AT i AK, to jak Kielce i Radom, albo Cracovia i Wisła, albo Winiary i Majonez Kielecki, ale może się w pudełku nie pogryzą.
Żart naturalnie, fajnie zegarki, myślę że będziesz zadowolony. O ironio, możliwe, że również będę się chwalił, tyle że Omegą. Czas pokaże.
To nie chodzi o stawianie szafy, cieszę się że KMZiZ nabrało znowu wiatru w żagle, przy tej ilości śmieci, jakie znajdują się w Internecie, to miejsce, gdzie można znaleźć wartościowe informacje i ciekawych ludzi, mających ciekawe hobby. Po prostu ciszę się że zarówno Stowarzyszenie i Forum dalej istnieją.
No to 1861 jako wół roboczy został sprawdzony w ciągu kilkudziesięciu lat, względem aktualnego mechanizmu- 3861, nie ma wychwytu współosiowego (Co-Axial) będzie więc prostszy i tańszy w serwisowaniu. Wybór hesalit (plastikowe szkiełko) lub szafir to już indywidalne upodobania. Hesalit dość łatwo się rysuje, ale daje się polerować, szafir jest bardziej wytrzymały na zarysowania- w Speedmasterze na obwodzie powstaje "mleczny okrąg"- jednym to przeszkadza, innym nie.
Myślę, że żaden Moonwatch nie jest opłacalny jako inwestycja - jeśli dobrze zrozumiałem pytanie, to popularny zegarek, ikona, świetny projekt, ale nie "biały kruk" żeby mógł być inwestycją. Mechanizm 1861 z poprzedniej referencji był kilkadziesiąt lat na rynku, 3861 jest w sprzedaży od 2021r. Teraz Omega wypuściła jeszcze białego Speedmastera na okoliczność Igrzysk Olimpijskich - 38mm i automat. Z resztą wersji Speedmastera było przynajmniej kilkanaście.
Zgadzam się z Krzysztofem i Michałem, bazarek odzyskał dawny blask po właściwie niebycie za starych władz, nie ma sensu go ograniczać, niech ogłoszeń będzie jak najwięcej, z resztą jak ktoś jest "na kupnie" to i tak przegląda dokładnie wszytskie strony.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.