Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tomek z Wrocławia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1092
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Tomek z Wrocławia

  1. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    Ja bym tu widział analogię do upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Tylko, że Hunowie i Germanie, ba nawet Mongołowie w późniejszych wiekach nie postępowali jak szarańcza. Zdobywcy Rzymu ulegli romanizacji, a Tatarzy, pozwalali na zachowanie kultury podbitych narodów. Tymczasem celem terrorystów jest zniszczenie cywilizacji europejskiej. I podobno nawet zniszczenie ISIS niewiele da, bo są inne, radykalne grupy. Coś się po prostu zmieniło, a Zachód dalej śpi.... I tak od brudnych ulic na Nadodrzu przeszliśmy do zagrożeń globalnych... W temacie "Jest ok" :-/ Niemniej bardzo interesuje mnie pogląd Kolegów mieszkających na stałe na Zachodzie - jak to wygląda, na co liczą tamtejsi obywatele, czy widzą możliwość rozwiązania problemu, a jeśli tak, to jaką.
  2. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    A takie zupełnie inne pytanie: co mówią ludzie na Zachodzie? jak to się wszystko skończy, ta wędrówka ludów? Bo tamtejsi politycy zdaje się udają, że nie widzą, albo po prostu nie mają pojęcia, jak to rozwiązać.....
  3. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    Względnie wyłożyć coś bardzo śmierdzącego, ale to obosieczna broń Jak to jest, że w Niemczech, Szwajcarii czy Austrii może być czysto, a u nas nie?
  4. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    TEREN OBJĘTY MONITORINGIEM WIZYJNYM. ŚMIECENIE KARANE GRZYWNĄ EGZEKWOWANĄ W TRYBIE DORAŹNYM
  5. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    Rynek jeszcze w miarę sprzątają, przynajmniej fasady i sam plac, jest monitoring. Ale to prawda, łatwiej wlepiać mandaty za picie piwa, niż za śmiecenie. Nie wystarczy umyć chodnik przy ulicy (polewaczką), trzeba umyć cały. Widuję takie male polewaczki podwórkowe, ale ich jest za mało. Niestety poza Wrocławiem nie jest lepiej - ludzie wyrzucają śmieci do rowów, do lasu. To brak kultury osobistej, wyobraźni i nieegzekwowanie prawa. Wystarczyłoby dać straży miejskiej jasne polecenie: egzekwujcie porządek, wlepiajcie mandaty. odczuwalnie wysokie. Każdy przyłapany na śmieceniu powinien dodatkowo po sobie posprzątać. Ciekawe, czy w Poznaniu się udało.... http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/bedzie-cisnieniowe-mycie-chodnikow-w-poznaniu/pdlzkhn
  6. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    Gdyby to był tylko pył i piasek, to jeszcze można przeżyć. Chodzi mi o odpadki organiczne i produktowe. I o klejące się brudne chodniki i elewacje budynków (na dole, tak do wysokości kolan). W Szwajcarii dozorca myje raz na tydzień chodnik i własnie dół elewacji myjką ciśnieniową. A u nas na kamienicach narasta wieloletni, obrzydliwy brud. A klatki schodowe poniemieckich kamienic bez zamka w bramie to już po prostu tragedia. Czasem po prostu człowieka odrzuca.... Jak pisałem, to domena bardziej centrum miasta, ale tutaj mieszka przecież duży procent ludności. Jest jeszcze inne zjawisko, nie wiem, czy tylko we Wrocku - śmieciarki nie jeżdżą w sobotę i niedzielę, ale chyba nikt nie pomyślał, by postawiać wtedy więcej kubłów i kontenerów. Nie jest trudno się domyślić, jak wyglądają śmietniki w sobotę wieczorem i cała niedzielę. Zwłąszcza latem, gdy odpadki organiczne gniją. Podobnie jest z koszami na chodnikach, przystankach: jeśli ktoś ich nie spali to i tak się kleją, a w weekendy się z nich wysypuje zawartość.... Jeszcze taki patent - na jednym z podwórek Nadodrza zrobiono rewitalizację. Wszystko pięknie, niby są kamery, ale nie działają (sic!). Ok roku temu podpalili taki zbudowany z cegieł śmietnik. A teraz uwaga, clue programu: zamiast wyremontować i udostępnić śmietnik, stawia się prawie ludziom pod oknami kontenery i kubły. Place zabaw - czy tak trudno raz na tydzień po prostu umyć wszystkie sprzęty? To dział Jest okej, ale chcę podzielić się refleksją: o jakości mieszkania we Wrocławiu nie decydują odpicowane dworce, kamienice, promenady, lecz takie przyziemne sprawy. Oczywiście przyjemnie jest pospacerować po Rynku, a jeszcze bardziej po Ostrowie Tumskim. Ale potem wraca się do swojego osiedla i wtedy już nie jest kolorowo.
  7. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    Cóż, ogólnie chodniki nie są myte (a ptaki wiadomo, nie tylko jedzą), nie wiem, może się ich nie myje, ale one się wręcz kleją, nie tylko na Nadodrzu. Przejścia (takie prześwity w kamienicach) i niezamykane bramy, są obszczane, po psach sprzątają tylko niektórzy właściciele, podwórka rewitalizowane za kasę z UE (I kredytów) zdewastowane, w piaskownicach szkło i kapsle, wokół ławek butelki, opakowania, śmieci..... Kiedyś mniej na to zwracałem uwagę, ale idąc z synkiem na spacer, nie mogę tego nie zauważyć. Ciągle trzeba patrzeć pod nogi, uważać, żeby czegoś nie dotknął. Nie mogę spokojnie pozwolić Małemu pobiegać po trawie, bo tam coś zawsze jest lepkiego i śmierdzącego (jedynie w Parku Szczytnickim, jest jakoś w miarę). Ogólnie nie polecam Wrocławia pod tym względem. Takie społeczeństwo i takie też władze. Dbają o swój lans, Wrocław to jedno z najbardziej zadłużonych miast, a większość tego, co robią władze, to utrudnianie życia mieszkańcom. Nie sztuka wywalić kasę na drogie imprezy, inwestycje, buspasy i ściezki rowerowe. pozamykać ulice, to trzeba robić MĄDRZE a potem o to DBAĆ. Tramwaje też się kleją z brudu, kupują nowe, ale chyba nikt nie słyszał o czymś takim jak mycie środków komunikacji zbiorowej. Po prostu ręce opadają...... Nie wiem, czy tak jest w całej Polsce (poza Opolszczyzną Mnie zawsze uczono, żeby nie śmiecić, sprzątać po sobie. Ten syf na ulicach to wypadkowa ludzkiego chamstwa (trzeba to nazwać po imieniu) i indolencji władz (moim zdaniem za mało jest służb miejskich). Pewnie poza centrum miasta jest lepiej....
  8. Tomek z Wrocławia

    Jest okej

    Gratulacje ja nie wiem, gdzie one są. Ogólnie we Wrocławiu przeszkadza mi wszechobecny brud. Niestety, można picować kolejne kamienice, Rynek, etc., ale niestety na Nadodrzu spacer to slalom między,,, no wiadomo czym...
  9. A ja mimo OT zaprotestuję: nie wszyscy politycy są cyniczni. Są politycy uważający pełnienie funkcji publicznych jako służbę narodowi. Jarosław Kaczyński, Piotr Naimski, Jan Olszewski czy Antoni Macierewicz nie dorobili się majątku, zaszczytów ani intratnych stanowisk, choć są w Sejmie od 26 lat. Myślicie, że są tam dla własnej przyjemności i sukcesu? A teraz popatrzcie na fortuny (czy niejasności dotyczących pewnych transakcji, składników majątku) takich polityków jak: Paweł Adamowicz, Sławomir Nowak, Aleksander Kwaśniewski. Odnośnie wypowiedzi JK, to sami możecie sprawdzić, policzyć wystąpienia w VII Kadncji. http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/wypowiedzi.xsp?id=152&type=A&symbol=WYPOWIEDZI_POSLA na pewno często mu przerywano. Poza tym, PIS był w opozycji 8 lat, a kwerenda Polityki dotyczyła jedynie ostatniej kadencji. Przede wszystkim jednak czym innym jest stosowanie uogólnień (jak w wypowiedzi JK), a zupełnie czym innym mówienie, często za granicą o zagrożeniu demokracji w Polsce. Ja tutaj dostrzegam ogromną różnicę w ciężarze gatunkowym obu tych spraw. Opozycja po prostu straciła trzeźwy osąd sytuacji, może za długo rządzili. Ich wypowiedzi są po prostu śmieszne, a strzelanie z najcięższych, gołosłownych i niepopartych faktami argumentów o totalitaryzmie, przyrównanie do stanu wojennego, po prostu ją totalnie kompromituje. I na koniec najważniejsze: ja po prostu zaprotestowałem przeciwko ironicznym, wręcz złośliwym docinkom pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. O jego prawości świadczą czyny, a nie wpadki językowe. Na pewno miał możliwość dobrze się ustawić, ale tego nie zrobił.
  10. Nie naśmiewałem się z posiadaczy gumofilców. Napisałem tylko, że gumofilce do opery nie pasują, ani do garnituru.
  11. Jasne, że ostatnio kupiłem - timexa T22202, lekko sfatygowanego, bo mi się po prostu spodobał. Dwie sprawy: 1. stanąłem (uważam, że słusznie) w obronie Jarosława Kaczyńskiego, bo nie podoba mi się to nieustanne wyśmiewanie, ironia, etc. - nota bene w świetle faktów - irracjonalne 2. znowu zacząłem wartościować (opowiastka o gumofilcach) - niepotrzebnie, gdyż tutaj pokazujemy, co noszą znani, a czy się zachwycamy tymi precjozami czy nie, to nasza prywatna sprawa i nic mi do tego Niemniej bardzo podoba mi się to zdjęcie Wojciecha Kilara z Omegą - nobilitacja dla zegarka, a nie dla mistrza, bo o mistrzu świadczą jego dzieła wiem i żegnając się, życzę wszystkim Kolegom miłego wieczoru - we wrocku piękna pogoda, której też wszystkim życzę
  12. nikogo nie rozstawiam, napisałem po prostu, od serca, co sądzę o ciągłym (I pozbawionym logicznych podstaw) wyśmiewaniu znanego polityka (i paru innych). Poza tym, chronię dobre imię Kolegów, ponieważ wyśmiewanie polityka oparte na osądzie bazującym na powtarzanych (tłuczonych łopatologicznie)) bzdurach serwowanych (z uporem maniaka) przez media, mogłoby zostać uznane za urągające zdrowemu rozsądkowi. Przykład? Media tłuką, że AD i BSz to marionetki JK. Żadnych dowodów, żadnego uzasadnienia. Już Goebbels powiedział, że kłamstwo powtarzane 1000x staje się prawdą.... Podobnie z zarzutem, ze JK jest kawalerem, ma kota a nie ma konta w banku - i co z tego??!!! Czy posiadanie konta w banku w jakikolwiek sposób wyznacza wartość, czy racjonalizm człowieka? Ergo: to nie JK jest śmieszny. Błaznuje ten, kto powtarza (wbrew logice) bzdury o nim wynikające z oceny dokonanej na podstawie nieistniejących "faktów medialnych" oraz czwartorzędnych cech kompletnie nie powiązanych z działalnością publiczną polityka. Do powyższego dochodzi jednak gorsze zjawisko: złorzeczenia, bo w twej kategorii odbieram wypowiedzi (są granice żartu) sugerujące koniec polityka (pytanie fizyczny czy "tylko" polityczny)? A w kwestii świecidełek, to są pewne kanony estetyczne, które nie pozwolą nazwać znacznej części zegarków (nawet bajecznie drogich) za gustowne, eleganckie, "z klasą". Tak już jest, używając porównania, to tak jak z gumofilcami - niby buty, a jednak cokolwiek byśmy nie robili, to do garnituru się nie nadadzą. Ani do publicznych występów. Jedynie do stajni Uporczywe wmawianie sobie i innym, że jest inaczej, niczego nie zmieni. Pojawienie się w gumofilcach w operze, będzie obciachem, hecą, eventem, czy jak tam zwał, jednakże nigdy przejawem dobrego tzw. smaku posiadacza. Pomijam już ocenę racjonalności działania. Gumofilc jest gumofilcem niezależnie od tego, czy doczepimy mu złote ostrogi, czy nie, czy sprzedamy go w Złotych Tarsach, czy na placu targowym. Badziew to badziew, bez dorabiania ideologii. Geniusze od sprzedaży wymyślili coś takiego, co nazywa się modą, trendem, etc. Jeśli żyje się w hermetycznej złotej klatce, to człowiek się pogubi. Ja na szczęście tego (tego marketingu) nie kupuję. Jak już pisałem w innych wątkach, jest pewna granica ceny zegarka - wyznaczona przez technologię i materiały. Wszystko ponad to, to takie "złote ostrogi" lub - co gorsza - złudzenie wartości....
  13. Nie szata zdobi człowieka. To nobilitacja dla Omegi, że zegarki tej marki nosił Wojciech Kilar. I jak się domyślam, wcale nie miał z nimi kontraktu reklamowego.... Ludzie naprawdę wielcy, wybitni są w większości skromni, nie upatrują nobilitacji w noszeniu świecidełek. Przejawem elegancji jest umiar i prostota. Masz rację Kolego: Tempus fugit, aeternitas manet.
  14. Jarosław Kaczyński, z tego, co czytam w necie, ok. rok temu, zmienił zegarek na kwarcowego atlantica. To przejaw umiaru i dobrego smaku w kraju, w którym taki zegarek kosztuje ok. połowy najniższego wynagrodzenia. Szydzenie z tego polityka, jakże modne w pewnych zadufanych w sobie kręgach jest dowodem braku logicznego (samodzielnego) myślenia. Nadmienię, że to ta objawiana wobec innych pogarda, przyczyniła się do klęski tego obozu. Na szczęście, ostatecznie prawda wychodzi zawsze na jaw, a szacunek zyskują ludzie skromni, nie dbających o blichtr, lecz traktujący swoją pracę (funkcję), jako służbę, a nie trampolinę do pieniędzy i stanowisk. Sorry za wtręta lekko OT, ale mam serdecznie dosyć jednostronnego wyśmiewania ludzi z jednej z opcji politycznych. edit: jakkolwiek to szydzenie działa ostatecznie na szkodę szydzących, pycha prędzej czy później zostaje ukarana. Ot, taki przykład: http://wpolityce.pl/polityka/265410-listkiewicz-wytyka-miskowi-kaminskiemu-brak-klasy-stac-go-na-zegarek-za-37-tys-zl-a-nie-placi-skladek-w-klubie
  15. Starszy model, kupiony jako używany (4-letni). Po prostu podoba mi się Cały w stali, bransoleta z pełnymi ogniwami, układa się jak w zegarkach z lat 80 tych (jest "wiotka"). Kupiony zamiast dużo droższej certiny ds podium chrono square. jedna wątpliwość - szkiełko ma żółtawy odcień, jakby między szkiełkiem a kopertą. Nie wiem co to, klej, uszczelka? Chodzi o bok szkiełka po lewej na poniższym zdjęciu: a tutaj mój starszy timex (kupiony jako nowy w 2011 r.), dzięki któremu "odkryłem" forum (szukając odpowiedzi na pytanie). Koperta mosiądz, po tym, gdy zobaczyłem pierwsze wżery, zegarek trafił na pasek z podkładką
  16. Tomek z Wrocławia

    poświećmy...

    Luma lumą, ale i tak dioda elektroluminescencyjna bije ją na głowę. Jedynie tryt zapewnia analogiczny efekt (nawet lepszy, bo bez baterii i wciskania przycisków)
  17. żartujesz to jest stylowa aranżacja, z boku kominek. Może to loft? Takie lofty to super sprawa, własna winda, duuuuże pomieszczenia, ciekawe okna....
  18. Tomek z Wrocławia

    Twoja kolekcja!

    Moje vintydże, wszystkie na chodzie, po przeglądach, sprawne. Prawie wszystkie pamiątkowe (poza rakietą i łuczem) najnowszy nabytek
  19. rakieta 2603 kupiona od Forumowicza (dzięki jest tak ładna, że aż szkoda mi ją nosić.... tutaj z też pięknym łuczem
  20. Jakiś nowy model seiko? to w zasadzie bardzo ciekawy byłby nowy temat, p.t.: "Co Klubowicze sądzą o zjawisku zwanym NOL"....
  21. Mi się wydaje, że z pierwszego posta wynika, że chodzi o pokazanie swoich 3 ulubionych japończyków. Podział na "funkcje", to był opis autora pierwszego posta. Może jednak autor powinien się wypowiedzieć, o ile dla niego i innych forumowiczów, jest to istotne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.