Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

trollu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez trollu

  1. wątpię, żeby za statystyki wypadków odpowiadał wyższy limit alko ale może może... prawda ale tylko w chwili odpalania petardy. Jak urwie paluchy to tylko "oceniającemu"
  2. skoro każdy może przyjąć własne kryteria to trzeba pamiętać, że Mirek po setce i 2 żubrach może lepiej funkcjonować niż Zdzichu po samych 2 żubrach. Czyli prowadzenie auta przez Mirka po secie jest jak najbardziej roztropnym wyjściem, przynajmniej w jego mniemaniu Bajecznie proste rozwiązanie. W Indiach jest "przepis", że kto pierwszy zatrąbi na skrzyżowaniu, ten ma pierwszeństwo? Ile to zaoszczędziłoby u nas problemów gdy sygnalizacja padnie
  3. Pracownicy widzący prezesa idącego z buta do firmy, wcale nie ma przypału bardziej prawdopodobne są kroplówki z witaminkami, 40 min i człowiek po nocce chlania wygląda jak młody bóg. Zaprzyjaźniona pielęgniarka za drobną opłatą zrobi wlew zdrowia w żyłę. Astra I na czarnych blachach, biały kruk. Szkoda kobiety. Nieumyślne spowodowanie śmierci tylko kto będzie wsadzał do pierdla emeryta...
  4. rozgraniczanie na biednych i bogatych jest proste ale bez sensu. W śród dobrze sytuowanych nie istnieje problem alkoholizmu? Może grypy i biegunki też nie miewają? Właściciel dobrze prosperującej lokalnej firmy przeważnie "dobrze żyje" z lokalnymi władzami - dopóki nie spowoduje konkretnego dzwona może mieć taryfę ulgową na "swoim rejonie". Taka prawda. A już jazda w sprawach biznesowych na drugi koniec polski na bani to mało prawdopodobna akcja. Co do "sprawiedliwości" prawa - prawo ma być takie same dla wszystkich a nie sprawiedliwe (taki jest zamysł tych na górze) . Codziennie jeżdżę do pracy tą samą drogą, teren niezabudowany, dwa lekkie łuki - ograniczenie do 60km/h. Po co? I tak każdy tam jedzie 100 bo na suchym można tam bezpiecznie pojechać nawet więcej. Ale jak 3-4 razy kilku rajdowców w passatach nie wyrobiło przy 160 to władze są zobligowane do poprawy bezpieczeństwa na odcinku drogi. A jak "poprawić bezpieczeństwo" na drodze gdzie wszystko jest ok tylko kilku szybkich i wściekłych było za szybkich? Ograniczeniem prędkości. Dla wszystkich. Teraz pogoda się pogarsza, zamiast jechać spokojnie 70-80 to ludzie widząc znak "60" zwalniają do 40, żeby przypadkiem "nie przedobrzyć z prędkością". Przykładów można mnożyć
  5. z ciekawości - jakieś atesty mają? O niszczących badaniach wytrzymałościowych domyślam się, że można zapomnieć
  6. będą rozbierać na części i sprzedawać na olx. Pomijając to, jakim autem jechał, bo hasło "BMW" to gwarant na dobry artykuł to problemem jest recydywa. Kolejna historia z ostatnich dni gdzie do poważnego wypadku doprowadza osoba z odebranymi uprawnieniami i będąca pod wpływem alkoholu lub innych środków.
  7. no i? Kiedyś było masę filmów z rozbieganymi R6 BMW w dieslu i co z tego? Wiadomo, ze zapłon elektryka to nie jest coś rzadkiego, mi tutaj bardziej chodziło o sam artykuł, który ma szokować i jak ktoś nieogarnia to rzeczywiście, może być zszokowany, że żeby ugasić jeden samochód trzeba wody jak na gaszenie hektarów lasu gorzej, że ta dematerializacja jest mało ekologiczna
  8. skoro tesla doszczętnie się spaliła to strażacy ją ugasili czy jednak nie? poza tym ja wiem, że u nas ciemnogród ale samochody chyba gasi się pianami i innymi środkami chemicznymi a w przypadku elektryków - no cóż, jak komuś w domu zapali się czajnik elektryczny i zacznie go gasić wodą z garnka...
  9. 2 tyg temu w niedzielę nie przemieszczałeś się może gdzieś w woj Opolskim w stronę Częstochowy?
  10. o ile mnie pamięć nie myli to akcja "30" ruszyła po głośnym wypadku na przejściu dla pieszych i BMW. Było tam ograniczenie prędkości do 40(?) i pojawiły się głosy, że trzeba zrobić większe ograniczenie to wtedy zrobi się bezpiecznie i wariaci nie będą jeździć 120 (chyba tyle wg biegłych miał gość w BMW). Może ktoś mi powie, gdzie jest tutaj "babol" w myśleniu? Sęk w tym, że to o czym mówi Paulus57 plus "myślenie" naszych ustawodawców to mieszanka wybuchowa. Ostatnio w RMF nagłaśniali sprawę opłat etol - niby masz 3 dni na opłacenie po przejechaniu trasy ale jak Cię capną to już nie masz 3 dni tylko mandat a jak kogoś nie złapali to wygrał w rządowej loterii. Takie rzeczy tylko u nas...
  11. trollu

    Formuła1

    Lando ma wszystko, żeby w przyszłości zostać mistrzem, tylko trzeba poczekać aż nieco okrzepnie. Wg mnie Ricciardo ma po prostu jakiegoś pecha do młodszych utalentowanych kolegów z teamu, w McLarenie w ogóle nie umiał się odnaleźć i takie efekty. Ogólnie taka pogadanka i wejściówki super sprawa, będzie co wspominać
  12. trollu

    Formuła1

    może conieco opowiesz, chyba nie rozmawialiście o pogodzie
  13. dawniej auta były głównie wolnossące z całym inwentarzem tego typu silników czyli niezbyt duży moment liniowo narastający wraz z obrotami. Rozmawiamy o autach drogowych więc jakie by nie były - muszą wykazywać przydatność na drodze w ruchu publicznym. Żeby auto nie zmuliło, biegi musiały być krótsze. To nie silnik jest dopasowywany do skrzyni tylko skrzynia do możliwości silnika. Przykład Porsche - silnik kręci się do 9000 a to przekłada się na możliwości stopniowania przełożeń. Kiedyś w e46 ludzie chcąc mieć szperę zakładali dyfer z M3 po czym okazywało się że 2.5 przestawało jechać bo dyfer od M3 ma przełożenie dostosowane do wyższych obrotów silnika. A po drodze też jest inaczej zestopniowana skrzynia chociaż różnic w przełożeniach nie znam. Dzisiaj turbo pompuje od samego dołu, ilość biegów jest podyktowana tylko ekologią, żeby ograniczyć prędkość obrotową silnika a wszyscy jeżdżą "momentem" na dole. Duże V8 czy V12 to inna sprawa przez możliwości tych silników a dzisiaj w dobie zmiennych faz rozrządu, zmiennych geometrii kolektora etc i tak jadą jak turbo bo nie trzeba szukać wysoko momentu. Kiedyś oglądałem film z poprzednią vette Z06 w manualu - kierowca nie kręcił na maksa a 2 bieg zapinał przy ok 90, 3 - pod 150? Pojemność robi swoje, jakieś 2.0 R4 N/A sprzed 30 lat nie miałoby szans ruszyć pod górkę bez spalenia sprzęgła z takim przełożeniem. ale żeby nie było, że kiedyś nie dało się zrobić 100km/h na 2 biegu
  14. Liście są teraz bardzo zdradliwe a w zeszłym tyg po wyprawie gravelem do lasu stwierdziłem, że jednak w tych warunkach opona 2.4" szerokości daje większą pewność Dzisiaj bardzo przyjemne 40km
  15. trochę wiało ale pogoda super na wycieczkę
  16. chwilę temu wróciłem od znajomego z warsztatu - na placu 10 samochodów z czego 8 to BMW, co prawda 3 sztuki są jego i drugiego kumpla ale jednak trochę jak pod komisem BMW jechałem tam z narzeczoną - mówię do niej - same BMW patrząc na parking pod Dino (było tam kilka sztuk) a w tym momencie ze skrzyżowania wyłoniło się białe X4. Przypadek? Wystarczy spojrzeć na rankingi sprzedaży. Ostatnie lata (przynajmniej te przed wojną i kryzysem) to wzrost sprzedaży nowych aut gdzie BMW notowało największe wzrosty. Nie żebym tutaj nobilitował BMW - przez to marka premium stała się popularna jak skoda. Audi i MB też dużo ale chyba nie aż tak. A może po prostu sam mam BMW i nie zwracam tak uwagi na inne auta... Ale dzików w okolicy też kiedyś było sporo, ostatnio na wycieczce rowerowej widziałem dzika 3 lata temu a M6 i dwie M2 w zeszłym tyg - więc chyba porównanie trafne
  17. Częstochowa to miasto kontrastów
  18. o bezpieczeństwo zawsze lepiej dbać bardziej niż mniej ale kask ff - zależy w jakiej sytuacji, wczoraj widziałem gościa jak na hornecie na wybetonowanym placu uczył się stopie - kask ff. Trochę jak strzelać z armaty do pająka ale lepiej tak, niż bez kasku. A urazy twarzy? Częściej chyba dostają kolana i łokcie bo to jest pierwszy kontakt przy upadku. W DH chyba używają już kołnierzy na szyję jak w motocrossie?
  19. fajnie, że ludzie wyciągają takie cuda z garażu i można je zobaczyć na żywo, jak się ma farta Kilka lat temu będąc w DE w okolicach Kassel widziałem starszego pana na wycieczce w czarnym SL 300 Gullwing, niezbyt częsty widok
  20. somsiad nie widzi, że skóra jest licha. A znaczek na klapie już tak a co do jakości - wczoraj oglądałem filmik Doug'a DeMuro (ogólnie polecam kanał na yt) z Nissanem Z - z zewnątrz bomba, mi się podoba. Design w środku - nawet jakoś to wygląda, na pewno ma ładniejszą kierownicę niż Supra. Ale plastik na tunelu? A to co w schowku pod podłokietnikiem? Ja wiem, że Nissan jest tańszy niż Z4 czy Supra ale za 200kzł chyba szukałbym e92 M3 (gdzie BMW e9x w środku jest ok i tylko tyle). Nie wiem, czy chciał bym obcować z takimi plastikami. Przeszycie na drzwiach z tym małym trójkątem pod klamką i nawiewem wygląda jakby łatali dziurę. Za 40 tys dolarów? Z BMW kojarzy mi się mały zgrzyt w Alpinie XB7 - Alpiny chyba nie trzeba przedstawiać, ceny - wiadomo, że tanio nie ma. Potrafią pozmieniać dosłownie wszystko ale w aucie za bańkę z hakiem w zależności od konfiguracji, najbardziej luksusowy SUV - zostawiają plastik w drugim rzędzie siedzeń z logo "X7". Gdybym był klientem to bym sprzedawcę zaprowadził targając za mankiet, pokazał paluchem i zapytał "co ja w końcu kupuję?" Żyjemy w świecie, gdzie auto ma ładnie wyglądać na www producenta, na wystawce i na fotach influenserów. Wytapetowane laski z dekoltami do pępka mają gdzieś jakiej jakości jest skóra, ważne że lajki lecą na ig. A prezesi też mają gdzieś, przecież to nie ich auto tylko banku. Chwilę pojeżdżą i oddają Jakoś(ć)
  21. Auto kupili, na garaż brakło to stoją pod chmurą Ale chyba mam jakiegoś farta bo dzisiaj na małej wycieczce rowerowej z kumplami, na małej wsi pod sklepem widziałem ciemnozielonego Urusa. Foty nie mam bo prawie szofer wysiadał a ja goniłem za kumplem foto z zielonym XKR - przed nim stoi chyba większy rodzyn felga w GranCabrio zdrowo obgryziona
  22. zależy co nazywamy "egzotykiem". Czy X5M? Raczej tak ale jego "brat bliźniak" czyli M50d to nie jest aż tak rzadki widok. W mojej okolicy jest kilka X5, X6 i X7 M50d. M50d to chyba ulubiona wersja wszystkich prezesów, przynajmniej tych z mojej okolicy. Robią wow ale do egzotyka w stylu DBX czy Bentaygi im daleko. Urus - egzotyk, Q8 - kolejny brat-bliźniak z nieprawego łoża - mam wrażenie, że chyba je rozdawali na jakimś kiermaszu, tyle ich jeździ. I wszystkim się spieszy, zabudowany, podwójna ciągła a oni gniotą i gniotą... no chyba że w Q8 gaz działa 0/1 co do bliźniaków ///M i Md
  23. INPA prawdę powie. W BMW nigdy z czujnikami nie miałem problemów ale dokładnie takie same efekty dawno temu w golfie dawał mi właśnie czujnik położenia wału. Nie ma sygnału, nie ma iskry. Tylko ADY w golfie to dinozaur przy N46 a ten ma np Valvetronica, który potrafi napsuć krwi. Ogólnie - bez podpięcia pod komputer to nie ma nawet co gdybać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.