somsiad nie widzi, że skóra jest licha. A znaczek na klapie już tak
a co do jakości - wczoraj oglądałem filmik Doug'a DeMuro (ogólnie polecam kanał na yt) z Nissanem Z - z zewnątrz bomba, mi się podoba. Design w środku - nawet jakoś to wygląda, na pewno ma ładniejszą kierownicę niż Supra. Ale plastik na tunelu? A to co w schowku pod podłokietnikiem? Ja wiem, że Nissan jest tańszy niż Z4 czy Supra ale za 200kzł chyba szukałbym e92 M3 (gdzie BMW e9x w środku jest ok i tylko tyle). Nie wiem, czy chciał bym obcować z takimi plastikami. Przeszycie na drzwiach z tym małym trójkątem pod klamką i nawiewem wygląda jakby łatali dziurę. Za 40 tys dolarów?
Z BMW kojarzy mi się mały zgrzyt w Alpinie XB7 - Alpiny chyba nie trzeba przedstawiać, ceny - wiadomo, że tanio nie ma. Potrafią pozmieniać dosłownie wszystko ale w aucie za bańkę z hakiem w zależności od konfiguracji, najbardziej luksusowy SUV - zostawiają plastik w drugim rzędzie siedzeń z logo "X7". Gdybym był klientem to bym sprzedawcę zaprowadził targając za mankiet, pokazał paluchem i zapytał "co ja w końcu kupuję?"
Żyjemy w świecie, gdzie auto ma ładnie wyglądać na www producenta, na wystawce i na fotach influenserów. Wytapetowane laski z dekoltami do pępka mają gdzieś jakiej jakości jest skóra, ważne że lajki lecą na ig. A prezesi też mają gdzieś, przecież to nie ich auto tylko banku. Chwilę pojeżdżą i oddają
Jakoś(ć)