Przecież nie ma obowiązku zakupu, a sprzedający może wystawić zegarek za ile chce. Rok temu była podobna dyskusja, i wypowiadałem się w podobnym tonie do Twojego, po czym kupiłem używanego SKX, zrobiłem mu pełny serwis, wymieniłem kilka części na nowe, dokupiłem bransoletę i summa summarum przekroczyłem kwotę, za jaką wystawiony jest aktualnie ten model na bazarku. Tak, też pamiętam czasy, jak SKX był po 700-900zł.