabli czy zegarów. Efekt przetarcia uzyskałem w trakcie owego matowienia wełenką prosty zabieg a efekt interesujący. Na koniec wosk który podbarwił jasne przetarcie na cimniejszy brąz i to wszystko. Dzięki, cieszę sie że to zauważyłeś Dziadek. Właśnie o taki efekt mi chodziło
-
Nadszedł czas aby Wam pokazać chodzika nad którym pracowałem z przerwami prawie rok (zdjęcia zamieściłem na str 1tegotematu) ale dla przypomnienia: Przed: W trakcie: A tak wygląda teraz: Mechanizm 5xx xxx, 60 sekundowy i to go odróżnia od Endlera o którym piszę w innym temacie (Endlery maja 50 sekundowe). Zaskakuje mnie bardzo duża amplituda (widać na drugim zdjęciu max wychył (II na porcelanowej skali) Jest to dwa razy więcej niż w/w Endler. Mój inny Becker chodzik 41xxx ma amplitudę o połowę mniejszą. Za Podwapińskim mogę stwierdzić iż im mniejsza amplituda tym dokładniejszy chód zegara i wyższa klasa mechanizmu. A co do skrzyni to strasznie się napracowałem. Dorobiłem boczne ramki i brodę. Brodę zafornirowałem bardzo starym fornirem orzechowym od znajomego stolarza. Dzieki temu uzyskałem łatwo zgodność barwy z reszta skrzyni. Wykończenie brody jeszcze nie jest doklejona ale już je mam. Mechanizm i wskazówki oryginalne.
-
No nareszcie!!! Poniżej rezultat mojej pracy: Dla przypomnienia mój Endler jak go kupiłem wyglądał tak: A teraz wygląda tak: Właściwe dzięki niemu dowiedziałem się o zegarach pokrywanych czarna politurą. Ten mój miał taka oryginalnie, która ktos potem próbował pokryć czymś co dość kiepsko imitowało mazerunek/fladrowanie. Tak czy inaczej po mozolnym oczyszczeniu przywróciłem mu dawny blask. Koronę dorobiłem według fotografii bliźniaczej skrzyni z epoki więc nie jest to moja wolna i radosna twórczość rekonstrukcja czegoś co faktycznie istniało tyle że w innej skrzyni. Całość zajęła mi równo rok! Oczywiście z długimi przerwami. Ale cieszę się niezmiernie zwłaszcza z tej korony. Długo szukałem wzoru (pół roku bez mała) ale chyba było warto. Zdjęcia mechanizmu znajdziecie powyżej na początku tego tematu.
-
Mam pytanie. Czy ktoś mógłby mi doradzić jakąś recepturę do wykonania odlewu gipsowego. Walczę z pięknym Lenzkirchem który aplikacje roślinne na skrzyni miał oryginalnie z gipsu. Nie wiem tylko czy to tylko gips czy tez miał jakieś domieszki likwidujące zbytni skurcz przy schnięciu. Nie chce robić tego z drewna zależy mi na zachowaniu oryginalnej techniki. Dzięki
-
Mnie rozbawił ten załączony powyżej przez Taranta........ "na pełnej godzinie przymierzał sie do bibania a nie bimbał moze jest gdzies jakś blokada...... " Aż się popłakałem :D:D:D:D:D:D:D Nic dodać nic ująć!
-
Powodzenia. A na marginesie są książki o renowacji poszukaj w necie pod haslem ''Konserwacja mebli zabytkowych''
-
Dzięki Jacek właśnie o czymś takim myślę góra i dół zamknieta drewnem a reszta szkło. Trochę to potrwa bo muszę rozwiązać to technicznie.
-
Do ściągania powłok kup sobie Scansol. A co do tralek- żadnego lakieru! Ja bym kupił jakiś ciekawy fornir z orzecha o ładnych przebarwieniach potem można go przykleić na mokro klejem skórnym albo kostnym zgodnie z tradycyjną kilkusetletnią metodą albo kupić współczesny klej do forniru, który nie pozostawia przebarwień i przykleić (metoda nowoczesna nieodwracalna). Różnica w klejeniu tymi dwoma metodami jest taka iż pierwsza jest jak pisałem odwracalna tzn po namoczeniu możesz stosunkowo łatwo odspoić fornir w drugiej jak klej wyschnie to przepadło. Po przyklejeniu forniru politurowanie (polecam internet na ten temat). Tralki i rzeźbienia ja polituruję pędzlem bo tamponikiem nie da się dojść do wszystkich zakamarków. Nie widać ze zdjęć czy te zdobienia i tralki są odklejone od skrzyni czy nie. Jeśli tak to łatwiej ci się zapolituruje gładkie powierzchnie nowego forniru na drzwiczkach i skrzyni a potem jak będziesz miał odcień po zapoliturowaniu to podbejcujesz sobie tralki na zbliżony odcień i pociągniesz pędzelkiem z politurą 2-3 razy a potem przykleisz na miejsce.
-
Tak widać że lakier. Dąb pod politurą byłby ciemniejszy. Ja politurowałem pędzlem czyli niezgodnie ze sztuką a teraz zacząłem ćwiczyć tamponem i efekt jest niesamowity. Niby ta sama politura a wygląd powierzchni zupełnie inny. Polecam choćby dla własnej satysfakcji. A skrzynia bardzo ładna. Widać że udało ci się odtworzyć proporcje bo szkic oryginału pewnie nie było w konkretnej skali. Gratuluję. Sam się przymierzam do rekonstrukcji skrzyni dla mojego chodzika Beckera 41xxx ale nie wiem czy nie pójdę w kierunku czegoś nowoczesnego i prostego tak aby to mechanizm był najważniejszy a skrzynia pozostała tylko tłem.
-
Szkoda że nie zwróciłeś się o poradę przed czyszczeniem. Jest bardzo dużo środków które po cierpliwym kilkukrotnym nałożeniu rozpuszczają farby lakiery starą politurę (jeśli jest taka potrzeba) a oszczędzają fornir. Ja przed odnawianiem skrzyń dużo czytałem jak się do tego zabierać i niestety to co zrobiłeś nie ma nic wspólnego z renowacją, która polega na zachowaniu oryginalnego forniru. Domyślam się że tak dokładnie czyściłeś ten brud iż zeszlifowałeś do cna również fornir. gdybyś użył preparatu o którym pisze powyżej nie byłoby problemu. Fornir na 99% to orzech. Większość skrzyń była fornirowana orzechem. Czy będzie różnica w odcieniu forniru- oczywiście że będzie bo stary fornir ma patynę i dlatego nie powinno sie go usuwać. Czy fornir się bejcuje raczej nie ponieważ przy politurowaniu fornir ciemnieje. Zapomnij o lakierowaniu to barbarzyństwo. Stare skrzynie się polituruje. Żaden lakier nie odda piękna drewna lepiej niż zrobi to politura. Możesz podbejcować boczne tralki i inne zdobienia ale dopiero na końcu jak będziesz miał zapoliturowany fornir żeby wiedzieć jaki odcień uzyskać. I na koniec błagam nie bejcuje się drzewo tylko drewno . Skrzynie są drewniane a nie drzewniane nieprawdaż? Powodzenia
-
Ładny ten Endler! Podoba mi się. Ja bym mu tylko zalepił dziurki twardym woskiem i dodatkowo dla zabezpieczenia całego go zawoskował. Fajny efekt sie uzyskuje polecam. Ale gratuluję. Pstryknę zdjęcie mojego czarnego dla równowagi i symetrii o której juz pisałem
-
Czy mi się zera nie pomieszały? Tan zegar kosztuje 75,000PLN??? Inne biedermeiery zaczynają się od bodajże 18,000PLN. Bogaty kraj ta Ukraina.
-
Canaletto ja używałem Starwaxa do wzmocnienia małych elementów i byłem zadowolony. Jeśli chodzi o czarne elementy to w sklepach dla osób zajmujących się renowacja można kupić czarną politurę do której dodaje się czarną bejcę spirytusową i czymś takim ja osobiście pokrywam czarne elementy w zegarach. Efekt jest bardzo interesujący. Gładka powierzchnie (oczywiście po kilku warstwach) i miły dla oka jedwabisty połysk (po zmatowieniu wełną stalową) i zawoskowaniu. Jeśli lubisz pełny połysk to nie trzeba matowić. Odnośnie uzupełniania ubytków to w przypadku tej techniki kolor szpachli nie ma znaczenia bo i tak zostanie ona pokryta przez tą politurę. Aha jeśli politurujesz to nie uzupełniaj dziurek woskiem.
-
Cześć wszytkim w Nowym Roku!!! Wszystkiego Najlepszego!!!! Do tej pory nie pisaliśmy tutaj o odnawianiu mechanizmów w naszych starych zegarach. A jest to bodaj najważniejsza część renowacji związana przecież bezpośrednio ze skrzyniami. dlatego proponuje rozwinąć ten wątek bo sam temat renowacjio nam troszczkę "przysechł" Ostatnio wziąłem się w końcu za swoje mechanizmy i zacząłem czyścić jeden z nich w benzynie ekstrakcyjnej (czystej). Był bardzo zabrudzony. Niestety również zębatki i osie pokryte są rdzawym nalotem który nie da sie usunąć w benzynie. Oczywiście znam Gronal i płyn Elma ale nie chciałbym ich używać ponieważ niszczą patynę którą chciałbym zachować. Czy macie jakieś doświadczenia z czyszczeniem takich mechanizmów? Co myślicie o czyszczarkach ultradźwiękowych. Nie jest to drogi sprzęt 100-150zł ale przed decyzją zakupu wolałbym sie zapoznać z Waszymi opiniami. Czym czyścić w takiej czyszczarce (są do niech specjalne płyny ale nie wiem czy wystarczą na tego typu zabrudzenia). Na forum jest troche wpisów na ten temat ale głównie dotyczą one zegarków. Moze czas zebrać doświadczenia w jednym miejscu????
-
Dołączam się do życzeń. Wesołych Świąt
-
Bo to klasyczny Ludwik Filip. Skrzynia w fornirze orzechowym tzw czeczocie. Wygląda OK
-
Jacek poniżej ramka mojego Beckera z Braunau. Wahadło oczywiście nie jest numerowane.. Co do numeracji wieszaków to właśnie dzisiaj przyszła paczka z moim werkiem chodzikiem Beckera ze Świebodzic o numerze 41 xxx i co sie okazało? Na wieszaku oczywiście nie ma numeru, jest wybity znak GB ale też (jak się domyślam) oznaczenie chyba rodzaju/wielkości sanek '24' to samo ma Germania. Endler juz nie. Jak inne Świebodziaki....nie wiem. W weekend podrzucę fotki werka który był wykonany jeszcze za życia założyciela fabryki GB. Pozdrowienia
-
Zegar zakupiłem u Pana Pawła z mechanizmem wyczyszczonym na chodzie. Oczywiście korci mnie żeby go doczyścić ale muszę nadgonić trochę renowacje skrzyń bo mi się straszne zaległości porobiły. Będę pewnie czyścił jedynie z brudu bez likwidowania patyny na mosiądzu. Chyba w benzynie ekstrakcyjnej bo nic innego nie przychodzi mi do głowy.
-
Mój Endler prawie gotowy. Jest już cały pokryty politurą fortepianową. Pokażę dopiero jak dorobię górkę. Mam inne pytanie na które mam nadzieję że moi szanowni koledzy mi odpowiedzą. Czy istnieje możliwość aby wahadło mojego Endlera pracowało z różnymi amplitudami? Bo jeśli to niemożliwe to wczoraj coś takiego zaobserwowałem Regulowałem mechanizm na sankach i najpierw udało mi się uruchomić zegar na bardzo małej amplitudzie wahadła (około 1,5-1,8cm). Fakt że nie monitorowałem tego zbyt długo bo stwierdziłem że jeszcze muszę coś poprawić przy wadze i bloczku. Wymontowałem go a następnie osadziłem ostatecznie i zblokowałem śrubami. Przestał chodzić wogóle i musiałem go regulować na nowo. Teraz chodzi na amlitudzie większej około 2,5cm. Swoją droga ma bardzo czuły mechanizm drobna korekta śrubami regulacyjnymi na widelcu i zegar się zatrzymuje. Możliwe że to pierwsze ustawienie i tak by nie działało dłużej chociaż przez chwilę miałem wrażenie że mam prawdziwy Regulator o niskiej amplitudzie. A może to po prostu przypadek
-
Ja na razie większość Beckerów mam w stanie nie nadającym sie do pokazania. Może uda mi się coś ukończyć tej zimy. Ale jak Wy tu o kręgu dolnosląskim piszecie to ja sie juz nie załapię. Trochę inny rejon że tak powiem.
-
No to ja ci się pochwalę że udało mi sie zdobyć wiekowy mechanizm GB, dwuwagowy 31 xxx Nie mogłem sie powstrzymać mimo iż to sam werk bez tarczy wag wahadła itp. Nie chciałem aby wpadł a jakieś niepowołane ręce Czekam na paczkę mam nadzieje że dojdzie bez przeszkód. To juz mam dwa werki do których muszę wymyslić skrzynie
